Rzepak ozimy w okresie jesiennym rósł powoli, ale wegetacja roślin była wydłużona i trwała jeszcze na początku stycznia. Choć jesień wydawała się chłodna, to nie występowały nocne przymrozki i ta pora roku nie odbiegała pod względem średnich temperatur od lat wcześniejszych. Jednak na skutek panujących warunków pogodowych i wysokiego uwilgotnienia podłoża rośliny nie penetrowały głęboko gleby, zbudowały płytki system korzeniowy i korzystały ze składników w wierzchniej warstwie. Częste opady deszczu i wilgoć sprzyjały szybszemu przemieszczaniu się składników poza strefę korzeniową roślin, szczególnie na glebach lekkich. Oznaczało to ich niedobór, słabszą gospodarkę azotem, a także braki tego makroskładnika w glebie i niedożywienie roślin, co dało się zauważyć już w październiku ubiegłego roku. Sytuację niedoboru składników obserwuje się na wielu plantacjach. W pierwszej kolejności stanowiska, gdzie widoczne są oznaki niedożywienia, uzupełnić trzeba potasem i magnezem - składnikami decydującymi o wzroście korzenia. Podać należy siarkę, by azot mógł być efektywnie wykorzystany. Sięgać trzeba po nawóz zawierający siarkę w formie siarczanowej (S-SO4-), np. kizeryt, gdyż tylko ta forma składnika jest bezpośrednio dostępna dla roślin.

USTALANIE DAWKI AZOTU

Rzepak ozimy przeważnie nawozi się azotem na wiosnę dwukrotnie, najpierw podając 2/3 dawki i następnie uzupełniając ją odpowiednio, lub nawozi całą wiosenną dawką jednorazowo. Dawkę nawozu ustala się w odpowiedzi na zapotrzebowanie roślin na azot i pokrycie przez azot glebowy pochodzący z mineralizacji. Oznaczenie zawartości azotu mineralnego w glebie Nmin (0-90 cm) przeprowadza się krótko przed wznowieniem wegetacji. Jest to podstawa do określenia wiosennej dawki dla przewidywanego plonu.

Wiosenną dawkę nawożenia azotem wylicza się ze wzoru:

Nn = (P x Pj) - Nmin (0-90 cm)

gdzie:

Nn - dawka nawozowa azotu, kg N/ha,

P - zakładany plon nasion, t/ha,

Pj - pobranie jednostkowe azotu, kg N/1 t nasion + odpowiednia masa słomy,

Nmin - zawartość azotu mineralnego w glebie w warstwie do 90 cm.

Przykładowo: przyjmując plon (P) 4,5 t/ ha nasion i średnie pobieranie (Pj) 60 kg N/t, Nmin 60-80 kg N/ha, to potrzeby pokarmowe Nn wynoszą 210 (190) kg N/ha,

bo Nn = (4,5 x 60) - 60 (80) = 270 - 60 (80) = 210 (190) kg N/ha.

Wielkość podstawowej wiosennej dawki zależy od rezerw azotu mineralnego dostępnego dla roślin, ale wzór nie uwzględnia nawożenia azotem w okresie jesiennym. Po pierwsze, dlatego że widoczne są objawy niedożywienia azotem, po drugie rzepak gubi liście na przedwiośniu, ponadto wyliczenie uwzględnia pewien zapas tego makroskładnika dla roślin. Podany wzór zakłada 100 proc. wykorzystanie azotu przez rośliny, co w środowisku naturalnym z różnych przyczyn nie jest możliwe. W praktyce wykorzystanie azotu z nawozów na poziomie 80 proc. uznaje się za zadowalające. Stąd wynika "nadwyżka" w bilansie tego składnika, jednak dawki nie zmniejsza się zwłaszcza przy aplikacji w pierwszym terminie. Nawożenie ma za zadanie dostarczyć dostateczną ilość składnika - nie może go zabraknąć. Rzepak największe zapotrzebowanie na azot wykazuje w fazie kwitnienia i do tego czasu musi być zaopatrzony w dostępne jego formy. Jednak sam azot nie wystarczy. Aby gospodarka była prawidłowa, rośliny muszą być zaopatrzone m.in. także w potas, którego rzepak pobiera (ok. 80 kg/t nasion) więcej niż azotu (ok. 60 kg/t nasion), magnez, siarkę oraz fosfor.

TERMIN NAWOŻENIA

Rzepaki wykazujące dobre zaopatrzenie w azot (takie plantacje są w mniejszości) będą wykorzystywały składnik zaraz po pierwszych roztopach. Dlatego jeśli możliwy jest wjazd w pole (nie zabraniają tego przepisy), to z pierwszą dawką N nie należy zwlekać i podać składnik jeszcze w lutym. Nawożenia nie stosuje się, gdy pola są zalane wodą, zalega śnieg czy ziemia jest przemarznięta na głębokość 30 cm. Aplikacja nawozów w takich warunkach to prawdopodobieństwo ich rozpuszczenia się w topniejącej wodzie i zmycie z pola. Jeśli nawożenie azotem ograniczone jest przez przepisy (OSN, nawozy naturalne), wówczas nawóz stosuje się zaraz na początku marca, o ile pozwalają na to warunki pogodowe (przepisy nie ograniczają wcześniejszego nawożenia mineralnego pozostałymi składnikami: K, S, Mg).

Drugą dawkę azotu podaje się na 4 tygodnie przed kwitnieniem lub wcześniej. Istotne, by po wysiewie nawozów gleba była dostatecznie wilgotna, wystąpiły opady, które pozwolą na rozpuszczenie preparatów i przemieszczenie minerałów w strefę korzeniową roślin. Tylko wówczas składniki z nawozów będą mogły być pobrane. Opóźnienie nawożenia azotem przynosi więcej szkody niż pożytku, rzutuje na plon, który jest niższy i słabszej jakości. Sprawia, że rośliny budują zbyt duże części wegetatywne, mają skłonność do wylegania, później i dłużej kwitną, ponieważ liście zasłaniają dopływ światła do kwiatów na niższych piętrach i łuszczyny są niedostatecznie rozwinięte.

W przypadku, gdy plantacja słabo rokuje, są braki w obsadzie i przewiduje się niższy plon, zasadne jest pozostanie przy jednej całkowitej dawce nawozu na wiosnę. Także w tym przypadku nie należy jej opóźniać, gdyż nie przyczyni się do poprawy kwitnienia.

JAKĄ FORMĘ AZOTU WYBRAĆ?

Dzieląc dawki nawożenia azotowego, wskazane jest, aby przy pierwszej przynajmniej część składnika zastosować w formie łatwo dostępnej dla roślin, tj. saletrzanej (NO3-), która pobudza gospodarkę hormonalną rośliny. Można np. zastosować rsm lub saletrę amonową. Działanie tą formą azotu umożliwi szybką regenerację uszkodzeń po zimie i odbudowę rozety liściowej. Przy pierwszej dawce nie powinno się sięgać tylko po formę amonową oraz amidową (mocznik), ponieważ ich aplikacja wiąże się ze spowolnieniem tempra wzrostu rozety. Jedną z przyczyn jest to, że jon NH4+ jednostronnie ogranicza pobieranie kationów magnezu, wapnia i potasu. W przypadku zastosowania mocznika jego spowolnione działanie będzie powodowane niskimi temperaturami. Przy temperaturze gleby wynoszącej 5 st. C azot (NH2) z mocznika przechodzi do formy amonowej (NH4+) w czasie ok. 14 dni. Na nitryfikację do formy azotanowej (NO3-) potrzebuje w tych warunkach kolejnych 10 dni. Jeśli aplikuje się mocznik pogłównie w plantację rzepaku, to przejścia w formę azotanową (NO3-) można oczekiwać ok. II dekady kwietnia. Tymczasem rzepak odtwarza rozetę liściową wcześniej, zazwyczaj na przełomie marca i kwietnia. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest aplikacja nawozu, w którym część azotu jest w formie azotanowej. Gdy wiosna jest wilgotna, dobrze nadaje się saletra amonowa. Na glebach lekkich oprócz saletry amonowej część dawki trzeba podać w formie nitrofoski i dodatkowo nawóz magnezowy (kizeryt), jeśli nie zastosowano go w styczniu/ lutym.

Przy drugiej dawce forma azotu nie odgrywa już tak istotnej roli. Przy czym jeśli II dawkę podaje się w krótkim odstępie czasu po I, a do kwitnienia jest więcej niż 5 tygodni, wówczas lepiej sięgać po azot o wolniejszym działaniu i tym samym dłużej dostępny dla roślin, tj. zawierający w swym składzie formę amonową azotu (NH4+), np. saletrzak, rsm, mocznik.