PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Groźne choroby fuzaryjne - zarodniki czyhają na dobry moment do infekcji

Groźne choroby fuzaryjne - zarodniki czyhają na dobry moment do infekcji Ziarno zbóż, pochodzące z porażonych fuzariozami kłosów, jest poważnym źródłem infekcji dla nowych zasiewów; Fot. A. Kobus

Powszechnie porażenie roślin zbożowych grzybami z rodzaju Fusarium może mieć przełożenie na rozwój i presję tych patogenów w obecnym sezonie. Patogeny są wykrywane w warunkach polowych a także w badaniach laboratoryjnych prowadzonych przez firmę Innvigo. Firma także monitoruje zarodnikowane tych grzybów i ich obecność w powietrzu.



  • Sezon 2020 był sprzyjający dla infekcji grzybami z rodziny Fusarium. To przełożyć się może na tegoroczne infekcje.
  • Grzyby z rodzaju Fusarium są powszechnie wykrywalne w badaniach laboratoryjnych.
  • Obserwacje zarodnikowania grzybów z rodzaju Fusarium prowadzone są w wielu uprawach rolniczych przez firmę Innvigo. Jakie nasuwają się wnioski?

Z badań prowadzonych u progu nowego sezonu wynika, że również w tym roku będzie to stanowiło duży problem dla rolników. - Kluczem do zwalczania zagrożenia jest poznanie jego przyczyn i dobór odpowiednich rozwiązań – podaje Andrzej Brachaczyk z Działu badań i rozwoju w firmie INNVIGO.

Zdaniem firmy na skutek dużej presji infekcyjnej sprawców chorób grzybowych stan sanitarny nasion zebranych w poprzednim sezonie – w tym również materiału siewnego – był zły. Niewłaściwa jakość procesu zaprawiania ziarna, niestety często stwierdzana w badanych próbkach, przekładała się na zmniejszenie skuteczności ochrony przeciw chorobom fuzaryjnym. Kolejny czynnik, który wpływa na wzrost zagrożenia, to skażenie ubiegłorocznych resztek pożniwnych przez patogeny rodzaju Fusarium. Resztki pożniwne stanowią podstawowe źródło inoculum (zarodników) uwalnianych w powietrze. Mimo utrzymywania się w miesiącach zimowych mrozów i okrywy śnieżnej, dochodziło w tym czasie do wczesnego porażania siewek. Chociaż skutki nie były widoczne podczas oględzin makro- czy mikroskopowych, badania laboratoryjne ewidentnie potwierdzały zainfekowanie roślin już na tym etapie.

Monitorowanie stanu powietrza

Zastanawiające jest, skąd wzięło się porażenie chorobami grzybowymi na liściach i na podstawach źdźbła już zimą i wczesną wiosną. Zwykle infekcje tego typu były kojarzone z cieplejszym, wilgotniejszym okresem. Aby wyjaśnić przyczynę tego zjawiska, a następnie dobrać adekwatny wariant ochrony, Andrzej Brachaczek, dyrektor Działu badań i rozwoju w INNVIGO, zdecydował się sięgnąć po niekonwencjonalne rozwiązanie: – Ponieważ już w pierwszych miesiącach tego roku stwierdzaliśmy występowanie na wielu plantacjach porażenia zbóż ozimych i nie mogliśmy łatwo wytłumaczyć takiego zjawiska, postanowiliśmy badać nie tylko rośliny i ziarniaki, ale również powietrze otaczające rośliny. Wykorzystuję tę technologię od 15 lat, jednak dopiero teraz nabiera ona tak dużego znaczenia. Do tej pory określałem tą metodą optymalny termin zabiegu ochronnego przed infekcją z powietrza grzybami rodzaju Fusarium w fazie kwitnienia i kłoszenia zbóż. Od poprzedniego sezonu monitorujemy stan powietrza również w okresie jesiennym, zimowym i wiosennym.

Wyłapywanie zarodników

Przeprowadzenie badania powietrza na plantacji możliwe jest dzięki niewielkiemu urządzeniu wolumetrycznemu typu „air trap”. Składa się ono z precyzyjnego silnika i pompy podciśnienia oraz z metalowej głowicy, z 220 otworkami o średnicy 1 mm, pod którą umieszczona zostaje szalka z odpowiednim podłożem. Tak przygotowane urządzenie po uruchomieniu precyzyjnie zasysa powietrze w sąsiedztwie roślin z danej lokalizacji (trwa to 3 minuty), następnie zabezpieczona szalka trafia do inkubatora. – Obraz, jaki uzyskaliśmy z próbek pobranych na polach pszenicy ozimej z różnych regionów Polski, potwierdza, że w powietrzu obecne są już od dawna zarodniki grzybów: nie tylko saprofitycznych, ale i patogenicznych, w tym również rodzaju Fusarium. Ich identyfikacja trwa ok. 4 dni – mówi Andrzej Brachaczek. – Mimo że zarodniki tych grzybów są już w powietrzu, nie będą w stanie szybko zainfekować roślin, ponieważ jest jeszcze dość zimno. Z biegiem czasu będą osiadały na liściach i zakażały poszczególne organy roślin, co będzie się odbywało powoli, a nawet latentnie, czyli bezobjawowo. Dlatego tego typu badania pozwalają przygotować się do zabiegów – doświadczeni agronomowie wiedzą, w jakim czasie zastosować na swoich polach fungicyd czy fungistatyk, w zależności od informacji, jaką otrzymują, i warunków panujących w polu.

Na podstawie badań prowadzonych na poszczególnych polach opracowywane są komunikaty aerobiologiczne. Plantator, agronom czy doradca jest w stanie uzasadnić potrzebę wykonywania nie tylko zabiegów zasadniczych, ale również tzw. zabiegów czyszczących, przedzabiegów – inaczej określanych jako T0. Dotychczas toczyły się dyskusje, czy i kiedy mają one sens. Dzisiaj są standardem i niezwykle skuteczną metodą ograniczania chorób fuzaryjnych.

Fuzariozy porażają inne uprawy

W trakcie prowadzonych badań okazało się, że zagrożenie chorobami pochodzenia fuzaryjnego dotyczy nie tylko pszenicy ozimej. Podczas gdy plantatorzy rzepaku obawiają się grzybów rodzaju Leptosphaeria, sprawców suchej zgnilizny kapustnych, oraz czekają na odpowiedni moment i warunki do zastosowania regulatorów wzrostu lub fungicydów, w powietrzu zasysanym niemal na każdym polu odnotowywana jest od 2-3 tygodni stała obecność grzybów saprofitycznych w bardzo dużym stężeniu, które potęgują procesy gnilne martwych tkanek. Są wśród nich grzyby patogeniczne, w tym również Fusarium. Plantacje, na których występuje takie zagrożenie, wymagają w tym momencie wykonania zabiegu środkami biotechnicznymi z grupy fungistatyków lub preparatami biologicznymi. Jeśli to nie nastąpi, grzyby np. rodzaju Cladosporium przyczynią się do zwiększenia intensywności procesów rozkładu materii organicznej, pochodzącej z martwych tkanek roślin po okresie zimowym lub np. uszkodzonych przez RSM. Następujące po nich infekcje bakteryjne i infekcje grzybów rodzaju Alternaria przyspieszą gnicie i pogorszą kondycję rzepaku. Odkładanie zabiegu do zalecanego terminu zwalczania sprawców suchej zgnilizny kapustnych spowoduje, że straty mogą być bardzo duże, a procesu nie da się już cofnąć lub zatrzymać, chociażby ze względu na zagęszczenie łanu.

Rzepak także jest źródłem fuzarioz?

– Okazuje się, że plantacje rzepaku także są źródłem uwalniania zarodników grzybów rodzaju Fusarium, jednak do tej pory temat ten nie był poruszany i nagłaśniany. Kiedy wynik badań świadczy o obecności i aktywności patogenów, jeśli tylko są odpowiednie warunki trakcyjne i bezwietrzna pogoda, zalecałbym zabiegi czyszczące preparatami biotechnicznymi czy biologicznymi, bez czekania na odpowiedni moment do zastosowania regulatorów albo fungicydów w rzepaku. Jeśli po takim postępowaniu warunki panujące na plantacji nie sprzyjają wykonaniu zasadniczego zabiegu T1, zabieg czyszczący należy powtórzyć – radzi ekspert z Innvigo. 

Jeśli chodzi o żyto ozime, powietrze badane w tej uprawie miało największe i najwcześniej stwierdzane stężenie zarodników – w tym, co bardzo ciekawe, grzybów fuzaryjnych. Niewykluczone, że wynika to z częstej uprawy żyta po sobie albo, w przypadku odmian hybrydowych, z bezpłużnych systemów uprawy. A zatem również w takich przypadkach zagrożenie jest realne i należy zastosować odpowiednie zabiegi ochronne.

W badaniach zaobserwowana została także interesująca prawidłowość, dotycząca nasilenia zagrożenia ze strony grzybów rodzaju Fusarium: na tych polach, gdzie przedplon stanowiły rośliny bobowate, stężenie patogenów w powietrzu było większe niż na stanowiskach po rzepaku ozimym.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • rolnik 2021-04-14 11:01:32
    ekspert z invigo , wiadomo , a już się zaczynałem bać

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.96.184
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Array