PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Burzliwa debata o ustawie o środkach ochrony roślin

Burzliwa debata o ustawie o środkach ochrony roślin

W dniu 13.03.2014 roku odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na którym między innymi debatowano o trudnej sytuacji w branży środków ochrony roślin.



Debata ta skupiła się na wielu problemach i ograniczeniach wynikających z nowej ustawy. Obecnie aktem prawnym regulującym sprawy związane ze stosowaniem środków ochrony roślin oraz zawierającym kwestie dotyczące integrowanej ochrony roślin są przepisy ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o  środkach ochrony roślin oraz rozporządzenie MRiRW z 18 kwietnia 2013 r. w sprawie wymagań integrowanej ochrony roślin.

Na posiedzeniu podsekretarz stanu  MRiRW - Krystyna Gurbiel przedstawiła pokrótce rynek środków ochrony roślin, ich zużycie w rolnictwie oraz regulacje prawne unijne i krajowe dotyczące tych zagadnień. Zaznaczyła, że aktualnie dopuszczonych do obrotu jest łącznie 1188 środków ochrony roślin, w tym 547 herbicydów, 383 fungicydów i 165 insektycydów.

Przedstawiciele organizacji branżowych postulowali o konieczność nowelizacji wspomnianej  ustawy z 2013 r. nakładającej obowiązek tłumaczenia na język polski całej, obszernej dokumentacji związanej z rejestracją środka w Polsce. To bardzo podnosi koszty rejestracji, wydłuża procedury i przede wszystkim zniechęca przedsiębiorców do wprowadzania nowych środków do obrotu na rynek krajowy.

Organizacje rolnicze obawiają się, że zapłaci za to rolnik. Z roku na rok jest coraz mniej dostępnych substancji aktywnych to nie sprzyja np. zapobieganiu zjawisku odporności agrofagów na pestycydy - a to z kolei na pewno nie jest zgodne z zagadnieniami obowiązującej już integrowanej ochrony roślin.

Na obowiązujących przepisach najbardziej tracą uprawy małoobszarowe, jak np. strączkowe czy zioła. Producenci pestycydów nie chcą bowiem inwestować ogromnych pieniędzy w rejestracje, które według nich się im nie zwrócą. To jednak nie jedyny problem. W Polsce brakuję tłumaczy przysięgłych, którzy władają specjalistycznym, technicznym językiem. W pozostałych krajach UE nie ma obowiązku tłumaczenia tej dokumentacji na język ojczysty. Tam przepisy nie są takie restrykcyjne.

Postulowano również, aby zmienić zapis zakazujący stosowania pestycydów po upływie daty ważności. Proponowano, aby znowu tak jak było przed wejściem ustawy z dnia 8 marca 2013 r.  umożliwić stosowanie środków jeszcze przez rok od wygaśnięcia terminu ważności.

W odpowiedzi na przedstawione postulaty przedstawiciele Klubu PSL zapowiedzieli przygotowanie stosownego projektu zmiany ustawy.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • CC 2014-04-05 22:54:13
    "Tego typu dokumentację tłumaczy się w ciągu tygodnia."
    Bzdura do kwadratu, przedstawiciele MRiRW mówili że to minimum kilka tysięcy a nawet kilkadziesiąt tysięcy stron. I to niby w tydzień da się przetłumaczyć? i kosztów nie będzie? .......
  • tomek 2014-03-19 10:41:26
    Wymóg tłumaczenia na polski wydłuża procedury i podnosi koszty produktu... Przecież to totalna bzdura. Tu nie chodzi o koszty tłumaczenia, ale o to co jest tam napisane. Zwykła próba ukrycia treści dotyczącej danego preparatu.

    Informacja zawarta w artykule, że w Polsce brakuje tłumaczy przysięgłych zajmujących się tą tematyką również jest wymyślonym pretekstem. W Polsce jest kilka tysięcy tłumaczy przysięgłych w tym tłumaczy specjalistycznych. Tego typu dokumentację tłumaczy się w ciągu tygodnia. Jaki może to mieć wpływ na "wydłużanie procedur". A co do kosztów to jednorazowy koszt tłumaczenia nie ma żadnego wymiernego wpływu na koszt produktu. Baśnie i wymówki proszę państwa.
  • jarki 2014-03-17 19:59:11
    przez kilka lat trąbiłem w necie dlaczego niewolno stosować calypso w rzepaku a można
    w sadach przecież tam ciągle coś kwitnie i pszczoły latają
    ale jak wymyślili proteusa to tiachlopryd z pyretroidem o dziwo nie szkodzi GŁUPOTA
  • s 2014-03-17 19:36:47
    Jak zwykle chodzi o darmową łatwą kasę. Nasi "badacze" sami niczego wymyślić nie potrafią, ale czyjeś badać za ogromną kasę , to owszem. Dają zezwolenie np. na 5 lat ,a po 5 latach znowu badają ten sam środek w tej samej uprawie, Ciekawe co oni chcą tam znależć?. Wczoraj można było stosować środek, a dzisiaj już nie, bo wyszła rejestracja - więc szkodzi. Stosować go mogą Niemcy, Czesi ,Litwini - a my nie, bo badacze nie dostali darmowej kasy. Jeden środek można stosować (więc jego cena wędruje pod niebo), a inne o tej samej substancji czynnej już nie, bo badacze chcą kasy. Paranoja. Po co nasi naukowcy mają pracować i wynajdywać nowe środki, skoro dostają za darmo kasę jako badacze istniejących. To znacząco podraża ceny zarejestrowanych środków, a więc i ceny żywności. Chory kraj i chore jego prawo. PSL to chore prawo ustanowiło wespół z koalicjantem, a teraz będzie je poprawiać, bo zbliżają się wybory.
    SACREBLEU !!
  • rolnik i przedsiębiorca 2014-03-17 18:20:29
    dla kogo są urzędnicy i posłowie no chyba nie dla rolników i przedsiębiorców, zamiast pomagać to tworzą idiotyczne przeszkody i nikomu niepotrzrebną dokumentację, zapominają o jednej najważniejszej rzeczy że blokują rozwój rolników i przedsiębiorców obciążając bzdurną "poezją" którą będzie trzeba pisać a nie służy to niczemu poza dobrym samopoczuciem urzędników, żal pisać szkoda nerwów i tak nikt nas nie chce słuchać, pomału przepisy weterynaryjne wycinają małą hodowlę i przetwórstwo teraz się biorą za produkcję roślinną....................
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.230.76.48
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.