Latem ubiegłego roku ukazało się rozporządzenie w sprawie tzw. „programu azotanowego” („Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu”). Nakłada on na większość gospodarstw w kraju dodatkowe obowiązki związane z nawożeniem nawozami zawierającymi azot. Dotyczy on między innymi obowiązku przestrzegania właściwych okresów nawożenia. W tym przypadku dotyczy to wszystkich nawozów zawierające azot (mineralnych, naturalnych, organicznych). Nawożenie jest dozwolone od 1 marca.

Czy ograniczenie nawożenia do 1 marca to dobra decyzja?

Rozpętała się ponownie burzliwa dyskusja na temat, czy oby termin 1 marca nie jest zbyt późnym terminem. Przykład tego sezonu daje odpowiedź, że niestety dla niektórych regionów termin ten, w określone sezony może stać się „krzywdzący”. Od prawie dwóch tygodni wielu regionach istnieją warunki pozwalające na intensyfikacje wiosennych prac polowych. Były przymrozki pozwalające na wyjazd rozsiewaczy na pole, teraz trudniej o takie warunki. Później prognozy pogody mówią raczej o cieplejszych nocach, co może z kolei uniemożliwić bezproblemową aplikację nawozów.  

Rośliny ozime na południu wyraźnie wznowiły wegetacje, są głodne i potrzebują już zasilenia azotem. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie wiosenna pogoda utrzyma się dłużej, nie ma bowiem sygnałów o powrocie zimy. Kurczą się szybko także zasoby wody pozimowej, zwłaszcza w rejonach centralnych. Wilgoć jest niezbędna by granule się rozpuściły, a kolejne opady by jony przemieściły się w głąb profilu glebowego w strefę aktywności korzeni. Na to potrzebny jest czas. Z drugiej strony to od wody zależy efektywne wykorzystanie azotu przez rośliny. 

Argumenty te przemawiają do wielu rolników, którzy jak na sygnał startowy wyjechali dzisiejszym rankiem z azotem na pola. Niestety nie wszędzie jest możliwość swobodnego rozsiewania nawozów. Nawozić można raczej tylko lżejsze stanowiska, na ciężkich zdecydowanie trudniej, a często jest to niemożliwe. Wydaje się, że najbliższa noc z zapowiadanymi przymrozkami, w wielu regionach może dać do tego szanse, by wczesnym rankiem wyruszyć w pola. 

A jak wygląda sytuacja u Was?