• Nawożenie pogłówne realizujemy w sytuacji awaryjnej, ratującej plon. 
  • W pogłównym nawożeniu ozimin najlepiej sprawdzi się wapno węglanowe lub węglanowo- magnezowe.

Około 60% polskich gleb jest zakwaszone, a zużycie wapna w skali kraju zaspokaja zaledwie 1/3 faktycznego zapotrzebowania. Tymczasem rośliny takie jak rzepak ozimy, jęczmień czy pszenica są bardzo wrażliwe na niskie pH gleby i reagują na nie znacznym obniżeniem plonu. Nieco większą tolerancją na kwaśny odczyn gleby charakteryzują się żyto i pszenżyto, ale i w ich przypadku nie można zapomnieć o wapnowaniu. Zakup wapna nie jest zbędnym wydatkiem, a inwestycją, która pozwoli lepiej wykorzystać pozostałe środki produkcji.

Dlaczego warto wapnować pogłównie oziminy?

Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że spadający odczyn gleby jest normalnym naturalnym zjawiskiem, którego tempo zależy od wielu czynników środowiskowym, a na gruntach uprawnych również od działań człowieka. Do zakwaszania gleb prowadzi choćby nadmierne nawożenie azotem czy wynoszenie wapnia z plonem. Jeśli wapnowania nie udało się przeprowadzić w optymalnym terminie po zbiorze przedplonu, to zabieg pogłówny może jeszcze uratować plon.

Odczyn gleby zbliżony do obojętnego może zwiększyć przyswajalność fosforu nawet o 25%, a ponadto zapobiega powstawaniu jego niebezpiecznych związków z glinem i żelazem. Ponadto podniesienie pH ogranicza wymywanie potasu, zwiększając jego dostępność dla roślin. Zabieg jest konieczny tym bardziej, jeśli na roślinach są już widoczne objawy zakwaszenia lub niedoborów.

Skutki zaniechania wapnowania

Zbyt niskie pH przede wszystkim ogranicza dostępność składników pokarmowych, co przekłada się na zahamowanie wzrostu i rozwoju roślin, a w dalszej perspektywie obniżenie plonowania. W takich warunkach wzrasta też toksyczność glinu, kadmu, niklu czy ołowiu. Rośliny na glebach kwaśnych są też bardziej wrażliwe na niekorzystne warunki pogodowe czy porażenie chorobami, a także może wystąpić większe nasilenie chwastów.

Pierwszymi wiosennymi objawami są najczęściej zahamowania wzrostu roślin i rozwoju systemu korzeniowego, a także zdeformowane liście z możliwymi nekrozami. Jeżeli odczyn gleby nie zostanie w tym momencie podniesiony, skutki będą się potęgowały. Nekrozy będą pojawiały się również na młodych liściach, osłabione będzie wykształcanie łuszczyn, mogą zamierać wierzchołki pędów, a roślina będzie bardziej podatna na choroby i szkodniki.

Termin pogłównego wapnowania ozimin

Jeżeli wapnowanie nie zostało przeprowadzone w optymalnym terminie tuż po żniwach, rozwiązaniem może być termin zimowy lub na przedwiośniu. W sytuacji niskich temperatur i nieznacznej okrywy śnieżnej nie tylko łatwiejszy będzie wjazd na zmarznięte pola, ale też bez problemu będzie można zachować odstęp czasowy między wapnowaniem a nawożeniem azotowym, który powinien wynosić minimum 3-4 tygodnie. Jest to o tyle ważne, w przypadku zbyt krótkiego czasu między tymi zabiegami będzie dochodziło do dużych strat azotu w formie amonowej.

Z kolei jeśli wapnowania pogłównego nie uda się przeprowadzić zimą, w przypadku dużej potrzeby wykonania zabiegu, wykonanie go wiosną mimo strat azotu może się okazać lepszym rozwiązaniem, niż konsekwencje zaniechania. Warunkiem powodzenia takiego zabiegu będzie jednak minimum kilkunastodniowy odstęp od nawożenia azotowego, suche rośliny i zastosowanie wapna o możliwie najdrobniejszej granulacji. W przypadku rzepaku dodatkowym utrudnieniem będą liście okrywające już w dużym stopniu powierzchnię gleby.

Szukasz nawozów? Sprawdź oferty na portalu Giełda Rolna! 

Jakie wapno wybrać?

W pogłównym nawożeniu ozimin najlepiej sprawdzi się wapno węglanowe lub węglanowo- magnezowe. Działają one dłużej niż wapno tlenkowe, ale jednocześnie są bezpieczniejsze dla roślin, które gwałtownie działające wapno tlenkowe może uszkodzić. Przyjmuje się, że w stosowaniu pogłównym im wapno drobniejsze, tym lepsze. Najdrobniejsze wapno węglanowe zadziała już w ciągu kilku tygodni, co daje nadzieję na uratowanie plonu.

Dobrym rozwiązaniem może być wapno granulowane, które można stosować przy pomocy typowego rozsiewacza do nawozów. Jego wadą jest natomiast stosunkowo wysoki koszt zakupu, dlatego warto brać je pod uwagę głownie w sytuacji, gdy potrzeba wapnowania występuje tylko miejscowo, w niektórych miejscach w obrębie pola.

Jaka dawka wapna?

Z założenia wapnowanie powinno podnieść pH gleby przynajmniej do dolnej granicy optymalnego zakresu jej odczynu. Natomiast w przypadku zabiegu pogłównego trzeba mieć na uwadze, że nadmierne wapnowanie może uszkodzić rośliny, dlatego też stosuje się w tym momencie obniżone dawki, które mają jedynie wspomóc rośliny rosnące już na polu, a właściwy zabieg należy przeprowadzić po ich zbiorze.

W przypadku zbóż ozimych dawka wapnowania pogłównego nie powinna przekraczać 1t/ha w przeliczeniu na CaO. Jeśli chodzi o rzepak, dawki powinny być jeszcze mniejsze- najlepiej do 0,5t/ha w przeliczeniu na CaO. Dla przypomnienia, 1kg tego wapna węglanowego odpowiada 0,56kg CaO, a to oznacza, że jeśli wymagana dawka wapnowania wynosi przykładowo 1t/ha CaO, to stosując wapno węglanowe należy wysypać 1,78t/ha.