Soja na dobre zagościła na naszych polach i uprawa tego gatunku może być udana, ale pod kilkoma warunkami, m.in. przy zapewnieniu pełnej ochrony przed agrofagami. Zainteresowanie uprawą soi przełożyło się na większą liczbę rejestracji środków ochrony roślin w naszym kraju. Mimo to ochrona w najbliższych latach może być trudna.

Komisja Europejska, realizując ustalenia rozporządzenia (WE) nr 1107/2009, w okresie od stycznia 2018 r. do listopada 2019 r. nie zaopiniowała pozytywnie 24 substancji czynnych (s.cz.) środków ochrony roślin. Wśród nich znalazły się też te, które stosowano w ochronie roślin bobowatych, w tym także soi. Przykładem jest nieprzedłużenie zezwolenia dla tiuramu wchodzącego w skład zaprawy nasiennej wykorzystywanej do zapobiegania wystąpieniu zgorzeli siewek. 

Choroby plantacji sojowych

Zgorzel siewek jest chorobą, która może zniweczyć powodzenie uprawy już na starcie. Najczęściej występującą odmianą choroby jest powschodowa zgorzel siewek, której pierwszym objawem jest przewracanie się roślin na skutek zamierania przyziemnej części łodygi. Na korzeniach i szyjkach pojawiają się niewielkie, ciemne, brunatne plamy, które z czasem zaczynają otaczać cały obwód łodygi, prowadząc do jej stopniowego zwężania. Wschodzące rośliny więdną i kładą się na ziemi, a najbardziej zaatakowane egzemplarze zupełnie zamierają. Odmiana przedwschodowa zgorzeli siewek jest trudniejsza do rozpoznania, ponieważ porażone nią rośliny w ogóle nie wschodzą. Niemniej jednak jest o wiele mniej niebezpieczna dla plantacji ze względu na to, że rozprzestrzenianie się jej na zdrowe siewki przebiega powoli albo wcale. Bezpośrednią przyczyną występowania choroby jest obecność w glebie grzybów Rhizoctonia solani i Fusarium spp. Po wycofaniu tiuram do ochrony plantacji przed tą chorobą pozostaje s. cz. fludioksonil w zaprawie Maxim 025 FS. 

Plantacjom zagrażają też inne choroby. Wprawdzie gatunek uważany jest wciąż za wolny od chorób, niemniej jest on narożny na porażenie: askochytozą, cerkosporiozą – chwościk soi, antraknozą, fuzariozami (zgorzelową, naczyniową, fuzaryjnym brunatnieniem strąków), zgnilizną twardzikową, oraz septoriozą – brązowa plamistość liści soi. Prędzej czy później trzeba liczyć się z tym, że choroby te wystąpią na plantacjach uprawnych, zwłaszcza tam, gdzie soja staje się coraz powszechniejsza.

W wypadku wystąpienia antraknozy, askochytozy, fuzariozy bądź septoriozy od fazy rozwiniętego trójlistkowego liścia na drugim węźle do pełnej dojrzałości strąków (BBCH 12-79) można zastosować preparat oparty na tiofanacie metylowym. Niestety, substancja znalazła się w projekcie listy kolejnych substancji czynnych do wycofania, co oznacza, że po jej przyjęciu brakować będzie fungicydów do zwalczania ww. chorób.

Jeśli plantacji zagraża chwościk soi, to należy skorzystać z mieszaniny fabrycznej azoksystrobiny i difenokonazolu. Preparat na nich bazujący stosujemy od fazy widocznego pierwszego międzywęźla do fazy powiększenia pierwszych pąków kwiatowych (BBCH 31-55). Z kolei na zgniliznę twardzikową zadziałają takie s.cz., jak azoksystrobina lub fludioksonil (tab. 1).

Odchwaszczanie

Soja jest wrażliwa na zachwaszczenie. Newralgicznym okresem, kiedy chwasty stanowią wysokie zagrożenie dla uprawy i mogą spowodować znaczny spadek plonu, są pierwsze 3-4 tygodnie po wschodach. W tym czasie przeciwnie do chwastów soja rośnie bardzo wolno, dlatego konieczne jest stosowanie zabiegów odchwaszczających.

Zwalczanie chwastów dwuliściennych oparte jest przede wszystkim na zabiegach herbicydowych wykonywanych bezpośrednio po siewie, których efektywność zależy od przebiegu warunków pogodowych (tab. 2). Jeśli gleba jest słabo uwilgotniona, ich skuteczność jest mniejsza. Liczba herbicydów do stosowania powschodowego jest niewielka. Łącznie zarejestrowanych jest poniżej 10 s.cz. w blisko 20 preparatach (tab. 3). 

Dokuczliwe szkodniki

Oprzędziki. Najczęściej występują dwa gatunki – pręgowany i wielożerny. Te niewielkie chrząszcze (do 5 mm długości) są pierwszymi spośród szkodników, które atakują plantacje soi. Najliczniej występują podczas upalnej i suchej pogody. Chrząszcze niszczą młode, wschodzące siewki.

Szkodliwe są zarówno osobniki dorosłe, jak i larwy, które żerują na brodawkach korzeniowych w glebie. Przy dużej liczebności larw dochodzi do spadku plonu na skutek ograniczenia wzrostu roślin oraz wytwarzania przez nie mniejszej liczby strąków, ze słabo wypełnionymi nasionami. Preparaty do ich zwalczania zarejestrowane są do stosowania w okresie, gdy rośliny mają 1-9 liści właściwych (BBCH 11-19).

Strąkowiec sojowy. Prawie każdy gatunek roślin bobowatych ma swojego „własnego” strąkowca: fasolę atakuje strąkowiec fasolowy, groch – grochowy, bob – bobowy, a na nasionach soi może żerować strąkowiec sojowy. Są to niewielkie chrząszcze (2 do 5 mm), które składają jaja na młodych strąkach. Wylęgłe larwy wgryzają się do strąków, a następnie do nasion, w których odbywa się dalszy ich rozwój. Po wyjściu chrząszczy z nasion pozostają regularne okrągłe otwory. Uszkodzone nasiona nie kiełkują. Nie ma preparatów zarejestrowanych do zwalczania strąkowca w soi, ale zastosowane przeciwko oprzędzikom neonikotynoidy zmniejszą też populację strąkowcowatych. 

Mszyce są wszędobylskie, nic więc dziwnego, że wysysają soki także z roślin soi. Na skutek ich żerowania dochodzi najczęściej do zahamowania wzrostu i zniekształceń zaatakowanej rośliny. Obserwuje się ograniczenie rozwoju liści i młodych pędów. W Polsce nie stwierdzono masowego występowania tych szkodników na roślinach soi. Próg ekonomicznej szkodliwości określony w oparciu o badania prowadzone w USA wynosi dla tego szkodnika 250 osobników na roślinę. Do zwalczania mszyc w uprawie soi stosuje się pyretroidy. Nie ma zarejestrowanych innych preparatów i tym samym możliwości rotacyjnego stosowania insektycydów z różnych grup chemicznych. Niestety, przy takiej jednokierunkowej ochronie zwiększa się ryzyko uodpornienia się szkodników na s.cz. insektycydów. 

Omacnica prosowianka jest zmorą plantacji kukurydzy, ale szkodnik żeruje także na innych gatunkach. Gąsienice motyla wgryzają się do pędu głównego, osłabiają jego właściwości mechaniczne, co prowadzi do łamania się łodyg i wylegania roślin. Przyczyną pojawienia się szkodnika w soi będzie sąsiedztwo upraw kukurydzy, obserwowane ocieplenie klimatu oraz deficyt opadów. Niestety, w soi nie ma zarejestrowanych preparatów do zwalczania tego szkodnika. Dlatego zaleca się rozdrobnienie resztek po kukurydzy (najlepiej jesienią), w których zimuje omacnica prosowianka.

Śmietka kiełkówka może być dokuczliwa przy chłodnej pogodzie na wiosnę i powolnym kiełkowaniu soi. Wówczas larwy muchówki mają idealne warunki do żerowania. Wgryzają się do wnętrza kiełkujących nasion i uniemożliwiają wschody. 

Tarczówkowate to liczna w gatunki rodzina pluskwiaków. Na soi występuje zmienik lucernowiec. Nakłuwając tkanki, wysysa soki roślinne. Podczas wkłuwania się w rośliny wydziela ślinę, w której znajdują się fitotoksyczne enzymy. W wyniku żerowania powstają drobne nekrotyczne plamy. Uszkodzone liście marszczą się, a pędy są krótsze, gdyż mają zahamowany wzrost. Na pojedynczych płatkach kwiatów również można zaobserwować brązowe, nekrotyczne plamki. Nasileniu jego występowania i wzrostowi szkodliwości sprzyja ciepła i sucha pogoda. 

Plusknia jagodziak w soi
Plusknia jagodziak w soi