Azot jest najbardziej plonotwórczym składnikiem. Ziemniak, aby wytworzyć tonę bulw, musi pobrać 4-5 kg N, czyli przy plonie 40 t z ha może się znajdować na tej powierzchni ok. 200 kg N. Z uwagi na wysokie zapotrzebowanie w stosunku do azotu, długi okres pobierania tego pierwiastka oraz dużą masę tworzonego plonu niezbędne jest precyzyjne i stosowne do potrzeb w danej fazie rozwojowej zaopatrzeniem roślin w N na przestrzeni całego okresu wegetacji, począwszy od nawożenia wnoszonego przed sadzeniem bulw do uzupełniającego, stosowanego w okresie wzrostu roślin. Rozłożone w czasie pokrycie stosunkowo wysokich, w porównaniu z innymi gatunkami roślin rolniczych, potrzeb pokarmowych ziemniaka na ten składnik ma uzasadnienie również w aspekcie środowiskowym, zapobiegając w zależności od układu warunków glebowo-klimatycznych okresowym jego stratom.

ZRÓŻNICOWANE ZAPOTRZEBOWANIE ODMIAN

Nawożenie azotem mineralnym powinno być dostosowane do wymagań pokarmowych uprawianych odmian, gdyż - jak dowodzą prowadzone od wielu lat badania w Zakładzie Agronomii Ziemniaka IHAR-PIB Oddział w Jadwisinie - wykazują one zróżnicowaną reakcję na zastosowany azot. W celu określenia wymagań nawozowych w stosunku do azotu dla odmian ziemniaka wykorzystywana jest metoda funkcji produkcji opierająca się na reakcji plonu bulw na wzrastający poziom nawożenia tym składnikiem. Z zależności pomiędzy wielkością plonu bulw a wzrastającą dawką azotu mineralnego ustalono podział na trzy grupy: o małych (100 kg N/ha), średnich (120 kg N/ha) i dużych (140 kg N/ha) wymaganiach w stosunku do tego składnika dla odmian uprawianych na glebie lekkiej, dla odmian uprawianych na glebie średniej wymagania te wynoszą odpowiednio: 130, 150 i 170 kg N/ha. Z uwagi na fakt, że azot spośród stosowanych w nawożeniu składników ma największy wpływ nie tylko na wielkość plonu, lecz także na jakość bulw, należy świadomie korzystać z ustalonych zaleceń odnoszących się do wielkości dawek dla poszczególnych odmian (tabela).

ROZŁOŻYĆ NAWOŻENIE AZOTEM W CZASIE

Dążąc do możliwie najefektywniejszego wykorzystania azotu mineralnego z zastosowanych nawozów, ustalone dawki, powyżej 100 kg N/ha, należy podzielić na dwie części. W przypadku nawożenia azotem odmian o średnich wymaganiach zalecaną dawkę 120 kg N/ha na glebie lekkiej oraz 150 kg N/ha na glebie średniej najlepiej podzielić w proporcji: 60 proc. wiosną przed sadzeniem bulw i 40 proc. zastosować jako dawkę uzupełniającą. Z kolei w przypadku dużych wymagań pod względem azotu mineralnego, co stanowi 140 i 170 kg N/ha, odpowiednio dla odmian uprawianych na glebie lekkiej i średniej, trzeba zaplanowaną ilość azotu podzielić na połowę, czyli 50 proc. dawki zastosować pogłównie. Uzupełniającą dawkę azotu najlepiej zastosować w okresie bezpośrednio przed wschodami do końca wschodów roślin ziemniaka i wykonać zabieg obredlania, aby poprzez wymieszanie z glebą ograniczyć ulatnianie się składnika do atmosfery i zapewnić równomierne rozmieszczenie nawozu w całym profilu redliny. Późniejsze stosowanie azotu może mieć negatywny wpływ na jakość bulw przez zmniejszenie zawartości suchej masy i skrobi oraz wzrost gromadzenia azotanów w bulwach. Ponadto zbyt późne stosowanie azotu do gleby przedłuża wegetację, opóźnia wykształcenie i korkowacenie skórki na bulwie, przez co zwiększa się podatność bulw na uszkodzenia mechaniczne podczas zbioru. Zbyt późne i w niewłaściwej formie stosowanie azotu mineralnego może też skutkować niepełnym jego wykorzystaniem przez rośliny ziemniaka, co może być przyczyną przemieszczenia części tego składnika do głębszych warstw gleby, stanowiąc zagrożenie zanieczyszczenia wód gruntowych azotanami po zbiorze bulw. Uzupełniającą dawkę azotu najlepiej zastosować w formie saletrzanej (saletra wapniowa, saletra potasowa) lub saletrzano-amonowej (saletra amonowa, saletrzak), które są znacznie szybciej pobierane przez rośliny niż azot w formie amidowej (mocznik).

AZOT NALISTNIE

W fazie od pełni kwitnienia roślin ziemniaka do początku żółknięcia liści na roślinach, kiedy następuje najbardziej intensywny przyrost masy bulw i pobranie azotu jest największe, nie zawsze tradycyjne nawożenie doglebowe może gwarantować odpowiednią dostępność tego składnika dla roślin, szczególnie przy niekorzystnym układzie warunków pogodowych, np. w czasie okresowej suszy. Najskuteczniejszym sposobem uzupełnienia azotu jest wtedy nalistne stosowanie wodnego roztworu mocznika. Optymalne stężenie mocznika w roztworze wynosi 5-6 proc., tzn. przy każdorazowym zużyciu 300 l/ha cieczy stosuje się 15-18 kg mocznika. Zabiegi można wykonywać już od fazy zwarcia rzędów przez rośliny ziemniaka, aż do fazy formowania jagód, 3-4 razy w okresie wegetacji, w odstępach około dwutygodniowych. Wysoką efektywność plonotwórczą nalistnego użycia azotu wykazano w badaniach polowych IHAR o. Jadwisin. Na glebie lekkiej pod wpływem 4-krotnie wykonanego zabiegu dolistnego dokarmiania roślin ziemniaka mocznikiem o stężeniu 5 proc. uzyskano 18-procentowy przyrost plonu bulw w porównaniu do kontroli (bez dolistnego dokarmiania).

NAWOŻENIE PRECYZYJNE

Najskuteczniejszym i precyzyjnym rozwiązaniem w zakresie uzupełniającego, w pełni wegetacji, stosowania azotu jest jednak wykonywanie testu na roślinach przy wykorzystaniu różnego rodzaju przyrządów optycznych, zarówno ręcznych, jak i montowanych na maszynach. Jednym z przykładów takich przyrządów pomiarowych jest N-Tester. Aparat mierzy różnice pomiędzy absorpcją światła przy dwóch długościach fal przechodzących przez liść. Iloraz tych różnic określa się indeksem zieloności liścia lub zawartości chlorofilu, co przekłada się bezpośrednio na poziom odżywienia roślin azotem. Test indeksu zieloności liścia jest prosty i szybki, a pomiary wykonuje się w polu bezpośrednio na liściach roślin bez ich zrywania. Wynik pomiarów wyświetlany jest na ekranie w postaci tzw. jednostek SPAD (Soil Plant Analysis Development). Innym przyrządem jest fluorymetr, przy wykorzystaniu którego uzyskuje się poziom odżywienia roślin w kilka składników, w tym azotem. Pomiary przy użyciu tych przyrządów wykonywane mogą być kilkakrotnie w okresie wegetacji, co służy dokładnemu określeniu stanu odżywienia roślin.

 

Artykuł ukazał się w majowym numerze miesięcznika "Farmer"