• Poważnym zagrożeniem dla pszenicy wysianej po kukurydzy są grzyby Fusarium, które doskonale rozwijają się w dużej ilości wilgotnych resztek pożniwnych.
  • Zabieg fungicydowy trzeba wykonać wczesną wiosną, nawet jeśli objawy chorób nie są jeszcze widoczn.
  • Rośliny późno siane wymagają wczesnego podania dużych i zbilansowanych dawek makro- i mikroelementów.
  • W wiosennym rozkrzewieniu pszenicy pomocne są regulatory wzrostu hamujące rozwój pędu głównego.

Siejąc pszenicę tuż po zbiorze kukurydzy zyskuje się możliwość skorzystania z wyższego potencjału plonowania odmian ozimych. Rośliny z takiego terminu są też zazwyczaj bardziej odporne na wyleganie, a także mniejsze jest zagrożenie chorobami na początkowy etapie wegetacji, gdyż po prostu nie zdążają się one rozwinąć przed zimą. Powodzenie uprawy zależy w bardzo dużym stopniu od przebiegu pogody- ilości okrywy śnieżnej, występowania silnych mrozów czy wiatrów. Problem pojawia się natomiast wiosną, kiedy nasilenie chorób jest dużo większe, a pszenica nie jest jeszcze rozkrzewiona. W tym momencie o rośliny trzeba starannie zadbać, aby nie stracić ich potencjału.

Przygotowanie stanowiska ma znaczenie

Starannie przygotowane stanowisko pod pszenicę po kukurydzy w znaczącym stopniu ułatwia późniejsze utrzymanie plantacji. Zagrożenie ze strony groźnych grzybów Fusarium będzie mniejsze, jeśli resztki pożniwne zostały dokładnie rozdrobnione i głęboko zmieszane z glebą. Norma wysiewu oczywiście musiała być zwiększona, ale na przebieg wschodów pozytywny wpływ miało zagęszczenie powierzchniowej warstwy gleby po głębokiej uprawie, aby nasiona nie wpadły zbyt głęboko.

Ważna faza wegetacji

Dla zdrowotności w okresie wiosennym pszenicy sianej po kukurydzy ważne jest wejście w zimowy spoczynek we właściwej fazie wegetacji. Optymalna dla przezimowania jest przynajmniej faza szpilkowania (BBCH 10), a także  wykształcenie czterech liści właściwych (początek krzewienie) . Przy tak późnym terminie siewu nie można raczej liczyć na osiągnięcie pełni fazy krzewienia i trzeba się zdać na rozkrzewienia wiosenne, które są nieco mniej produktywne. Pożądanym zjawiskiem jest wczesna wiosna bez gwałtownych wzrostów temperatury, gdyż te dają roślinie sygnał do przejścia z fazy krzewienia do strzelania w źdźbło.

Choroby grzybowe największym zagrożeniem

Duża ilość materii organicznej i wilgotna gleba sprzyjają rozwojowi grzybów, atakujących młode rośliny pszenicy. Największym zagrożeniem jest rodzaj Fusarium. Należące do niego gatunki powodują choroby takie jak fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła, fuzarioza liści czy fuzarioza kłosów. Uszkodzenia spowodowane zaatakowaniem roślin przez te grzyby dają z kolei warunki do rozwoju kolejnych chorób, jak septorioza liści czy brunatna plamistość.

Uszkodzenia liści prowadzą do zakłóceń fotosyntezy oraz transportu wody i składników pokarmowych, a w konsekwencji do ich zamierania. Z kolei jeśli choroba grzybowa zaatakuje kłosy, w ziarniakach mogą gromadzić się groźne dla ludzi i zwierząt mykotoksyny, z których części nie unieszkodliwia nawet wysoka temperatura.

Konieczna wzmożona ochrona fungicydowa

Wiosna to okres wzmożonego rozwoju niebezpiecznych grzybów na plantacjach pszenicy, zwłaszcza jeśli przedplonem była kukurydza. Zabieg fungicydowy należy przeprowadzić jak najszybciej po wznowieniu wegetacji, najlepiej jeszcze w fazie krzewienia. Zazwyczaj zabieg T1 wykonuje się w okolicach BBCH 31 (pierwsze kolanko), jednak na plantach sianych po kukurydzy może to być zbyt późno. Ważne, żeby oprysk fungicydem wykonać nawet wtedy, jeśli objawy chorób nie są jeszcze widoczne. Grzybnia najprawdopodobniej rozwija się w tej sytuacji w sposób utajony, a w momencie, gdy będzie widoczna, na skuteczną interwencję będzie już zbyt późno.

Oprócz rodzaju fuzarium w terminie T1 zwalcza się także grzyby powodujące łamliwość źdźbła, ostrą plamistość oczkową, zgorzel podstawy źdźbła, septorioza liści, mączniak prawdziwy, rdza brunatna, rdza żółta, brunatna plamistość liści czy septorioza plew. Oczywiście zastosowany fungicyd powinien się składać z substancji aktywnych zwalczających zarówno grzyby obecne na podstawie źdźbła, jak i na blaszkach liściowych.

W walce z grzybami z rodzaju Fusarium sprawdzają się substancje takie jak tebukonazol, protiokonazol, metkonazol, cyprodynil czy epoksykonazol, które pomogą również w przypadku septoriozy paskowanej, rdzy czy łamliwości źdźbła. Z kolei do walki z mączniakiem warto użyć ponadto fenpropidynę, proquinazid, spiroksaminę czy cyprodynil.

Regeneracja nawożeniem

Przy bardzo opóźnionym siewie unika się nawożenia azotem, aby rośliny były w stanie rozpocząć spoczynek zimowy. Te zaległości trzeba jak najszybciej nadrobić terminie wiosennym. Pszenica siana po kukurydzy, mając wyjątkowo trudne warunki rozwoju, potrzebuje starannego i zbilansowanego nawożenia wszystkimi makro- i mikroelementami, które pozwolą zachować zdrowotność osłabionych roślin narażonych na choroby i mrozy.

Azot pszenicy nierozkrzewionej przed zimą trzeba podać wczesną wiosną w dawce 70-90 kg/ha. Ważne, żeby przynajmniej część była dostępna w formie azotanowej, która szybko pobudzi krzewienie. Jednocześnie forma ta jest słabo pobierana w niskich temperaturach, więc nie warto nadużywać jej przed spodziewanymi przymrozkami. Pozostała część powinna być podana w formie amonowej, która wprawdzie działa wolniej, ale nie rozhartowuje roślin.

Oprócz azotu niezbędne są też wysokie dawki fosforu i potasu. Częściowo można je podać przedsiewnie, ale wiosną trzeba pamiętać o uzupełnieniu. Z mikroelementów miedź, cynk czy mangan warto zaaplikować w formie dolistnej. W pszenicy z bardzo późnego siewu terminowe podanie zbilansowanych dawek nawozów ma szczególnie duży wpływ na plonowanie.

Regulatory wzrostu

Na poprawę krzewienia, tak ważnego wiosną w pszenicy z bardzo późnego siewu, wpływ mają także regulatory wzrostu, hamujące rozwój pędu głównego. Dzięki temu następuje wzmożony rozwój pędów bocznych, a więc intensywne krzewienie. Przed zastosowaniem regulatorów wzrostu plantacja musi być jednak pobudzona nawożeniem.

Taki zabieg wykonać można najpóźniej do połowy kwietnia, gdyż później efektem będzie skracanie łanu, a nie krzewienie. W dokrzewianiu roślin zastosowanie mają substancje takie jak chlorek chloromekwatu czy trineksapak etylu.