Jak dowiedzieli się dziennikarze, sekretarz generalny ONZ dąży do zawarcia umowy o wysoką stawkę z Rosją, Turcją i innymi krajami, aby otworzyć eksport ukraińskiej żywności na rynki światowe i zapobiec potencjalnemu światowemu niedoborowi żywności i ewentualną migrację z krajów afrykańskich.

Przypominamy, że z powodu wojny Rosja zablokowała ukraińskie porty Morza Czarnego. W ten sposób chce osłabić Ukrainę i wpłynąć bezpośrednio na rynek żywności, bo nasz sąsiad, eksportował bardzo duże ilości m.in. pszenicy, właśnie do krajów Afryki Północnej czy Bliskiego Wschodu, które są wręcz uzależnione od importu. W udrożnieniu transportu zboża z Ukrainy ma pomóc Unia Europejska, która zapowiedziała tworzenie tzw. korytarzy solidarnościowych. Pomaga oczywiście Polska, ale też włączyły się Stany Zjednoczone i Kanada.

Jak dowiedziało się The Wall Street Jurnal, António Guterres zwrócił się do Moskwy o zezwolenie na niektóre dostawy zboża z Ukrainy w zamian za ułatwienie rosyjskiego i białoruskiego eksportu nawozów potasowych.

- Wydaje się, że Rosja nie jest obecnie zaangażowana w poważne negocjacje w celu zawarcia umowy, stwierdzili dyplomaci. Turcja, główna potęga czarnomorska, wyraziła chęć uczestniczenia w porozumieniu, w tym poprzez usunięcie min z morza i zarządzanie ruchem żeglugowym – podano dalej.

Rosja i Białoruś są kluczowymi dostawcami nawozów potasowych. Łącznie kraje miały blisko 40 proc. udział w światowym eksporcie nawozów potasowych.