• Czy za pomocą nawozów dolistnych możemy poprawić wigor młodych roślin i tym samym wspomóc ich rozwój jesienny, tak aby nadrobiły zaległości z tytułu opóźnionego siewu?
  • Które składniki pokarmowe szczególnie odegrają w tym rolę?
  • Kiedy najwcześniej możemy rozpocząć program nawożenia dolistnego (od jakiej fazy). Z ilu zabiegów powinien on się składać, aby takie nawożenie przyniosło widoczne rezultaty?

Na jesienny rozwój rzepaku wpływ ma ogromna liczba czynników. Jednym z nich jest termin siewu, który determinuje długość okresu jesiennego rozwoju roślin. Oczywiście tego, jaka będzie jesień nikt dziś nie jest w stanie przewidzieć. Niezmienne jest jednak to, że z upływem czasu długość dnia się skraca, a więc i dopływ światła do roślin ulega skróceniu. Jednocześnie temperatury zazwyczaj spadają, choć to akurat jest zmienne w czasie i niestabilne. Podobnie jak ilość i rozkład opadów. Podsumowując nie znane nam są dalsze warunki jesiennej wegetacji, ani to jak długo ona potrwa. W związku z tym istnieje ryzyko, że rośliny z opóźnionego siewu nie nadrobią zaległości i tym samym zaprogramują mniejszy potencjał plonowania. Dlatego szczególnie na takich plantacjach powinniśmy wdrożyć działania, które doprowadzą do pobudzenia roślin oraz zwiększą ich wigor.

Rośliny na dopingu

- Dotrzymanie optymalnego terminu siewu jest jednym z elementów warunkujących uzyskanie oczekiwanych plonów roślin uprawnych. Rzepak jest pod tym względem szczególnie wymagający. Jednak przeciągające się tegoroczne żniwa w wielu wypadkach uniemożliwiły zasiew tej rośliny w optymalnym terminie. Nie możemy traktować nawożenia dolistnego jako antidotum na opóźnienia w siewach, ale możemy, dzięki starannemu doborowi dostępnych rozwiązań, wspomóc rośliny i pozwolić im z jednej strony nieco lepiej się rozwinąć (osiągną one wtedy wyższą fazę rozwojową) i lepiej przygotować je do zimy (ograniczając w ten sposób straty w obsadzie) – mówi portalowi farmer.pl Maciej Bachorowicz, Kierownik Produktu w Dziale Rozwoju Produktu ACH Ekoplon

Nawozy donasienne dla lepszego wigoru rośliny

- Ten wyścig o lepszy wigor początkowy i szybszy rozwój na etapie siewek możemy już zacząć przy wyborze materiału siewnego – skorzystajmy z materiału zaprawionego dodatkowo nawozem donasiennym. Tak przygotowany materiał siewny gwarantuje szybsze i bardziej wyrównane wschody, a przede wszystkim znacząco podnosi wigor początkowy roślin – dodaje.
Na takie działania jednak w tym sezonie, jak wiadomo, już za późno.

Im wcześniej, tym lepiej

Na tym etapie należy już zaplanować program nawożenia dolistnego. Jak tłumaczy dalej ekspert, warto wykorzystać długość dnia i warunki termiczne września, bo w kolejnych miesiącach o nadrobienie uciekającego czasu będzie jeszcze trudniej.

- Z właściwymi zabiegami dokarmiania dolistnego udajemy się, gdy rzepak osiągnie fazę 3 – 4 liści właściwych. Technologia prowadzenie łanu zaleca w tym czasie już pierwsze zabiegi fungicydowe połączone z regulacją pokroju roślin. Dla rzepaków z opóźnionego siewu ta regulacja powinna być bardzo wyważona, aby niezbyt mocno ograniczać siłę wzrostu roślin. Jest to też optymalny czas na podawanie pierwszej dawki boru (150 – 200g/ha). Dobrze, aby składnik ten nie był sam, ale wsparty został dodatkowo fosforem odpowiedzialnym za głębokie korzenienie się roślin, a także pozostałymi makroskładnikami.

Dla roślin z opóźnionego siewu szczególnie warto zabieg dolistny poszerzyć o azot i mikroelementy odpowiedzialne za jego przemiany. Zabieg taki dostarczy bezpiecznie szybkiej dawki tego składnika, a jednocześnie pozwoli roślinom skutecznie wykorzystywać azot dostępny z gleby. W ten sposób rośliny przyspieszą proces akumulacji biomasy, zmniejszając jednocześnie niepotrzebną, a w kontekście zimowania wręcz szkodliwą, akumulację związków azotowych niebiałkowych. Cennym uzupełnieniem powyższej propozycji są kompleksowe nawozy mikroelementowe, które dostarczają pełną paletę mikroelementów w łatwo przyswajalnych formach. Pozwoli to na szybkie pobieranie i wykorzystanie składników, nawet w warunkach niskich jesiennych temperatur i pobudzi rośliny do intensyfikacji procesów biochemicznych – tłumaczy Bachorowicz.

Kiedy zabiegi powtórzyć?

- Ponieważ długość jesiennej wegetacji rzepaku jest pewnego rodzaju niewiadomą, a doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że wszystko w tej materii jest możliwe, wskazanym jest po 3 – 4 tygodniach powtórzenie zabiegu dolistnego, tym razem ukierunkowanego na uzupełnienie azotu jako głównego składnika budulcowego oraz mikroelementów. Zapewnimy wtedy roślinom komfort odżywienia, połączony ze swego rodzaju komfortem prowadzenia procesów fizjologicznych w trudnych i często zmiennych warunkach pogodowych, co będzie wynikiem optymalnego zaopatrzenia roślin w składniki pokarmowe – dodaje na koniec.