Prawie połowa z około 1,25 miliona hektarów jęczmienia ozimego nadal wymaga młócenia, a regionalne różnice w postępach zbiorów są ogromne. Podczas gdy jęczmień jest prawie całkowicie zbierany w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, ponad 90 procent nadal znajduje się „na pniu” w Bawarii i Saksonii.
Głównym powodem niepewnych postępów zbiorów jest pogoda. Obecnie bardzo zmienna pogoda powoduje, że zbiory muszą być w wielu miejscach ciągle przerywane.

Jęczmienia ozimego ma być więcej

Podawane wcześniej plony jęczmienia ozimego w większości mieszczą się w przedziale od 6,5 do 8,5 ton z hektara, a więc w przedziale prognozowanym przez DBV przed zbiorami. DBV zakłada, zatem, że zostanie osiągnięta ilość 9,3 mln ton określona w prognozie przedżniwnej (w 2020 r.- 8,7 mln ton).
Ponieważ inne rodzaje zbóż były do ​​tej pory zbierane tylko w bardzo małych ilościach, brakuje danych. Nieliczne dostępne raporty wskazują jednak, że można będzie osiągnąć łączną oczekiwaną wielkość zbiorów 45,4 mln ton zboża (rok wcześniej 42,3 mln ton).

Pogoda sprzyja kukurydzy i użytkom zielonym

Sytuację w gospodarstwach paszowych można ocenić jako ostrożnie pozytywną, pogoda bardziej sprzyja kukurydzy i użytkom zielonym. Jednak okaże się dopiero, czy opóźnienia w rozwoju upraw spowodowane zimną wiosną można będzie jeszcze nadrobić.

Pierwsze sprawozdanie DBV dotyczące zbiorów opiera się na ankietach przeprowadzonych wśród 18 regionalnych stowarzyszeń rolników na temat faktycznie zebranych ilości. DBV poinformuje o dalszym przebiegu zbiorów zbóż i rzepaku za 2 tygodnie.

DBV ocenia szkody powodziowe w rolnictwie na ponad 300 mln euro

Jak dotąd pod wodą znalazło się ponad 150.000 ha łąk i gruntów ornych.

DRV przypuszcza jednak, że ten obszar powiększy się jeszcze do 250.000 hektarów.

Na 50 mln do 80 mln euro ocenia się straty w pogłowiu bydła i trzody chlewnej oraz wynikające z uszkodzeń budynków wskutek powodzi. Rolnicy nie będą w stanie sami udźwignąć tych kosztów.

Według nie prezesa DRV, rolnicy powinni w pierwszym rzędzie otrzymać środki na złagodzenie strat w pogłowiu bydła i trzody chlewnej oraz na naprawę budynków. – Następnie powinno się oczyścić tereny popowodziowe ze śmieci i odpadów, które przypłynęły z wielką wodą, i odnowić infrastrukturę wiejską – powiedział prezes DBV.

Straty powodziowe w opinii ministerstwa

Również niemieckie ministerstwo rolnictwa liczy się ze wzrostem strat spowodowanych powodzią.  Jak oświadczył rzecznik ministerstwa, dotychczas wyniosły one 173 mln euro, w tym 75 mln w samej Bawarii. A nie jest to jeszcze ostateczny rachunek strat.