Zapowiedziano w nim, że organy publiczne mogą na przykład dokonać zakupu nawozów i oferować je rolnikom po niższych cenach. Zdaje się, że ma to się zadziać poprzez ustanowienie Krajowej Grupy Spożywczej autoryzowanym dystrybutorem nawozów Grupy Azoty i Anwil, która zapowiada bardzo konkurencyjne ceny. Czy tak będzie faktycznie? Przyglądamy się tematowi i opisujemy na bieżąco na portalu farmer.pl.

Opinie o komunikacie nawozowym KE

Tymczasem do opublikowanego komunikatu i rozwiązań KE odniósł się rynek. Swoją opinię przedstawił Zbigniew Potrzuski, kierownik ds. rozwoju produktu i marketingu z firmy Phoenix.

- Komisja Europejska „wykombinowała” plan ratunkowy, mający zapewnić europejskim rolnikom dostęp do nawozów w cenach, zapewniających opłacalność produkcji płodów rolnych. Wydaje się tylko, że nikt – z wyjątkiem samej KE – nie uważa że plan ten będzie faktycznie działał – ocenił Potrzuski.

Jako przykład podał informacje z największego zrzeszenia europejskich rolników i rolniczych spółdzielni produkcyjnych Copa Cogeca. W swoim oświadczeniu stwierdziło, że w komunikacie Komisji brakuje konkretnych propozycji rozwiązania problemów, z którymi borykają się rolnicy.

Potrzuski zaznacza, że sceptycznym, co do skuteczności planu Komisji jest też Svein Holsether, prezes Yara International, jednego z największych na świecie przedsiębiorstw produkujących nawozy azotowe. Stwierdził on, że w dobie gwałtownie zmieniających się cen gazu ziemnego potrzebnego do produkcji nawozów azotowych, propozycja Komisji nie daje możliwości przewidywania i planowania działań produkcyjnych.

- W chwili obecnej nawozów azotowych nie brakuje na rynku, ale problemem jest ich wysoka cena, zagrażająca utrzymaniu opłacalności produkcji zbóż. Można powiedzieć, że środowy komunikat Komisji przedstawia w zarysie już istniejące sposoby prawnie dopuszczalnej pomocy publicznej podmiotom gospodarczym. W wydanym komunikacie Komisja tylko, daje do zrozumienia, że rządy państw UE mogą użyć tych prawnie dozwolonych działań w celu ułatwienia rolnikom dostępu do nawozów. Dostęp ten ma wiązać się z zagwarantowaniem cen umożliwiających utrzymanie opłacalności produkcji rolnej w nadchodzącym sezonie – uważa Zbigniew Potrzuski.

Kto poniesie odpowiedzialność za sprzedaż nawozów?

W opinii Zbigniewa Potrzuskiego, Komisja zrzuca odpowiedzialność na rządy państw członkowskich. Wskazuje, że w przepisach dotyczących Wspólnej Polityki Rolnej i w przepisach o dopuszczalnej pomocy publicznej rządy powinny poszukiwać własnych rozwiązań problemu.

- Z kolei minister rolnictwa, Henryk Kowalczyk w dniu ukazania się komunikatu Komisji oświadczył w Rawiczu, że „rząd czyni starania żeby ewentualnie wprowadzić dopłaty do strat poniesionych przez zakłady nawozowe i żeby można było tymi nawozami handlować w cenie 3-4 tys. zł/tonę”. W oświadczeniu tym wyraził też nadzieję, że „zamiar ten zostanie zrealizowany, że Komisja na to pozwoli” – podał Potrzuski.

Jego zdaniem, KE ogląda się na rządy państw członkowskich a rządy oglądają się na Komisję.