PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ambrozja bylicolistna wchodzi na pola kukurydzy

Autor:

Dodano:

Tagi:

W uprawach roślin jarych, m.in. w kukurydzy, zaczyna pojawiać się kolejny, po zaślazie pospolitym, gatunek inwazyjny, który w przyszłości będzie stwarzać coraz większe problemy. Badania pokazują, że wystąpienie jednej rośliny na powierzchni 1 m2 powoduje spadek plonu kukurydzy o 5-9 proc. W Polsce do zwalczania ambrozji bylicolistnej na polach kukurydzy zalecane są tylko cztery herbicydy.



Ambrozja bylicolistna (łac. Ambrosia artemisiifolia) jest jednoroczną jarą rośliną zielną, należącą do rodziny astrowatych. To ciepłolubny gatunek inwazyjny pochodzący z Ameryki Północnej, lecz obecnie szeroko rozpowszechniony na całym świecie – do Europy dotarł w XIX w., a jego ekspansja miała miejsce pod koniec XX w. Obecnie duże populacje tego gatunku występują na Węgrzech i Słowacji, w Rumunii, Bułgarii, Chorwacji, Serbii, Bośni i Hercegowinie, a także w Szwajcarii i Austrii oraz na południu Francji, na północy Włoch, na wschodzie Niemiec i w zachodniej części Czech. W mniejszym nasileniu lub punktowo występuje w większości krajów Europy.

Dużo nasion o długiej żywotności

Ambrozja bylicolistna rozmnaża się za pomocą nasion, które do kiełkowania potrzebują jarowizacji w niskich temperaturach. Choć nasiona mogą kiełkować, gdy gleba ma temperaturę od 7 do 28oC, to optimum wynosi ok. 15oC, co oznacza, że wschody pojawiają się dość późno. Kiełkowanie ustaje w temperaturze powyżej 30oC, a nasiona ponownie wchodzą w stan spoczynku, który może przerwać ponowna jarowizacja. Nasiona mogą kiełkować z głębokości 4-5 cm. W sprzyjających warunkach pojedyncze osobniki ambrozji mogą osiągać wysokość przekraczającą 2 m, choć zwykle dorastają do ok. 60 cm, lecz mogą być niższe, gdy rosną w dużym zagęszczeniu. Jedna roślina może wytworzyć nawet ponad 32 000  nasion, jednak średnio jest to zazwyczaj od 3000 do 4000. Nasiona ambrozji charakteryzują się długą żywotnością w glebie i mogą zachować zdolność kiełkowania przez ponad 30 lat. Cykl życiowy tego gatunku, od kiełkowania do wydania nasion, w zależności od warunków, w jakich rosną rośliny, wynosi od 4 do 6 miesięcy. Główny okres kwitnienia trwa zazwyczaj od lipca do września. Ambrozja jest rośliną wiatropylną, a ciekawostką jest to, że rośliny tworzą osobno kwiaty żeńskie i męskie. Ważną informacją jest fakt, że pyłki wytwarzane przez kwiaty męskie działają silnie alergizująco. Pojedyncza roślina może uwolnić od 100 mln do 3 mld ziaren pyłku, które mogą być roznoszone przez wiatr w promieniu nawet 100 km. We wczesnej fazie wzrostu ambrozję bylicolistną można pomylić z bylicą pospolitą, jednak później staje się ona łatwa do odróżnienia.

Nasiona w sposób naturalny przenoszone są przez płynące cieki wodne oraz przez ptaki wraz z ich odchodami, jednak te sposoby powodują bardzo powolne rozprzestrzenianie się ambrozji i nie odgrywają większej roli. Największe znaczenie dla rozprzestrzenienia się tego gatunku ma działalność człowieka, a najczęstszymi drogami przenoszenia nasion są: zanieczyszczony materiał siewny, mieszanki nasion jako pokarm dla ptaków, przenoszenie na maszynach rolniczych oraz przemieszczanie wraz z glebą lub kompostem.

Nie tylko w uprawach jarych

W badaniach naukowych porównujących populacje ambrozji pochodzące z Ameryki i Europy wykazano, że populacje europejskie mają większe zdolności do ekspansji poprzez większą tolerancję na mróz, szerszy zakres temperatur kiełkowania oraz szybsze kiełkowanie nasion i ich wyższą zdolność kiełkowania.

Ze względu na duże możliwości przystosowawcze ambrozja bylicolistna może rosnąć na polach uprawnych, w sadach i szkółkach, na użytkach zielonych, na poboczach dróg i torów, wzdłuż brzegów rzek i rowów oraz na terenach zurbanizowanych i w miejscach ruderalnych. Na gruntach ornych zachwaszcza przede wszystkim uprawy jare, natomiast z reguły nie stanowi problemu w dobrze zagęszczonych łanach ozimin. Problem może wystąpić, gdy uprawy te są przerzedzone po zimie. W warunkach naszego kraju najbardziej zagrożone są: kukurydza, buraki cukrowe, ziemniaki, groch, słonecznik, łubin i soja.

W kukurydzy tylko cztery herbicydy

Ważna jest jak najszybsza reakcja na pojawienie się ambrozji na danym polu, ponieważ niezwalczone pojedyncze rośliny będą źródłem dalszego rozprzestrzeniania się tego gatunku, również po innych polach gospodarstwa. Według stanu na początek marca 2021 r. w Polsce do zwalczania ambrozji bylicolistnej na polach kukurydzy zalecane są tylko 4 herbicydy. Dwa zawierające dikambę (480 g/l): Dicash i Dolera oraz dwa bazujące na mezotrionie
(100 g/l), czyli Osorno SC i Temsa SC. Środki zawierające dikambę można stosować po wschodach kukurydzy, w fazie 2-5 liści dla rośliny uprawnej, na młode chwasty (najlepiej w fazie 2-4 liści), w maksymalnej jednorazowej dawce do 0,6 l/ha. Herbicydy zawierające mezotrion mogą być użyte w dawce 1,5 l/ha, gdy kukurydza ma fazę od 2 do 8 liści.

We wschodnich Niemczech (Brandenburgia) ambrozja w kukurydzy była skutecznie zwalczana herbicydami zawierającymi takie substancje aktywne, jak mezotrion, sulkotrion, tembotrion oraz dikamba i chlopyralid. Niestety, w Polsce nie ma aż tak szerokich zaleceń, ponieważ nie prowadzono dotychczas kompleksowych badań nad zwalczaniem tego gatunku ze względu na lokalne znaczenie tego chwastu. Również producenci środków nie są zainteresowani takimi badaniami i rozszerzeniem zakresu stosowania swoich produktów. Dlatego akapit o stosowanych w Niemczech substancjach aktywnych przeciw ambrozji należy traktować jedynie informacyjnie, a nie jako oficjalne zalecenie.

Aby jednak pokazać skalę problemu, warto nadmienić, że na sześć herbicydów zawierających dikambę (lub jej mieszaninę), a dopuszczonych do stosowania w kukurydzy, tylko dwa są zalecane do zwalczania ambrozji. W przypadku mezotrionu to dwa herbicydy na 37 zawierających tę substancję (samą lub w mieszaninie). Niestety, żaden z pięciu środków zawierających sulkotrion i z trzech z tembotrionem nie ma w swej etykiecie informacji o możliwości zwalczania ambrozji bylicolistnej. Również żaden z herbicydów zawierających chlopyralid nie jest zalecany do zwalczania ambrozji w kukurydzy.

Nie ma niestety danych dotyczących szkodliwości ambrozji w kukurydzy w warunkach naszego kraju, jednak dostępne dane z kilku krajów, gdzie problem był analizowany, pokazują, że nie można bagatelizować tego chwastu. Już wystąpienie jednej rośliny na powierzchni 1 m2 powoduje spadek plonu kukurydzy o 5-9 proc., natomiast 8-10 roślin redukuje plon o 30-42 proc., a 26 roślin – aż o 62 proc.

Poza ochroną chemiczną, w przypadku wystąpienia ambrozji na danym polu należy zrezygnować z uprawy większości roślin jarych (zwłaszcza słonecznika i strączkowych), a zastąpić je oziminami (zboża, rzepak), można również uprawiać kukurydzę, w której jest możliwość zwalczania tego gatunku. Można również niszczyć ambrozję na ścierniskach środkami nieselektywnymi, np. zawierającymi glifosat.           



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • danielhaker 2021-06-03 17:05:18
    ja to piplewie recznie na 10 ha kukurydzy

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.110.106
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.