I dlatego, o czym już pisaliśmy na portalu farmer.pl, na ten temat toczy się dyskusja komisarza ds. rolnictwa z rolnikami w medium społecznościowym jakim jest Twitter. Sprawa tyczy się propozycji zmian odnośnie Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027.

Okazuje się, że miniony weekend był bardzo owocny w rozmowy. Uwagi zgłaszane przez rolników komentował Janusz Wojciechowski.

Uwagi rolników do Planu Strategicznego

Komisarz Wojciechowski poprosił o ustosunkowanie się przede wszystkim do takich kwestii:

tt
tt

tt
tt

Na co jeden z uczestników dyskusji odpowiedział.

„1) rolnik aktywny - kpina z rolników produkujących. 2) płatność redystrybucyjna dla wszystkich. 3) ekoschematy - za mało kasy żeby to się udało. 4) dobrostan - jedynie bydło korzysta, a należy pomóc trzodzie. 5) brak walki z asf. 6) modernizacja konieczne usprawnienie, czas. 7) teraz jej nie ma? 8) pomoc gosp. eko w sprzedaży produktów. Zlikwidowanie dopłat eko do ziemi, wprowadzenie do sprzedanych produktów. 9) edukacja rolników, uwzględnienie absorbcji CO2 przez rośliny. 10) systemy jakości - usprawnienie, większa kasa na badania. 11) uproszczenie przepisów dla rolników. 12) zostawić...”

Inny napisał: „Polecam zweryfikować jaką rangę w KPS przypisano systemom jakości, które mogłyby być jedną z sensownych i dość łatwych we wdrożeniu odpowiedzi Polski na wyzwania #zielonylad Niestety decydenci w Polsce zawsze traktowali ten obszar (quality food policy) po macoszemu.”

Uwag było bardzo dużo.

Ze strony komisarza padła też ważna deklaracja.

tt
tt

Jak osiągnąć ambitne cele Europejskiego Zielonego Ładu?

Dyskusja poszła też m.in. w kierunku ustalonych wysokich limitów stosowania środków produkcji i zwiększenia rolnictwa ekologicznego, które w III wersji PS były opisane już całkiem inaczej niż finalne „duże” liczby.

Rolnicy pisali: „W moim przypadku dopłaty to 12-13%przychodu.W kolejnych latach prawdopodobnie ich udział będzie na poziomie 25-30% (przy czym kwotowo to samo), ze względu na ograniczenia produkcji idące z zielonego ładu (ograniczenia ŚOR i nawozów, zwiększona obowiązkowa ekologia + odłogowanie).

Na co Wojciechowski odpowiadał: „ Jakie ograniczenia produkcji idą dla Pana z zielonego ładu skoro zielony ład nie jest przecież żadnym prawem? Tym prawem będzie dopiero plan strategiczny. Gdzie ma Pan w planie strategicznym zwiększoną obowiązkową ekologię? Gdzie ma Pan obowiązkowe ograniczenie śor albo nawozów?”. I dodawał, że „(..) ani Polska ani Pan jako polski rolnik nie musi osiągnąć żadnego z tych celów. Może Pan siać nawozów tyle ile Pan uważa za stosowne i nikt Pana do redukcji nie zmusi.”

„Cel - 25 % ziemi w rolnictwie ekologicznym nie znaczy, że Pan ma 1/4 gospodarstwa zamienić w ekologie albo ze Polska ma 1/4 rolników zamienić w ekologicznych. Polska może nie mieć rolnictwa ekologicznego wcale. Niemcy planują 30 % inni też sporo, Polska nie musi na tym zarabiać.” – napisał na tt Janusz Wojciechowski.

tt
tt

Jakie będą finalne efekty tej burzliwej dyskusji?