Wapnowanie należy do podstawowych i jednocześnie najtańszych zabiegów agrotechnicznych utrzymujących glebę w dobrej kondycji. Zabieg ten powinien być wykonywany cyklicznie. Brak wapnia w glebie konotuje szereg problemów, by wymienić choćby znacznie gorsze pobranie składników pokarmowych dostarczonych w nawozach mineralnych, co nabiera szczególnego znaczenia w dobie kryzysu na rynku surowców i szalejących cen. Zbyt niskie pH uniemożliwia odpowiednie odżywienie roślin, a w konsekwencji rzutuje bezpośrednio na ich wzrost i rozwój. Szczególnie jest to widoczne w przypadku kukurydzy, która silnie reaguje na brak wapnia w glebie.

Wapnowanie najlepiej wykonać bezpośrednio po żniwach

Idealnym momentem do zastosowania wapna pod kukurydzę jest okres pożniwny – bezpośrednio po zbiorze przedplonu pod talerzówkę lub ewentualnie późna jesień, tuż przed orką zimową. Ten drugi przypadek dotyczy zwłaszcza sytuacji, gdy przedplonem była kukurydza na ziarno lub burak cukrowy. Oczywiście w sytuacjach, kiedy warunki pogodowe uniemożliwiają późnojesienne wapnowanie, nawożenie możemy przeprowadzić wiosną. Pamiętajmy jednak, że jest to już sytuacja awaryjna, a najlepsze efekty uzyskamy, podając wapno jesienią.

Ogólna zasada mówi nam, że klasyczne wapno powinno być stosowane w odstępach 3-4-letnich (w przypadku granulatu sytuacja jest nieco inna – tam podajemy znacznie niższe dawki, najlepiej w każdym sezonie). Jeśli jednak pH gleby jest zbyt niskie, to wapno powinniśmy podać, nie bacząc na wspomniane wyżej odstępy czasowe (optymalne pH dla kukurydzy to 6,0-6,5 przy minimum 5,5). Badania dowodzą, że pH na poziomie niskim (4,5) może oznaczać nawet 40-proc. spadek plonu. Trzeba mieć jednak na uwadze, że niskiego pH nie jesteśmy w stanie podnieść w krótkim czasie. Na takich stanowiskach wiosenne wapnowanie nie ma żadnego sensu ze względu na czas potrzebny do zajścia reakcji chemicznych prowadzących do odkwaszenia gleby.

Kukurydza na tonę ziarna wraz z odpowiednią ilością słomy pobiera ok. 10 kg CaO. Z kolei w przypadku uprawy na kiszonkę pobranie wynosi około 20 kg CaO/10 t zielonki. Przy tym oprócz pobrania wraz z plonem wapno jest także odbierane w glebie na rzecz neutralizacji zakwaszenia oraz zobojętnienia nawożenia mineralnego (w obu przypadkach 100-200 kg/ha).

Niedobory wapna w kukurydzy są na ogół słabo zauważalne, jeśli weźmiemy pod uwagę konkretnie ten właśnie składnik – na młodszych liściach zauważymy jasnozielone, czasem białe plamy. Większym problemem jest wspomniany wcześniej ograniczony pobór dostępnych w glebie składników mineralnych, który jest spowodowany właśnie brakiem lub niedoborem Ca. Możemy spotkać się z sytuacją, kiedy na liściach zauważymy niedobory fosforu, cynku, potasu etc. pomimo wysokiego nawożenia. W wielu przypadkach problemem będzie właśnie nieodpowiednie odżywienie gleby wapnem.

Jesienna dawka wapna

Gleby lekkie – niezależnie od płodozmianu – dobrze jest nawozić wapnem w odstępach 2-3-letnich. W takim przypadku możemy także redukować dawkę wapna. Na słabszych stanowiskach dobrym wyborem jest wapno węglanowe (dolomit, wapniak). Na mocniejszych ziemiach, gdzie wapnowanie przeprowadza się co 3-4 lata, dawka powinna być nieco wyższa, a najlepszą formą będzie wapno tlenkowe – działa ono szybciej, ale jest też bardziej agresywne. Dodajmy, iż w przypadku aplikacji Ca wczesną wiosną powinno być podawane wapno węglanowe, które choć działa znacznie wolniej od tlenkowego, to jest bezpieczniejsze dla wysiewanej w kwietniu/maju kukurydzy. Warto podkreślić także, że w przypadku niedoboru magnezu warto wybrać wapno zawierające tenże składnik – kukurydza jest rośliną o stosunkowo dużym apetycie na magnez.

Przyjmujemy, że na glebach lżejszych podajemy 2,5-4 t/ha, a na stanowiskach cięższych od 3 do nawet 6 ton (wyższe dawki w przypadku wysokiego poziomu zakwaszenia). Oczywiście dawki te podawane są w tonach
CaO/ha.

Wapno i obornik nie idą ze sobą w parze

Bardzo ważnym elementem jesiennego nawożenia wapnem jest zachowanie odpowiedniego odstępu od aplikacji obornika. Minimalna karencja między jednym nawożeniem a drugim powinna wynosić 4-6 tygodni. To jednak niezbędne minimum. Aby zarówno wapnowanie, jak i nawożenie obornikiem zachowały swoją skuteczność i oba nawozy spełniły swoją rolę w glebie, konieczny jest odstęp nie krótszy niż miesiąc.

Ten element jest szczególnie ważny, ponieważ obornik najczęściej stosowany jest właśnie pod kukurydzę i często podawany jest w okresie jesiennym lub na samym początku wiosny – tak więc terminy aplikacji tak wapna, jak i obornika mogą się zazębiać. W przypadku stosowania obu nawozów na jesieni najkorzystniejsze będzie podanie wapna w pierwszej kolejności, a obornika późną jesienią.

Wapno sposobem na optymalizację kosztów nawożenia

Biorąc pod uwagę fakt, że niedobory wapna w naszych krajowych gębach są dość wysokie, a kukurydza wysiewana jest na glebach o różnym poziomie żyzności, gdzie i udział Ca jest różnorodny, temat nawożenia jesiennego (z perspektywy wegetacji kukurydzy najbardziej korzystnego terminu) nabiera szczególnego znaczenia. Tym bardziej że, jak wspominaliśmy, kukurydza silnie reaguje na niedobory wapna, a spadki plonowania mogą sięgać nawet 40 proc. już przy odczynie na poziomie pH 4,5. Bardzo dotkliwe będą również straty innych składników pokarmowych, które w tym sezonie są wyjątkowo drogie i trudno dostępne (w przypadku kukurydzy to choćby mocznik, sól potasowa czy fosforan amonu). Tak więc jesienne wapnowanie powinno być pierwszym zabiegiem przygotowującym stanowisko pod wiosenne zasiewy kukurydzy.