• Drożeją środki ochrony roślin w Niemczech. Od początku roku herbicydy zdrożały o 16 procent.
  • Duża część najważniejszych na świecie substancji czynnych np. glifosatu czy glufosynatu, produkowanych jest w Chinach.
  • Nic nie wskazuje na to, by w tym sezonie środki ochrony roślin miały stanieć – uważają ekonomiści.  
  • Analitycy obawiają się także, że ewentualna przerwa w dostawach gazu ziemnego może doprowadzić do przerwy w produkcji składników aktywnych wykorzystywanych przy produkcji śor.

Na początku tego roku niemieccy rolnicy musieli wydać o dobre 16 procent więcej na herbicydy. Pestycydy (herbicydy, fungicydy, insektycydy) podrożały w Niemczech o 11 procent w ciągu ostatniego roku. Wynika tak z danych opublikowanych w niemieckim portalu agrarheute.com. Drogo jest nie tylko w Europie, lecz także w innych częściach świata, na przykład w Stanach Zjednoczonych.

Wzrost ceny pestycydów

Jednym z powodów jest to, że duża część najważniejszych na świecie substancji czynnych np. glifosatu czy glufosynatu, produkowanych jest w Chinach. Z powodu pandemii koronawirusa utrudniony jest ich eksport. Analitycy wskazują na nadal trwające pandemiczne zakłócenia w produkcji, niedobory siły roboczej, gwałtownie rosnące koszty wysyłki, opóźnienia w dostawach i rosnące koszty produkcji.

Glifosat będzie droższy

Wiele wskazuje na to, że braki i związane z nim skoki cen glifosatu utrzymają się w 2022 roku. Ale nie tylko ta popularna substancja jest droższa. Również inne podrożały, nie tylko herbicydowe, ale również na których opierają się fungicydy i insektycydy.

– Teraz, kiedy rolnicy na północnej półkuli wykonują wiosenne prace polowe, ryzyko wzrostu cen środków ochrony roślin wydaje się przewyższać prawdopodobieństwo ich spadku – powiedział Sam Taylor, główny analityk w RaboResearch, serwisowi DNT, cytowany przez agrarheute.com.

Jak się okazuje, rolnicy i detaliści wydają się gromadzić większe ilości agrochemikaliów w obliczu utrzymującego się niedoboru. Istnieją jednak inne czynniki, które utrzymują ceny na wysokim poziomie. Obejmują one duże zaległości w wysyłce, przestoje w pracy w portach, w branży transportu ciężarowego oraz w głównych zakładach produkcyjnych Chin z powodu ciągłej polityki zerowej COVID, która w ostatnich dniach ponownie dała o sobie znać.

Niedobór glifosatu na rynku

Taylor zauważył, że glifosat odnotował jedną z największych podwyżek cen na chińskich rynkach w ciągu ostatniego roku, gdzie ceny wzrosły w pewnym momencie o 177%, ale ostatnio nieco spadły. A niedobór glifosatu znacznie zwiększa zapotrzebowanie na inne kluczowe herbicydowe substancje czynne. Z drugiej strony popyt na fungicydy i insektycydy jest nieco mniejszy. Zaobserwowano tu wzrost cen od 10% do 15%.

Czy ceny środków ochrony roślin się zmienią?

Ta polityka może nadal wymuszać nagłe zamykanie zakładów produkcyjnych i pozostaje największym ryzykiem dla przyszłych dostaw.

– Najprawdopodobniej jednak w 2023 r. obecne niedobory ulegną złagodzeniu i zobaczymy, że podaż środków będzie wyższa – uważa Taylor cytowany przez niemiecki serwis. Jak dodał, jeśli detaliści będą nadal zaopatrywać się w zapasy, a rolnicy gromadzić ich jak najwięcej, wtedy nagle może nastąpić ogromny spadek cen. Zdaniem analityka może to stać się prawdopodobnie w 2023 roku.

– Duże firmy przemysłowe, takie jak BASF i Bayer, również próbują wypełnić luki powstałe w Ameryce Północnej i Europie z powodu braku dostaw do Chin. Jednak wiele problemów wynikło z globalnych niedoborów i zakłóceń w dostawach, z których większość jest poza kontrolą firm – powiedział Robbie Upton, dyrektor marketingu BASF w USA w agrarheute.com.

Wszystkie te problemy znajdują odzwierciedlenie w cenach. - Ceny na chińskim rynku na poziomie producenta wzrosły o 100% rok do roku dla glufosynatu - mówią analitycy.

Na przykład firma Bayer AG ostrzegła DTN, że pandemia i poważne zjawiska pogodowe z ostatnich dwóch lat (w USA) prawdopodobnie nadal będą wyzwaniem dla ich branży w 2022 roku i w późniejszych latach, a ceny ochrony upraw będą zdane na łaskę tych globalnych kaprysów.

Jak czytamy w serwisie agrarheute.com, wojna na Ukrainie również zwiększyła niepewność na rynku środków ochrony roślin. Ponadto globalny niedobór energii może odbić się na przemyśle chemicznym. Zapewnienie dostaw surowców do europejskich zakładów produkcyjnych będzie dużym wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Analitycy obawiają się, że przerwa w dostawach gazu ziemnego może również doprowadzić do przerwy w produkcji składników aktywnych przez największych producentów środków ochrony roślin w UE.