Okres pożniwny jest najbardziej odpowiednią porą do rozsiania nawozów wapniowych. Późniejsze zabiegi związane z uprawą gleby, jak kultywatorowanie czy talerzowanie, umożliwiają dobre wymieszanie wapna z wierzchnią warstwą gleby. Nieco mniej korzystne, ale stosowane w praktyce jest wapnowanie późnojesienne, przed orką zimową. A czy można wapnować zimą? Pytanie to pada ostatnio bardzo często. W minionym roku z powodu obfitych opadów wielu rolnikom nie udało się wykonać wapnowania ani w terminie pożniwnym, ani na jesieni. Zbyt wilgotna gleba uniemożliwiła wjazd ciężkiego sprzętu na pola.

MOŻNA CZY NIE MOŻNA?

Wielu producentów zastanawia się nad regulacjami prawnymi. Obecnie nadal obowiązującym i najważniejszym aktem prawnym w tym zakresie jest ustawa z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu. Producenci, którzy korzystają z dopłat bezpośrednich, muszą także przestrzegać norm i wymogów wzajemnej zgodności (cross compliance). Ani w jednym, ani w drugim przypadku stosowanie nawozów wapniowych w terminie zimowym nie jest wyraźnie zakazane. Należy zaznaczyć, że przygotowywane są zmiany w przepisach. Prowadzone są dyskusje wokół projektu rozporządzenia z dnia 21 listopada 2017 r. w sprawie przyjęcia „Programu działań mających na celu ograniczenie odpływu azotu ze źródeł rolniczych”. Ma ono ostatecznie zmienić bądź doprecyzować wyżej wymienioną ustawę o nawozach i nawożeniu.

Czytaj również: Prof. Grzebisz: Wapnowanie zimą ma sens

Analizowany jest m.in. nowy zapis, zgodnie z którym wszelkie obostrzenia odnośnie terminów rozsiewania nawozów (także w kontekście zimowego ich stosowania) dotyczyłyby tylko nawozów zawierających w swym składzie azot. W planowanym rozporządzeniu mają się znaleźć także nowe, precyzyjne zapisy rozwiewające wątpliwości rolników na temat nawożenia gruntów położonych na OSN (Obszarach Szczególnie Narażonych). Obecnie trwa etap konsultacji stworzonych zapisów. O szczegółach tych zmian będziemy na bieżąco Czytelników informować.

WAPNOWANIE TO ZABIEG PROŚRODOWISKOWY

Naszym zdaniem rozsiewanie nawozów wapniowych w terminie zimowym nie jest niebezpieczne dla środowiska. Wapno to kopalina, niezawierająca w swym składzie biogenów (azotu), których ewentualne przedostanie się do wód gruntowych groziłoby ich zanieczyszczeniem. Przeprowadzanie wapnowania jest wręcz zabiegiem prośrodowiskowym. Podnosząc odczyn gleby, zmniejszamy skalę wymywania składników pokarmowych, polepszamy ich wykorzystanie przez rośliny, aktywizujemy życie biologiczne gleby. Wapń cementuje także cząstki elementarne gleby w mikroagregaty. Stąd wapnując glebę, poprawiamy także jej strukturę. Wapnowanie sprzyja również nagromadzeniu substancji humusowych, z których to powstaje cenna próchnica. A im więcej próchnicy w glebie, tym więcej koloidów. Im więcej koloidów, tym więcej związanych kationów. Z kolei im więcej związanych kationów, tym większa żyzność gleby i stabilniejsza jest struktura.

LEPIEJ ZIMĄ NIŻ WIOSNĄ

Zima to zdecydowanie lepszy czas na przeprowadzenie wapnowania niż okres wiosenny. Wapnując w tym okresie, zyskamy przede wszystkim na czasie. Po pierwsze, to dobry organizacyjnie moment, by na spokojnie przeprowadzić taki zabieg. Po drugie, wydłużamy kontakt wapna z glebą. A w przypadku tego nawozu im dłuższy okres rozpuszczania, tym lepiej dla rośliny, która będzie siana na świeżo wapnowanym stanowisku. Kolejną zaletą jest fakt, że ciężki sprzęt rozsiewający nie będzie ugniatać nadmiernie gleby i nie zniszczy drastycznie jej struktury.

ZIMOWY WYSIEW WAPNA – PRAKTYCZNE ZASADY

Należy jednak pamiętać, że aby wszystko odbyło się zgodnie z prawem, wapna nie można stosować na glebach zalanych wodą, przykrytych śniegiem, zamarzniętych do głębokości 30 cm oraz podczas opadów deszczu. To reguluje już wspomniana ustawa o nawozach i nawożeniu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i logiczna. Rozsiewając wapno na zamarzniętą glebę, mogłoby zostać ono zmyte z pola przez zimowe deszcze lub topniejący śnieg. Z logicznych względów nie można wapnować pól z zastoiskami wodnymi. Pola nie mogą być pokryte grubą warstwą śniegu, gdyż podczas roztopów dojdzie do przemieszczania się wapna wraz z wodą roztopową i efekt odkwaszania mógłby być nierównomierny. Cienka warstwa śniegu z kolei nie powinna być przeciwskazaniem. Pomaga wręcz pozostać nawozowi w miejscu, gdzie został zastosowany, ponieważ zapobieganie wywianiu jego drobin.

TYLKO W ODPOWIEDNICH WARUNKACH

Nawóz wapniowy najlepiej rozsiewać tuż przed zapowiadaną odwilżą. Dobrą porą są poranki z uwagi na fakt, że wierzchnia warstwa jest na tyle jeszcze „ścięta” przymrozkami, że wjazd ciężkiego sprzętu na pola nie stanowi problemu. Z kolei w trakcie dnia gleba rozmarza, a nawóz powoli wchodzi w reakcję z pojawiającą się wodą, rozpoczynając proces powierzchniowego odkwaszania. Nie ma konieczności mieszania go z glebą od razu. Woda rozpuszcza nawóz i przemieszcza jony wapnia na kilka centymetrów w głąb warstwy ornej. Wiosenne uprawki pod rośliny jare spowodują nieco głębsze rozprowadzenie nawozu.

Decydując się na zimowe wapnowanie, należy stosować przede wszystkim węglanową formę nawozów wapniowych. Dużą reaktywnością odznaczać się będzie kreda. Ze względu na wysoką wilgotność w czasie zimy unikać należy surowców pylistych (są silnie higroskopijne). Dobrym i jednocześnie wygodnym rozwiązaniem jest wapno granulowane, które można rozsiać praktycznie każdym rozsiewaczem. Jest jednak ono dużo droższe od produktów sypkich.

Artykuł ukazał się w styczniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"