Jak podał BBV, pod koniec października cena sprzedaży saletry wapniowo-amonowej (KAS) ustalona na październik 2021 r. wyniosła 587 euro/t, z  magazynu i bez VAT. Było to o 79 euro/t, czyli 90,6 proc. więcej niż we wrześniu.

Ustalona na początku roku cena KAS została nawet przekroczona o 389 euro/t. KAS to najważniejszy nawóz azotowy do zbóż, rzepaku i kukurydzy.

Według BBV ceny nawozów fosforowych, takich jak fosforan dwuamonowy (DAP), również gwałtownie wzrosły. Cena detaliczna DAP w październiku osiągnęła 735 euro/t bez VAT, po 370 euro/t na początku roku i 518 euro/t w lipcu.

Jak twierdzi BBV, tylko niewielu rolników jest skłonnych zakupić niewielkie ilości nawozu w tych cenach. Zainteresowanie zakupem jest prawie zerowe. Zgodnie z obserwacjami szefa biura raportowania rynku BBV, większość rolników czeka i kupuje nawozy na wiosnę tylko wtedy, gdy jest to potrzebne. Każdy, kto teraz kupuje, ma obawy, że sytuacja z dostępnością nawozów może się pogorszyć.

BBV przypisuje wzrost cen nawozów drastycznemu wzrostowi kosztów energii i niedoborowi substancji chemicznych. Producenci nawozów zareagowali na to coraz bardziej zauważalnymi ograniczeniami produkcyjnymi.

Tymczasem handlowcy z obszarów wiejskich często zgłaszali brak nawozów. W międzyczasie nie podejmowali żadnego ryzyka i zamawiali tylko ilości na pokrycie transakcji, które zostały już uzgodnione w umowach z rolnikami.