Przypominamy, że konkurs „Innowacyjny Farmer”, którego pomysłodawcą jest portal farmer.pl, ma na celu popularyzację innowacyjnych technologii oraz praktyk rolniczych. W ten sposób promujemy zwiększenie efektywności produkcji rolnej, jej optymalizację, poprawę dobrostanu zwierząt lub zmniejszenie negatywnego oddziaływania produkcji rolnej na klimat i środowisko. Jednym z partnerów tej inicjatywy, która rozpoczęła się w roku 2022, a będzie kontynuowana również i w tym roku, jak i kolejnych, jest właśnie firma Agrosimex.

Jak mimo ewidentnych trudności dla branży rolnej postrzegany jest dzisiaj „Innowacyjny Farmer”?

- Cieszymy się z tego, że Agrosimex jest partnerem konkursu „Innowacyjny Farmer”. Uważam, że Agrosimex jako firm wdraża również wiele innowacyjnych technologii. O czym mieli okazję przekonać się rolnicy na Kongresie Nowoczesnych Technologii Nawożenia. Innowacyjny Farmer to na pewno farmer świadomy jakie ma gleby na których gospodaruje, świadomy roślin, które uprawia. Znający potrzeby pokarmowe i życie tych roślin oraz rolnik, który orientuje się w tym co się dzieje wokół niego. Zorientowany na nowości technologiczne, zarówno w zakresie uprawy roślin, ochrony roślin czy ich nawożenia. A także rolnik, który weryfikuje w swoim gospodarstwie nowości oraz wdraża to co według niego przynosi największe korzyści – mówiła w rozmowie z farmer.pl Iwona Janda-Malina z Agrosimex.

Podkreślała też, że jej zdaniem rolnik innowacyjny musi mieć otwartą głowę i reaguje na zmiany, które są nieuniknione. Dotyczą one nie tylko zawirowań rynkowych czy politycznych decyzji, ale też i zmian klimatycznych.

Pogoda rozdaje karty

Oczywiście rolnictwo to jest tzw. biznes pod chmurką, który porównać można nawet do hazardu. Rolnik bowiem musi być przygotowany na wiele anomalii i działań tzw. siły wyższej. Zaczynając od problemów z niedoborami wody, które w ostatnich latach pojawiają się bardzo często, idąc przez chłody, które towarzyszą już nam kolejny raz np. w kontekście niskich wiosennych temperatur, czy przechodząc do przymrozków, które potrafią zniszczyć plantacje. Nie wspominając o deszczach nawalnych gradobiciach i innych tego typu gwałtownych czynników pogodowych.

- Pogoda ma kluczowe znaczenie. Znowu mieliśmy do czynienia z zimną wiosną, która ruszyła wcześnie, ale nadal mamy do czynienia z nocnymi przymrozkami, które utrudniają nam wykonywanie zabiegów ochronnych. Utrudniają nam terminowe wysiewanie gatunków jarych. Na ten moment powoli widzimy, że tej wilgoci w glebach ubywa pomimo mokrej wiosny – przypominała Janda-Malina. I choć w prognozach pojawiają się opady deszczu, o niekoniecznie mogą się one rozłożyć systematycznie i stopniowo na kolejne newralgiczne miesiące.

- Ja znam wielu rolników, którzy wysiali buraki z trzy, a nawet czterotygodniowym opóźnieniem względem wieloletniej praktyki w ich gospodarstwach. Widzimy to samo w kukurydzy. A teraz wody jest coraz mniej. Co my radzimy? Radzimy przede wszystkim odpowiednio nawozić rośliny. Roślina ma swoje potrzeby pokarmowe i my jej nie oszukamy. Zbilansowane nawożenie wszystkimi makro i mikroelementami jest kluczowe, byśmy uzyskali dobre plony. Radzimy też wykonywać analizy gleb, tak by właśnie móc racjonalnie zaplanować nawożenie. Poza tym radzimy, aby wspierać rozwój roślin odpowiednią biostymulacją. Tutaj mam na myśli preparat Startus Active, który ma bardzo szerokie działanie. Zawiera kwasy humusowe, zawiera aminokwasy wspierające ten początkowy rozwój roślin, rozwój korzeni. Zawiera składniki odżywcze, które dodadzą roślinom wigoru i to jest też sposób na to, aby trochę nadrobić ten stracony czas. To jest preparat, który działa zarówno doglebowo, jak i nalistnie. Nawet jak kukurydza ma dwa, czy trzy liście, bądź buraki są też w niskich fazach rozwojowych rośliny efektywnie wykorzystują to narzędzie. To jest rada, którą dajemy rolnikom od lat. I ona się sprawdza – tłumaczy przedstawicielka Agrosimex.

Chłodna wiosna 2023 i przymrozki

W rzepaku widoczne są z powodu niskich temperatur pęknięcia. Co w innych uprawach?

- Teraz widzimy, po tych spóźnionych zabiegach, przede wszystkim regulacyjnych w zbożach przebarwienia na liściach. Wiemy, że rośliny również zareagowały na niekorzystne warunki, więc my radzimy tutaj wspierać roślinę czy to aminokwasami w postaci preparatu Protaminal w dawce 1-2 l/ha, który dodaje wigoru i usprawnia procesy regeneracji w roślinie po ustąpieniu przymrozku. Czy zalecamy preparat Maral w dawce 0,75-1,5 l/ha, który zawiera wyciąg z trzech gatunków alg morskich i dzięki temu bogactwo składników w tym preparacie jest bardzo duże. Bo są to i hormony roślinne i aminokwasy, składniki odżywcze NPK z cynkiem, jodem oraz fenylopropanoidy. W ten sposób regenerujemy te rośliny. To są nasze kluczowe zalecenia i wiem od rolników, że one zdają egzamin – wyjaśniała Iwona Janda-Malina.

Nasza rozmówczyni odniosła się tez do zeszłorocznych drogich środków produkcji, zwłaszcza wysokich cen nawozów azotowych. Podkreśliła, że w tym roku problem nie znikną, bo mimo iż nawozy azotowe trochę potaniały, to w ujęciu wieloletnim są i tak dużo droższe.

- My od lat 10 lat, jako Agrosimex oferuje Rhizosum N Plus, czyli preparat na bazie bakterii Azotobacter salinestris, które wiążą azot z powietrza, udostępniając go roślinom już od 4 stopni Celsjusza. Czyli naprawdę już w niskich temperaturach. I w ten sposób uzupełniamy nawożenie mineralne azotem, właśnie tym azotem, który pochodzi od bakterii. Tutaj poza odżywianiem azotem również mamy większe pobranie pozostałych składników odżywczych, ale też wsparcie rozwoju systemu korzeniowego, a jak wiemy system korzeniowy to jest ubezpieczenie na wypadek suszy – podkreśla Janda-Malina.

Czy wzorem roku ubiegłego tego typu produkty cieszą się i teraz większym zainteresowaniem rolników?

- Z punktu widzenia przymrozków, które w tym roku bardziej nam doskwierają, uważam że częściej, ponieważ są po prostu do tego zmuszeni. Świadomy innowacyjny rolnik wie, że trzeba wesprzeć proces regeneracyjny roślin, bo tylko w taki sposób jesteśmy w stanie ograniczyć proces redukcji plony, który może nastąpić po wystąpieniu takiego czynnika stresowego jak przymrozek nocny w późnej fazie rozwojowej – zaznacza nasza rozmówczyni. Jak dodała, wielu rolników w ubiegłych latach weryfikowało w swoich gospodarstwach efektywność Rhizosum N Plus jako źródła azotu dla roślin, to się sprawdza, dlatego zainteresowanie Rhizosumem wzrasta.