Nawożenie pogłówne zbóż ozimych ściśle uzależnione jest od dostępności wody w glebie. O ile większych problemów nie ma z pierwszą wiosenną dawką azotu, gdyż na tym etapie zazwyczaj jest jeszcze wystarczająca pula wody pozimowej, to już z drugą i trzecią dawką często nie idzie tak gładko.

Z powodu coraz częstszej posuchy, z jaką mamy do czynienia w kwietniu oraz w maju, efektywność nawożenia realizowanego metodą posypową może nie dać oczekiwanych efektów. Wiązać to należy z utrudnionym w tym czasie rozpuszczaniem się granul nawozowych i przemieszczaniem się uwolnionych z nich jonów w głąb profilu glebowego. Brak wody w roztworze glebowym to także problemy z pobieraniem składników pokarmowych przez korzenie roślin.

W efekcie rośliny stają się niedożywione i drastycznie spada ich potencjał plonowania. Należy także pamiętać, że w czasie suszy straty azotu z zastosowanych nawozów granulowanych są zdecydowanie większe niż w przypadku ich aplikacji w warunkach optymalnej wilgotności gleby.

Czy można się uniezależnić od takich sytuacji?

Nadziei upatruje się w nawożeniu dolistnym. W praktyce takie zabiegi zwłaszcza w kontekście makroelementów mają za zadanie wspomagać nawożenie doglebowe.

Nowa generacja nawozów dolistnych umożliwia pójście o krok dalej. Pozwalają na podanie większej puli azotu oraz siarki nalistnie, bez ryzyka powstania efektu fitotoksyczności na roślinach. Dzięki temu rośliny mają łatwy dostęp do składników pokarmowych także w warunkach suszy i mamy większą pewność, że nie zabraknie ich w fazach krytycznych, kiedy to kształtują się najważniejsze parametry przyszłego plonu.

Zaintrygował Cię ten temat? Zapraszamy na kolejne nasze webinarium: „Niestandardowe nawozy mineralne do zasilania zbóż w trakcie wegetacji w warunkach fakultatywnej suszy”.

Podczas spotkania:

Gość specjalny prof. dr hab. inż. Renata Gaj z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przedstawi najnowsze wyniki badań polowych w zakresie stosowania tych niestandardowych nawozów w zupełnie nowej technologii nawożenia pszenicy i pszenżyta. Wyniki są dowodem na to, że stosując nawozy nowej generacji, można zmniejszyć ogólna dawkę azotu nawet o 20% w stosunku do wyznaczonej dawki N zastosowanej w postaci saletry amonowej i uzyskać porównywalny bądź wyższy poziom plonów, jednocześnie bez utraty jakości ziarna zbóż.

Piotr Radoch, specjalista ds. sprzedaży środków ochrony roślin z firmy Agrifirm, przedstawi produkt i omówi, czym się on wyróżnia na tle pozostałych dostępnych na rynku nawozów dolistnych.

Bądźcie z nami 29 marca o godzinie 13.00.

Zarejestruj się już dziś! Dzięki rejestracji będziesz miał możliwość zadawania naszym prelegentom pytań.