Zbieramy dla Państwa komentarze odnośnie rozwiązań zaprezentowanych 20 maja przez KE. Tym razem skupimy się na kwestii nawożenia i nawozów.

- Należy zauważyć, że przyjęcie jednolitego progu 20 proc. dla wszystkich Państw Członkowskich lub dla całej Unii Europejskiej jest z zasady błędne. Wynika to z tego, że zużycie nawozów mineralnych w kg/ha UR w ramach UE jest bardzo zróżnicowane. Zmniejszenie zużycia nawozów mineralnych w krajach o najwyższej wartości tego wskaźnika jest uzasadnione ze środowiskowego punktu widzenia – komentuje dla portalu farmer.pl prof. Mariusz Matyka zastępca dyrektora ds. naukowych w zakresie badań środowiskowych w Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB w Puławach.

Jak podkreśla, należy jednak zauważyć, że w przypadku tych krajów nawet po zmniejszeniu 20 proc. zużycie będzie nadal wyższe niż w pozostałych państwach UE, w tym Polsce.

- W krajach, gdzie zużycie nawozów mineralnych jest niskie i gleby charakteryzują się niskim odczynem i zasobnością w makro i mikro składniki działanie to może doprowadzić do trwałego zubożenia gleb i postępującej ich degradacji również w kontekście środowiskowym – dodaje prof. Matyka.

Przypominamy, że według Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce w roku gospodarczym 2017/2018 zużycie nawozów mineralnych w przeliczeniu na czysty składnik kształtowało się na poziomie 141,6 kg NPK/ha. W sumie w sezonie 2017/2018 zużycie nawozów mineralnych wynosiło 2076,6 tys. ton NPK. Kształtowało się na poziomie sezonu poprzedniego, w którym wyniosło 2049,8 tys. t NPK.

Prof. Mariusz Matyka skomentował też zmiany dotyczące środków ochrony roślin.

- Zmniejszenie stosowania i ryzyka dotyczącego pestycydów chemicznych o 50 proc. oraz stosowania niebezpiecznych pestycydów o 50 proc. do 2030 r. wynika z koncepcji Nowego Zielonego Ładu, która zakłada zwiększenie ambicji środowiskowych w nowej perspektywie WPR. Co do zasady dążenie do jak najwyższej jakość żywności i pasz oraz dbałość o środowisko przyrodnicze jest słusznym kierunkiem. Należy jednak mieć na uwadze, że podstawową powinnością sektora rolnego jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz samowystarczalności żywnościowej zarówno na poziomie krajowym jak i UE. Nie ulega wątpliwości, że tak wysoko postawione cele w zakresie zmniejszenia zużycia chemicznych środków ochrony roślin będą miały wpływ na rolnictwo i rynek produktów żywnościowych. Wynikać to może ze zmniejszenia plonów roślin uprawnych, większych wahań w plonowaniu, wzrostu kosztów produkcji (np. substytucja substancji chemicznych związkami pochodzenia naturalnego) , wzrostu nakładów pracy przy jednocześnie mniejszej jej podaży itp. – podkreślił naukowiec.

Jak dodał, przyjęta strategia może stać w sprzeczności z wdrażaną w UE od wielu lat zasadą zrównoważonego rozwoju, która zakłada harmonijną realizację celów ekonomicznych, środowiskowych i społecznych. Natomiast zapisy dokumentu wyraźnie najwyżej stawiają cele środowiskowe deprecjonując jednocześnie cele ekonomiczne i pośrednio społeczne (dostępność i ceny żywności).