- Blisko 160 lat współpracujemy z naukowcami na całym świecie w zakresie medycyny, farmacji i nauk rolniczych. Razem próbujemy odpowiedzieć na wyzwania świata. Mamy bardzo dużo do zrobienia. Dzisiaj chcielibyśmy podziękować naukowcom za wszystko co dla nas robią, za pasję, zaangażowanie i misję – rozpoczął konferencję online Markus Baltzer, aktulany  prezes zarządu Bayer Sp. z o.o. w Polsce.

Markus Baltzer, aktulany  prezes zarządu Bayer Sp. z o.o. w Polsce.Fot. A. Kobus
Markus Baltzer, aktulany prezes zarządu Bayer Sp. z o.o. w Polsce.Fot. A. Kobus

#ThankYouScience pod takim hasłem dziś zainaugurowano nową kamapanię edukacyjną firmy Bayer. 

Rak ziemniaka nie stanie się już problemem

Prestiżową nagrodę AgroBioTop Komitetu Biotechnologii PAN w dziedzinie nauk rolniczych w tym roku otrzymał dr Jarosław Plich za zidentyfikowanie nowego genu Sen2, genu warunkującego odporność ziemniaka na grzyb Synchytrium endobioticum, który jest sprawcą raka ziemniaka.

- W tej chwili pracujemy nad tym, żeby wprowadzić ten gen do nowych odmian ziemniaka i wyhodować odmiany, które będą odporne na wszystkie zidentyfikowane patotypy tego grzyba. 

dr Jarosław Plich, laureat tegorocznej nagrody AgroBioTop Fot. A. Kobus
dr Jarosław Plich, laureat tegorocznej nagrody AgroBioTop Fot. A. Kobus

Rak ziemniaka Synchytrium endobioticum, jest groźną chorobą ziemniaka, ktora ma status choroby kwarantannowej. Jego występowanie daje praktycznie stuprocentową utratę wartości użytkowej plonu. Objawia się ona pojawianiem  się na bulwach charakterystycznych narośli. Narośl jest wypełniona tysiącami drobnych zarodni czyli przetrwalników, które są zdolne przetrwać w glebie powyżej 40 lat i przez cały ten okres są one żywotne i są w stanie infekować nowe rośliny żywicielskie uprawiane na tym polu – tłumaczył podczas spotkania Dr Jarosław Plich.

- Gen Sen2 warunkuje odporność roślin ziemniaka na wszystkie przebadane dotąd przez nas patotypy Synchytrium endobioticum, co daje nam ogromną możliwość do walki z tą chorobą w uprawach ziemniaka występuje we wszystkich rejonach świata. 

Kiedy możemy się spodziewać pierwszych komercyjnych odmian odpornych z genem Sen2?

- Projektowi zostało przyznane dofinansowanie i od przyszłego roku wraz z dwoma polskimi spółkami hodowli ziemniaka rozpoczniemy komercyjną hodowle nowych odmian ziemniaka właśnie z nowo prowadzonym genem Sen 2. Niestety tradycyjna hodowla ziemniaka jest bardzo długotrwała i w takim klasycznym cyklu trwa ona 11 do 12 lat, więc myślę że jeżeli uda nam się ją skrócić do 9 lat to i tak będzie ogromny sukces. Niemniej jednak te prace będą prowadzone w dwóch spółkach hodowlanych naraz, na szerokim zakresie materiałach hodowlanych, więc  tych odmian jakby w jednym procesie uda nam się wyhodować większą liczbę – tłumaczył młody naukowiec.

Jakie znaczenie ma to osiągnięcie skoro rak ziemniaka nie jest już uważany za często chorobę pojawiającą się na naszych polach?

- Aktualnie problem dotyczy zaledwie kilku - kilkunastu powiatów w Polsce. W Polsce e jest aż tak poważny, głównie za sprawą uprawianych na szeroką sklale odmian, które mają gen Sen1 (odporne na najczęściej pojawiający się patotyp w naszym kraju). Jednakże należy mieć świadomość, że zagrożenie wystąpieniem jest ogromne i kiedy pojawiają się nowe ogniska przynoszą one ogromne straty. Wiąże się to z kompletną utratą plonu, z drugiej strony na takie pola jest nakładana kwarantanna czyli przez kilkadziesiąt lat dane pola nie może być użytkowane do produkcji ziemniaka. Co więcej wyznaczone są również dookoła takich pól strefy buforowe, w których również uprawa ziemniaka jest ograniczona. Gen Sen2 po pierwsze pozwoli uniknąć pojawienia się nowych ognisk, a po drugie można będzie już wprowadzać szybciej na te pola w strefach buforowych nowe wyhodowane z tym genem odmiany ziemniaka - tłumaczył naukowiec. 

Czyli to tylko "uśpiona" choroba?

-U nas w Polsce rzeczywiście udało się ograniczyć rozwój choroby do minimum, niemniej jednak w skali globalnej straty wywoływane przez sprawcę raka ziemniaka są ogromne. Jest to również uzależnione od tego, w jakim rejonie pojawią się nowe ogniska i mogę podać przykład pojawienia się nowych typów w Kanadzie, w rejonie gdzie na szeroką skalę uprawiano sadzeniaki. Pojawienie się nowych ognisk spowodowało straty szacowane na kilkudziesiąt milionów dolarów. Teraz kiedy powstały nowe rasy tego patogena zagrożenie znów wzrasta. Wzrasta również w związku ze zmianą przepisów dotyczących rejestracji. Obecnie można swobodnie rejestrować także odmiany, które są podatne również na ten podstawowy patotyp, co może w przyszłości skutkować wzrostem zagrożenia i pojawieniem się nowych ognisk również w Polsce – podsumował dr Plich.

Nagrodę Prezesów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przyznano z kolei dr hab. Maksymilianowi Opolskiemu. Laureat jest związany z Narodowym Instytutem Kardiologii w Warszawie, a jego zainteresowania skupiają się na kardiologii interwencyjnej i obrazowaniu.