W co gra Putin? Wywołał wojnę w Ukrainie, która ewidentnie uderza też w bezpieczeństwo żywnościowe świata, zwłaszcza tych biedniejszych rejonów, czyli Afryki i Bliskiego Wschodu. Wojna bowiem toczy się w kraju, który jest jednym z największych eksporterów m.in. pszenicy. I co teraz? Teraz „dba o globalne bezpieczeństwo żywnościowe”. Przynajmniej takie sygnały wysyła.

UralChem ma przetransportować swoje nawozy do Afryki

Jeden z rosyjskich gigantów nawozowych, firma Uralchem ma dokonać nieodpłatnej wysyłki swoich nawozów azotowych i wieloskładnikowych. Takie informacje czytamy na stronie spółki.

Przypominamy, że UralChem należy do prokremlowskiego oligarchy Dmitry Mazepina. Firma jest największym w Rosji producentem azotanu amonu.

Dlaczego rosyjska firma pomaga Afryce?

- Ten krok będzie częścią wkładu firmy w globalne bezpieczeństwo żywnościowe. Decyzja o uruchomieniu tego projektu humanitarnego została podjęta w następstwie Memorandum of Understanding między Federacją Rosyjską a Sekretariatem ONZ w sprawie pomocy w promocji rosyjskiej żywności i nawozów na rynkach międzynarodowych, który został podpisany w Stambule w Turcji 22 lipca 2022 r. – podano na stronie UralChem.

- W tej skomplikowanej sytuacji geopolitycznej, która znacząco wpłynęła na warunki globalnego rynku produkcji i konsumpcji nawozów, Uralchem jest gotowy wesprzeć producentów rolnych w Afryce poprzez bezpłatną wysyłkę niektórych naszych podstawowych i zaawansowanych produktów. Jako kluczowy gracz w branży rozumiemy, jak ważne jest wspieranie rolnictwa, zarówno na naszym rynku krajowym, jak iw Afryce, która bardzo ciężko przeżywa kryzys gospodarczy – skomentował Dymitr Konyajew, dyrektor generalny Uralchem.