Na temat opóźnionych terminów siewu rzepaku znajdziemy sporo informacji. W tej kwestii pada zazwyczaj odpowiedź, że siew można bez większych skutków opóźnić o 4-6 dni w stosunku do optymalnego terminu siewu.

Jaki zatem jest to termin optymalny? Dla każdego regionu jest on nieco inny. W północno - wschodniej Polsce jest to termin od 5 - 15 sierpnia, w pasie środkowym 10 - 20 sierpnia, a w części zachodniej i południowej nie później niż 25 - 30 sierpnia.

Z powyższych informacji wynika, że w pasie wschodnim siewy rzepaku powinny być już ukończone, a w środkowym być na ukończeniu. Rzeczywistość jest jednak inna. Przykładowo na Kujawach, Centrum, części Mazowsza prace na zasiewami nadal trwają, a głównie mniejsi gospodarze z mniejszym areałem nadal zwlekają z siewem rzepaku do przyszłego tygodnia, rozważając nawet sens siania w takich warunkach. Kilka dni na założenie plantacji rzepaczanych w terminie optymalnym mają jedynie rolnicy z zachodu i południa kraju.

Jak podają różne źródła siew rzepaku można opóźnić do około tygodnia (o ile warunki jesienne okażą się dość sprzyjające dla jesiennej wegetacji). Niestety gwarancji nie mamy, trzeba zakładać każdy scenariusz.

Dalsze wydłużanie terminu siewu obarczone jest ryzykiem i może skutkować istotnym spadkiem plonu. Ryzyko jest tym większe im mniej optymalne warunki dla wzrostu i rozwoju rzepaku pojawią się po jego siewie. Gdy jesień się okaże długa i ciepła (taka jak rok temu) skutki takiego siewu mogą być znikome. Inaczej sprawa będzie wyglądać jeśli jesień okaże się chłodna, a zima nadejdzie szybko.

W takich warunkach rzepak nie zdąży wykształcić wystarczająco silnego sytemu korzeniowego i odpowiednio dużej rozety liściowej. Narażony będzie na wymarznięcie, a ponadto może wytworzyć zbyt mało zawiązków organów generatywnych w stożku wzrostu (skutek- niższy plon).

W przypadku siewów opóźnionych niektórzy radzą, by zwiększyć ilość wysiewanych nasion – od 5 do nawet 30 proc. (w zależności od długości opóźnienia i warunków wchodów).

Jak donoszę różne źródła opóźnienie siewu powyżej 7 dni może spowodować zaledwie kilkuprocentowy spadek plonu, natomiast już dwutygodniowe opóźnienie to strata 10-20 proc. nasion.

Wszystko jednak zależy od warunków na przestrzeni jesieni i zimy. Straty w plonie rzepaku z tytułu 7 dniowego opóźnionego terminu siewu w przypadku korzystnych warunków jesienno –zimowych wynoszą około 150 kg/ha, w przeciętnych 315 kg/ha, a w niekorzystnych jest to 530 kg/ha.
Opóźniony o dwa tygodnie siew to spadki: w przypadku warunków korzystnych to 315 kg/ha, przeciętnych 620 kg/ha, w niekorzystnych to straty ponad 1t/ha.

Wraz z opóźnionym terminem siewu rośnie także ryzyko przemarziecia plantacji. Według badań opóźnienie o 7 dni siewu rzepaku przy korzystnych warunkach jesienno zimowych nie wpływa na stan przezimowania roślin. W przecietnych warunkach przeżywa ponad 90 proc. roślin, a w niekorzystnych 85proc. Dwutygodniowe opóźnienie siewu także może w sprzyjających warunakch nie wpłynać na przezimowanie plantacji, natomiast w przecietnych jedynie 85 proc. roślin przeżywa zimę, w niekorzytnych do wiosny dotrwa 75 proc. roślin.

Rozpatrując kwestię terminów siewu należy tu zaznaczyć, że poszczególne odmiany rzepaku różnią się znacznie pod względem szybkości rozwoju jesiennego, a więc ich przydatność do siewów opóźnionych bywa różna. Opóźnione siewy zdecydowanie lepiej znoszą odmiany mieszańcowe w porównaniu do populacyjnych. O przydatności odmian do takich siewów warto zatem pytać hodowców. Przykłady odnajdziemy w artykule „Odmiany rzepaku na opóźniony termin siewu”

W związku z opóźnieniem siewu i skróceniem okresu rozwoju roślin istotne mogą okazać się jesienne zabiegi dokarmiania rzepaku oraz stosowanie na takich plantacjach biostymulatorów. O tym jednak szerzej będziemy pisać w terminie poźniejszym.