Na łamach portalu farmer.pl wyjaśnialiśmy już pojęcie rolnictwa regeneratywnego i działania, które mogą przyczynić się do jego rozwoju.

Opisaliśmy część prezentacji prelegentów, którzy przedstawili tę tematykę.
Teraz skupimy się na m.in. wystąpieniu Małgorzaty Bojańczyk, dyrektor – Polskiego Stowarzyszenia Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP”, która mówiła o „Wspólnej Polityce Rolnej – możliwościach i wyzwaniach dla rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego”. Jej zdaniem Europejski Zielony Ład to odpowiedź na problemy związane z klimatem i środowiskiem.

Slajd z konferencji
Slajd z konferencji

- Aby upowszechnić model rolnictwa regeneratywnego w Polsce jest osiągnięcie założeń Zielonego Ładu w Unii Europejskiej i silnego wsparcia finansowego w ramach Wspólnej Polityki Rolnej – mówiła Bojańczyk. Podkreśliła, że nie można zaprzeczyć, iż reforma WPR, cierpi na swoisty kryzys wizerunkowy. Ale rozmawiając o niej ważne jest zdefiniowanie potrzeb. – 13 października Komisja Europejska opublikowała badania, gdzie spytano m.in. o główne cele Unii Europejskiej w zakresie polityki rolnej i rozwoju obszarów wiejskich. Z badania wynika, że według 51 proc. Polaków najważniejszym celem WPR jest zapewnienie bezpiecznej, zdrowej żywności o wysokiej jakości. Jest to spójne z założeniami jaki stawia przed sobą Europejski Zielony Ład, polityka rolna i co za tym idzie rolnictwo zrównoważone i wpisujące się w niw rolnictwo regeneratywne – podkreślała.

Przypomniała o dwóch strategiach. Pierwszej „Na rzecz bioróżnorodności”, która m.in. zakłada przywrócenie różnorodnych elementów krajobrazu, co najmniej 10 proc. gruntów rolnych czy odtworzenie zdegradowanych ekosystemów. Drugiej „Od pola do stołu” m.in. wspieranie przejścia na zrównoważone praktyki rolne i zmniejszenie strat składników pokarmowych o co najmniej 50 proc.

Podczas spotkania wykład pt. „Myślenie całościowe kluczem do zrównoważenia i sukcesu w rolnictwie” wygłosił też dr Jerzy Próchnicki, ekspert „ASAP”. - Każde lokalne niszczenie zasobów ziemi – środowiska, zawsze ma skutki globalne – podkreślał. Jak dodał, rolnictwo jest częścią naszego świata i mamy cztery kategorie zasobów: gleby, wody, bioróżnorodności i powietrza - szerzej klimatu, które możemy odtwarzać.

Oprócz tego są kopaliny, których nie możemy naprawić. A nawet najmniejsze działania, mają wpływ na komfort życia.

– Wszystko co robimy w rolnictwie podlega dwóm dodatkowym procesom. Po pierwsze rolnik nie może pracować za darmo lub ze stratą, ponieważ takie gospodarstwo przestanie funkcjonować. Produkcja rolna, także ta regeneratywna, musi być opłacalna. Po drugie musi być społecznie akceptowalna, ponieważ mamy do czynienia coraz częściej z sytuacjami, gdzie „ludzie z miast” negują sens prowadzenia działalności rolniczej. Zjawisko to wymaga ogromnej edukacji nie tylko rolników jak lepiej produkować, ale też „nierolników”, że to co rolnik na polu robi służy społeczeństwu, że musi się opłacać – a tym samym więcej kosztować. I nie jest to niszczenie środowiska tylko odtwarzanie – podkreślał.

Przypomniał jednak, że człowiek swoją działalnością bardzo zespół środowisko w którym żyjemy.

– Co pogorszyliśmy? Zasadniczo wszystko, co się dało – mówił. I wymienił m.in, że np. w skutek rozwoju rolnictwa, głównie w minionym stuleciu, erozja znacząco uszkodziła 36 proc. gleb świata. A w Polsce ubyło ok. 1 proc. substancji organicznych w glebach. Poza tym w naszym kraju ponad 60 proc. wód powierzchniowych jest poważnie zanieczyszczonych. Diametralnie spada bioróżnorodność.

Slajd z konferencji
Slajd z konferencji

– Obecnie szacuje się, że tempo wymierania gatunków spowodowane działalnością człowieka jest tysiąckrotnie szybsze niż tempo „naturalne” – podkreślał dr Próchnicki. Zaznaczał, że gleby nie można traktować jak martwego, mineralnego podłoża dla roślin. – Podwyższenie zawartości próchnicy jest możliwe i konieczne, ale wymaga czasu. Ponieważ po 15 latach tworzy się próchnica aktywna, a próchnica ustabilizowana powstaje w następnych dziesiątkach lat.

- Woda jest niezbędna nie tylko roślinom, ale także glebie, tak aby procesy biologiczne w przebiegały w niej prawidłowo. Dotyczy to zarówno wody z opadów – ważna mała retencja, ale i z podsiąku glebowego – ważne usuwanie zagnieceń podglebia , jak i z nawodnień – mówił.