- Tak, potrzebujemy solidnej oceny wpływu – powiedział komisarz Wojciechowski dziennikarzom 8 grudnia, po unijnej konferencji perspektywicznej dla rolnictwa. Zaznaczył, że istnieje potrzeba znalezienia najlepszego podejścia uwzględniającego różne punkty wyjścia państw członkowskich.

Projekt rozporządzenia o zrównoważonym stosowaniu pestycydów

Przypominamy, że od czerwca tego roku, czyli od zaprezentowania projektu kontrowersyjnego rozporządzenia (SUR) o m.in. redukcji o 50 proc. stosowania pestycydów do 2030 r., jest on solą w oku wielu krajów Wspólnoty, w tym Polski. Nasz kraj sprzeciwiał się tym założeniom i szukał sprzymierzeńców. Pisaliśmy o tym na bieżąco na farmer.pl.

W międzyczasie pojawiać się zaczęły różne „kwiatki”, które definiowały tzw. obszary wrażliwe. W tym również była interpretacja, że takowym mógłby być cały obszar naszego kraju. O czym w artykułach poniżej.

Czy to przyczyniło się do zmiany podejścia i otwarcia się na ewentualną kolejną ocenę skutków wprowadzenia tych przepisów? Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że generalnie założenie Europejskiego Zielonego Ładu było jeszcze opracowane przed pandemią koronawirusa i przed atakiem Rosji na Ukrainę. Dlatego kraje przeciwne tym zmianom argumentowały wykonanie oceny właśnie bezpieczeństwem żywnościowym w czasach napiętej sytuacji rynkowej spowodowanej przez wojnę.

Jak podaje Euractiv, opierając się na tym argumencie, wniosek wymaga ponownej oceny w obliczu zmienionej sytuacji. 27 krajów przygotowuje się do formalnego zażądania od Komisji przeprowadzenia nowej analizy wpływu jej planów redukcji na produkcję żywności. Posunięcie to może zostać ogłoszone oficjalnie w tym tygodniu, ponieważ oczekuje się, że przedstawiciele państw członkowskich zagłosują za wnioskiem o takie badanie w sobotę (10 grudnia).

Ponieważ pierwotne studium wpływu Komisji zostało „przygotowane przed wojną na Ukrainie oraz kryzysami cen energii i żywności”, ministrowie są „zaniepokojeni, że nie uwzględnia ono możliwych długoterminowych skutków tych kryzysów dla bezpieczeństwa żywnościowego w Unii i reszta świata” – czytamy w projekcie decyzji, z którym zapoznał się Euractiv.

Zdanie zwolenników i przeciwników

Z perspektywy Sarah Wiener, głównej negocjatorki Parlamentu Europejskiego w tej sprawie, nacisk na ocenę wpływu jest niczym więcej niż obstrukcją.

- Rada chce opóźnić prace nad SUR błahymi wymówkami – powiedziała cytowana przez Euractiv. Wiener powiedział też, że państwa członkowskie prawdopodobnie zagłosują za przyjęciem tej decyzji, ponieważ jak dotąd tylko Niemcy i Holandia zgłosiły uwagi.

Z drugiej strony konserwatywni przedstawiciele opowiedzieli się po stronie ministrów krajowych, odrzucając plany Komisji.

- Popieramy propozycję Rady dotyczącą całościowej oceny skutków – powiedział Euractiv centroprawicowy eurodeputowany Alexander Bernhuber, dodając, że konserwatywna grupa Europejskiej Partii Ludowej (EPP) „stoi na stanowisku, że nie może być dalszych pochopnych interwencji w bezpieczeństwo żywności w czasy niepewności”.

Podobnie, przemawiając podczas środowego wydarzenia, Manfred Weber, przewodniczący grupy EPL, nazwał te plany „nie do przyjęcia”, dodając, że „w czasie, gdy musimy wyprodukować więcej, Komisja opracowuje plany, aby zrobić dokładnie odwrotnie”.