Agrofiesta Firmy Osadkowski - Cebulski 2022 była w pewien sposób wyjątkowa. Z jednej strony wciąż dopiero przyzwyczajamy się ponownie do spotkań polowych po okresie COVID-owym, z drugiej natomiast na każdym z takich spotkań utwierdzamy się w tym, że niby wszystko jest jak dawniej, że dalej produkujemy, ale jednak odnajdujemy się w nowej rzeczywistości rynku rolnego.

Firma Osadkowski - Cebulski zaprezentowała stan upraw w Wądrożu Wielkim podczas imprezy polowej Agrofiesta Fot. KB
Firma Osadkowski - Cebulski zaprezentowała stan upraw w Wądrożu Wielkim podczas imprezy polowej Agrofiesta Fot. KB

O problemach gospodarczych rozmawiamy już często. W zasadzie podczas każdego spotkania branżowego przewija się temat inflacji, problemów związanych z łańcuchem dostaw, wszechobecnej drożyzny. Niestety nie ma od tego ucieczki. I choć impreza zorganizowana przez Firmę Osadkowski - Cebulski we współpracy z gospodarstwem rolnym Wojciecha Kraseckiego odbyła się z dużą pompą przy bardzo licznym udziale partnerów handlowych przedstawiających swoją ofertę handlową, to od tematów trudnych w żadnym wypadku nie uciekano. I słusznie - udawanie, że zmiany nie następują nie prowadzi do niczego, a wspólne ich rozwiązywanie może przynieść znacznie więcej korzyści. Kilkuset rolników obecnych na spotkaniu w Wądrożu Wielkim nieopodal Legnicy nie tylko więc oglądała kolekcje odmianowe, ale też wraz z przedstawicielami Firmy oraz prezesem - Panem Leszkiem Cebulskim - rozważała aktualną sytuację rynkową.

Prezes Leszek Cebulski oraz współgospodarz imprezy Wojciech Krasecki Fot. KB
Prezes Leszek Cebulski oraz współgospodarz imprezy Wojciech Krasecki Fot. KB

Rolnicy muszą być optymistami

- Dziękujemy Bogu za ten deszcz - mówił na początku spotkania współgospodarz imprezy Pan Wojciech Krasecki. Bo faktycznie pogoda była podwójnie łaskawa - dzień wcześniej nad regionem przechodziły opady deszczu, w czasie samej imprezy pogoda z kolei już dopisywała, by następnego dnia znów przynieść opady, choć niewielkie.

- Rolnicy muszą być optymistami - dodał, nawiązując poniekąd do obecnej, niespotykanej dotąd sytuacji gospodarczej, a jednocześnie do warunków pogodowych. Bo susza jest w zasadzie potwierdzona w zgodnej opinii rolników, niezależnie od tego jakie będą oficjalne dane. I choć opady przyszły nieco za późno, to rolnicy cieszą się i z tych późnych deszczy, które pozwalają wciąż spoglądać z nadzieją na nadchodzące żniwa.

Optymistycznie i realistycznie

Prezes Leszek Cebulski z kolei zwracał uwagę na aktualne realia rynkowe.
- Wojna na Ukrainie determinuje życie gospodarcze i długo jeszcze będzie determinować - mówił. Podkreślał, jak ważnymi graczami w rynku międzynarodowym są zaatakowana Ukraina a także najeźdźca - Rosja. Uczulał także na duże prawdopodobieństwo braków choćby związanych z potasem - i to nie tylko w następnym sezonie, ale może także w ciągu dwóch najbliższych lat. A jak wiemy braki towarowe to wzrost cen, których już tak intensywnie doświadczamy. Połączenie braku surowca do produkcji wielu nawozów z niską podażą niezbędnego do ich wytworzenia gazu może oznaczać tylko jedno - niską dostępność towaru oraz wysokie ceny. Podrożeją także inne środki do produkcji, choćby materiał siewny czy ochrona roślin. Prezes Leszek Cebulski wśród licznych czynników mających wpływ na tę sytuację wymienił chociażby wzrost cen frachtu (kilkukrotny wzrost), niższą podaż ukraińskich zbóż, kukurydzy czy słonecznika. Podkreśla także, że lada chwila może w rynku dojść do wielu ustępstw krępujących jak dotąd produkcję rolną, ponieważ świat będzie potrzebował nadrobić brak surowca zza naszej wschodniej granicy.

W dobie zachwiania bezpieczeństwa żywnościowego - Jakość płodów będzie spadać na drugie miejsce, najważniejsza będzie ilość - puentował Leszek Cebulski. Niemniej akcent wypowiedzi był optymistyczny, choć twardo stąpający po ziemi. - Czy ktoś z nas pamięta dwa takie same sezony ? - pytał retorycznie. W każdym sezonie problemy są inne, w tym akurat to wszechobecne zmiany gospodarcze, zwłaszcza w rolnictwie. - Życzę jak najwyższych plonów i jak najwyższych cen - zakończył.

Odmiany na kolejny sezon

Przedstawiciele firmy zaprezentowali także technologię prowadzenia upraw, które goście imprezy mogli obejrzeć podczas warsztatów polowych. Przedstawiono również kilka proponowanych odmian zbóż i rzepaku na sezon 2022/2023. Wśród odmian rzepaku to m.in. odmiany Metropol, LG Austin, DK Expose czy Chopin. Z pszenic wyróżniono odmianę Impresja - pochodzącą  z HR Strzelce - czy też RGT Depot, odmiana w typie pojedynczego kłosa.

Warsztaty podzielone były na grupy odwiedzające równolegle prezentowane plantacje, co przy tak dużym zainteresowaniu klientów imprezą pozwoliło na sprawne poprowadzenie części polowej.

Brakowało takich spotkań

Brakowało ewidentnie przez ostatnie dwa lata takich właśnie „prawdziwych” spotkań w branży. Widać to zdecydowanie teraz choćby po dużym zainteresowaniu. W Wądrożu Wielkim spotkanie było bardzo udane. Nie tylko pozwoliło na przegląd rzeczy tych zwyczajnych w naszej rolniczej pracy - czyli odmian, technologii uprawy, propozycji na kolejny sezon. Przede wszystkim może jednak była to platforma wymiany opinii na temat przyszłości rynku, ekonomiki produkcji. Było optymistycznie, ale jednocześnie z pełną dawką realizmu. Dokładnie tego teraz trzeba.