PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Poferment - nawóz czy odpad?

Poferment - nawóz czy odpad? Masa pofermentacyjna to pozostałość z produkcji biogazu rolniczego. fot. farmer.pl

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 20-07-2015 15:45

Tagi:

Masa pofermentacyjna to pozostałość z produkcji biogazu rolniczego. Można zastosować ją jako nawóz. Czy rzeczywiście w praktyce tak się ją wykorzystuje?



Koszt nawożenia stanowi bardzo wysoki odsetek nakładów ponoszonych na uprawę. Średnio wydaje się na ten cel np. w produkcji pszenicy ok. 1200 zł/ha, co może stanowić nawet 25 proc. wszystkich kosztów. Przy obecnych realiach opłacalności produkcji, rolnicy poszukują alternatywnych - w stosunku do nawozów mineralnych, źródeł zaopatrzenia roślin w składniki mineralne. Wartościowym, a jednocześnie relatywnie tanim rozwiązaniem jest sięgnięcie po poferment. Trudno jednoznacznie określić jego cenę, bo różni się ona w poszczególnych biogazowniach, i sprawdzić, czy poferment jest separowany (na frakcję stałą lub ciekłą), czy nie. Dodatkowo często masę pofermentacyjną w rozliczeniu za dostarczenie np. kiszonki z kukurydzy (substratu do produkcji biogazu) otrzymują kontrahenci biogazowni w ramach rozliczenia albo za darmo. Szukając informacji u źródła, dowiedzieliśmy się, że w jednej z firm za tonę pofermentu trzeba zapłacić 3 zł/t (loco biogazownia) i 8 zł/t (loco pole), w innej było to odpowiednio: 10 zł/t lub 20 zł/t. W jeszcze innym miejscu rolnik płaci zarówno za produkt, jak i za usługę transportu oraz rozlania pofermentu przeważnie ok. 400 zł za 20 t. Istotne jest, że usługa ta może być wykonana nie dalej niż 10 km od biogazowni. Bardzo wysokie są bowiem koszty transportu. Średnio wycenia się je dodatkowo na 5-8 zł/t (w odległości ok. 5 km od miejsca odbioru produktu).

Ile kosztuje nawożenie pofermentem? Dawka stosowania uzależniona jest m.in. od zawartości azotu w pofermencie i nie powinna przekroczyć 170 kg N/ha. W sytuacji, kiedy masa pofermentacyjna zawiera 4,5 g N/kg, wówczas wprowadza się blisko 40 t pofermentu na hektar, co daje w przeliczeniu wartość ok. 600 zł/ha (przy założeniu, że tona poferementu kosztuje 10 zł, a transport 5 zł).

POFERMENT BLIŻEJ POZNANY

Obecnie w Polsce działa 58 biogazowni rolniczych, w których po produkcji biogazu pozostaje poferment. Jaki jest jego skład? Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ zmienia się on zależnie od substratów użytych do produkcji gazu. Składa się on z biomasy mikroorganizmów przeprowadzających proces fermentacji metanowej, a także z nieprzefermentowanych związków organicznych i składników mineralnych, w ilościach porównywalnych do ich zawartości w użytych w biogazowni substratach. Generalnie poferment opuszczający komorę fermentacyjną swoimi właściwościami fizycznymi przypomina typową gnojowicę. Ma porównywalną zawartość suchej masy - ok. 4 g/kg świeżej masy (gnojowica 5-9,5). Zależnie od rodzaju substratów zawiera on - w porównaniu z gnojowicą - większą ilość azotu (3-5 g N/kg świeżej masy, gnojowica - średnio 3,1) i potasu (3,5-5,5 g K2O/kg świeżej masy, a gnojowica - średnio 2,4). Zawartość fosforu jest porównywalna do średniej wartości tego pierwiastka (1-1,5 g P2O5/kg świeżej masy, w gnojowicy średnio 1,4), jaką spotkamy w gnojowicy. Produkty te różni natomiast natężenie emisji odorów, które jest mniejsze w wypadku właściwie przefermentowanej masy pofermentacyjnej.

Czy poferment może być bezpiecznie wykorzystany do celów nawozowych? - Wszystko uzależnione jest od tego, jakie substraty trafiają do komory fermentacyjnej. Jeśli wprowadzilibyśmy do niej toksyczne związki chemiczne, mineralne czy też organiczne, wówczas mielibyśmy do czynienia z produktem finalnym niebezpiecznym np. ze względu na wysoką zawartość metali ciężkich. Na razie nie ma jednak takich wyników - wyjaśniła podczas konferencji "Poferment nawozem dla rolnictwa" zorganizowanej przez Fundację na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa jedna z prelegentek dr inż. Magdalena Szymańska ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Specjalistka stwierdziła, że kiedy w biogazowni stosowane są produkty organiczne pochodzenia rolniczego lub produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego, to powstający poferment jest bezpiecznym nawozem.

Warto wiedzieć, że źródła pochodzenia substratów do produkcji biogazu w Polsce ulegają zmianom. Jeszcze w latach 2011-2012 korzystano przede wszystkim z masy roślinnej, np. kiszonki z kukurydzy. Obecnie wzrosło zużycie odpadów z przemysłu rolno-spożywczego, np. pulpy ziemniaczanej czy serwatki. Surowce te są bezpieczne i produkt finalny ich fermentacji nie stwarza zagrożenia zarówno dla środowiska (gleba, rośliny), jak i dla jakości zbieranego plonu w formie ziarna, korzeni czy bulw.

SUBSTRAT A POFERMENT

Substrat po przefermentowaniu ma wyższe pH wynoszące około 7,7. Nie działa jednak odkwaszająco, zwiększa natomiast właściwości buforowe gleby, ponieważ zawiera materię organiczną. - W praktyce oznacza to, że gleba będzie mniej podatna na dalsze procesy zakwaszania - mówiła dr Szymańska. Poferment ma mniejszą zawartość suchej masy i materii organicznej niż substrat, a także węższy stosunek węgla do azotu, co spowodowane jest zużyciem węgla do produkcji metanu. - Poferment będzie w glebie ulegał szybkiemu rozkładowi, a więc szybko będą uwalniane też składniki pokarmowe w formie bezpośrednio dostępnej dla roślin, co przekłada się na szybszy efekt nawozowy - wyjaśniała dr Szymańska. W masie pofermentacyjnej znajduje się też więcej azotu amonowego. Ma to również swoje plusy, m.in. fakt, że azot amonowy ulega tzw. sorpcji wymiennej, czyli jest pobierany przez kompleks sorpcyjny znajdujący się glebie w miejsce znajdujących się w nim anionów. Dzięki temu azot nie ulega wymywaniu. Minusem jest fakt, że azot amonowy w środowisku wyższego pH, które osiąga poferment, przechodzi w formę gazową. - W praktyce oznacza to, że poferment powinien być magazynowany w zamkniętych zbiornikach, a po zastosowaniu na polu musi zostać przykryty glebą - podsumowała dr Szymańska.

BADANIA NA POFERMENCIE

Z badań dr Magdaleny Szymańskiej wynika, że aplikując poferment, uzyskuje się większe plony. W niektórych doświadczeniach były one wyższe nawet o 85 proc. w porównaniu z kontrolą bez nawożenia. Oto przykłady. W doświadczeniu użyto dwa rodzaje pofermentu uzyskane z fermentacji różnych substratów. Poferment 1 pochodził z fermentacji kiszonki kukurydzy z wywarem gorzelnianym i został zgranulowany. Natomiast poferment 2 - z fermentacji kiszonki kukurydzy z gnojowicą świńską. Dawki pofermentu i granulatu zostały wyliczone na podstawie zastosowanego azotu. Dawka pierwsza odpowiadała 85 kg N/ha, a druga - 170 kg N/ha. Uprawą testową była kukurydza z przeznaczeniem na kiszonkę. Efekt plonotwórczy porównywano z kontrolą (bez nawożenia). Co się okazało? Na podstawie tego doświadczenia stwierdzono, że wielkość dawki wpływa na uzyskiwane plony, które są wyższe dla dawki drugiej, a więc wyższej. Średnio dla badanych pofermentów plony zielonki z kukurydzy przy dawce odpowiadającej 85 kg N/ha były o 34 proc. większe w porównaniu z tą, w której w ogóle nie zastosowano nawożenia. W wypadku dawki 170 kg N/ha plon był wyższy o ok. 63 proc. Przy aplikacji granulatu efekt okazał się jeszcze wyższy i wynosił odpowiednio: 40 proc. i ok. 85 proc. więcej niż w kontroli. Z badań wynika też, że efekt nawozowy różnych form pofermentu zależy nie tylko od ich rodzaju i dawki, ale też od rodzaju gleby.

Doświadczenie nie daje jednak pełnej odpowiedzi na postawione pytanie badawcze. Powodem jest tło, czyli kontrola. Interesujące byłoby poznanie efektów stosowania pofermentu na tle równoważnej wielkości nawożenia mineralnego.

PRAKTYKA SWOJE, PRZEPISY SWOJE

Poferment można rozlewać na polu, ale z zachowaniem wymogów rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie procesu odzysku R10, gdyż poferment nie jest uznany u nas za nawóz, ale traktowany jako odpad, na podstawie Ustawy o odpadach z dnia 14 grudnia 2012 r. i jej aktów wykonawczych. Od 2011 r. do 20 stycznia tego roku wymogi te były bardzo łagodne dla biogazowni rolniczych. - Obowiązywał wówczas zapis, że szczegółowym badaniom musi podlegać poferment, który powstał z fermentacji np. osadów ściekowych i odpadów komunalnych. Natomiast kiedy były fermentowane wyłącznie substraty pochodzące z rolnictwa i przetwórstwa rolno-spożywczego, to poferment był traktowany znacznie łagodniej, podobnie jak np. nawozy naturalne (gnojowica) - wyjaśniła podczas spotkania dr Alina Kowalczyk-Juśko z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Bez problemu można było go wylewać na pole, zachowując zasa

dy obowiązujące w przypadku stosowania nawozów naturalnych.

Po wejściu w życie Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20 stycznia 2015 r. w sprawie procesu odzysku R10 (obróbka na powierzchni ziemi przynosząca korzyści dla rolnictwa lub poprawę stanu środowiska) zasady się bardziej skomplikowały. Nowelizacja rozporządzenia dzieli teraz pofermenty w zależności od tego, czy w skład substratów wchodzą odpady, czy nie. Do pierwszej grupy zaliczane są m.in. substraty pochodzące z przetwórstwa rolno-spożywczego, powszechnie wykorzystywane w biogazowaniach, o czym było wcześniej. Dlatego biogazownie, które stosują np. pulpę ziemniaczaną, muszą spełniać ostrzejsze warunki odzysku R10. Poferment musi wówczas zostać przebadany przez akredytowane laboratorium (droższe od zwykłych) pod względem jakości odpadów i gleb, co dodatkowo podnosi koszty. Łagodniejsza opcja dotyczy z kolei biogazowni, które do fermentacji wykorzystują słomę lub inne substancje pochodzące z produkcji rolniczej lub leśnej, które nie stanowią zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi. W tym wypadku zakres badań jest węższy i mogą być one przeprowadzane w laboratoriach nieposiadających akredytacji.

Jak zaznaczyła dr Alina Kowalczyk-Juśko, większość biogazowni w Polsce stosuje - w świetle obowiązującego prawa, odpady. Dlatego muszą spełniać więcej wymogów rozporządzenia w sprawie procesu odzysku R10. Jest jednak wyjście z tej sytuacji - uznanie odpadu za produkt uboczny. To rozwiązanie możliwe jest dzięki ustawie o odpadach z 14 grudnia 2012 r. Wówczas wytwórca odpadu, np. zakład przetwórstwa ziemniaczanego dostarczający pulpę do biogazowni, musi zmienić status produktu z odpadu na produkt uboczny. Wytwórca w pisemnym zgłoszeniu zwraca się do marszałka województwa z prośbą o uznanie np. pulpy ziemniaczanej za produkt uboczny. Ważne jest, że zgłoszenie to musi zawierać miejsce i sposób wytwarzania produktu, dokładny opis całego procesu produkcyjnego oraz tego, w którym będzie on wykorzystywany. Uznanie za produkt uboczny zgłoszonej substancji następuje, jeśli w ciągu trzech miesięcy od zgłoszenia marszałek nie wyrazi sprzeciwu.

NAWÓZ Z CERTYFIKATEM

- Właściciele biogazowni mogą przeprowadzić procedurę uznania masy pofermentacyjnej za nawóz lub środek poprawiający właściwości gleby, przy czym może być to zarówno poferment w postaci płynnej, w jakiej wychodzi z komory fermentacyjnej, jak i też poddany separacji na frakcję stałą i ciekłą - zauważyła dr inż. Kowalczyk-Juśko. Trzeba jednak wówczas uzyskać pozwolenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na wprowadzenie nawozu do obrotu. Ten proces jest długi i wymaga złożenia wielu dokumentów, a także uzyskania opinii kilku instytutów. Jakie są koszty takiego uznania? W bioelektrowni w Koczergach w województwie lubelskim koszt uzyskania decyzji wprowadzenia do obrotu nawozu z pofermentu wyniósł w sumie 10 735 zł. Badania fizyczno-chemiczne, mikrobiologiczne, opinia Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa - ok. 5 tys. zł. Opinia Państwowego Instytutu Weterynaryjnego - 1030 zł. Opinia Instytutu Medycyny Wsi - 1000 zł. Opinia Instytutu Ochrony Środowiska - 3000 zł. Wydanie pozwolenia na wprowadzenie nawozu organicznego do obrotu handlowego - 705 zł. Pozwolenie zawiera: nazwę nawozu, kryteria jakościowe, informację o źródle pochodzenia, np. pulpa ziemniaczana, produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, instrukcję stosowania i przechowywania nawozu.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Grubas z osp 2019-09-21 16:06:09
    Ciekawa sprawa.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.91.106.223
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.