Rosnący areał powierzchni „tradycyjnych” upraw rolniczych wiąże się ze stosowaniem intensywnej gospodarki rolnej. Składają się na nią nie tylko środki ochrony roślin, lecz także nawożenie, mechanizacja, wykonywanie zabiegów agrotechnicznych czy hodowla nowych odmian. Jak wyjaśniała dr hab. Joanna Zamojska, podczas konferencji organizowanej 30 listopada 2022 przez Instytut Ochrony Roślin – PIB, zabiegi te pozwalają na osiąganie wysokich plonów, ale również powodują zaburzenia w naszym środowisku przyrodniczym.

Konsekwencje stosowania intensywnego rolnictwa są dla przyrody bardzo różnorodne. Mówimy tutaj m.in. o zubożeniu różnorodności biologicznej, o zachwianiu równowagi ekologicznej i populacyjnej, o intoksykacji gleby, wód, powietrza, a także zmianach klimatu. W tym wszystkim musimy się jakoś odnaleźć, a równowagę powinien stanowić system integrowanej ochrony roślin, który ma być bezpieczny i jednocześnie skuteczny. Jednak przy wycofywaniu kolejnych substancji czynnych przez Komisję Europejską, właśnie ze skutecznością pojawia się problem – mówiła dr hab. Joanna Zamojska.

Intensywność występowania szkodników będzie się nasilać

Jeżeli chodzi o walkę ze szkodnikami, mamy coraz większe problemy. Zwiększa się nasilenie ich występowania, zmianie ulegają cykle rozwojowe, rośnie też populacja gatunków, które do tej pory nie zawsze stanowiły problem. Jest to efekt m.in. zmian klimatu i coraz trudniej będzie sobie z tym radzić.

Coraz więcej szkodników w uprawach rolnych

- W ostatnich latach możemy zauważyć zwiększone występowanie szkodników, które dotychczas nie pojawiały się w znacznym stopniu. Tak na przykład przędziorki coraz silniej uszkadzają liście kukurydzy, buraka czy ziemniaka. Plantacje rzepaku, bardzo silnie w niektórych rejonach atakują mączliki, także mszyce - zwłaszcza mszyca brzoskwiniowa. Jest to zjawisko, z którym mamy do czynienia od kilku lat w rzepaku ozimym po wycofaniu zapraw neonikotynoidowych. Coraz bardziej kłopotliwe są także śmietki czy też motyle jak np. omacnica prosowianka – tłumaczyła dr hab. Zamojska.

Jak dodawała, obserwowane jest też zjawisko zwiększenia zasięgu występowania zachodniej kukurydzianej stonki korzeniowej. -W Polsce szkodnik ten kiedyś pojawiał się głównie na południu kraju, obecnie widocznie posuwa się w kierunkach północnych - nadmieniała dr z IOR – PIB.

Redukcja pestycydów w Europejskim Zielonym Ładzie

W założeniach Europejskiego Zielonego Ładu redukcji ma ulec stosowanie środków ochrony roślin. Jak tłumaczyła dr Zamojska, sytuacja w grupie insektycydów w latach 2018-2022 zmieniła się diametralnie.

Wycofano z użytkowania wiele substancji czynnych insektycydów (m.in. grupa związków fosforoorganicznych, neonikotynoidów, karbaminianów, oksadiazyn) i redukowane będą kolejne - istotne w wykorzystaniu pyretroidy, bez których trudno sobie wyobrazić ochronę roślin - podkreślała w prezentacji.

Niewiele jest środków, które pozostaną do dyspozycji, dlatego w ich miejscu powinny pojawić substancje zastępcze. W przeciwnym razie te same substancje czynne często stosowane sprzyjać będą wzrostowi odporności agrofagów.

Insektycydy a zapylacze

Głównym argumentem przy podejmowaniu decyzji o wycofywaniu substancji czynnych w środkach ochrony roślin jest ich wpływ na zapylacze, gospodarkę hormonalną ssaków oraz środowisko. Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu od lat prowadzi badania nad ochroną owadów pożytecznych, w tym głównie pszczoły miodnej. Są to badania polowe prowadzone w warunkach otwartych lub w izolatorach oraz laboratoryjne. Dotyczą wielu aspektów, w tym wpływu stosowania chemicznych środków ochrony roślin, głównie insektycydów, na ryzyko zatruć pszczół, ich zachowanie i rozwój.

Opracowane metody pozwalają realnie ocenić wpływ insektycydów na zapylacze, przez co służą praktyce rolniczej do ustalania zaleceń stosowania środków ochrony roślin. Cechą kluczową dla insektycydów jest ich selektywność w stosunku do pszczoły miodnej - substancje czynne tych środków różnią się poziomami toksyczności. W celu ich poznania od lat prowadzone są badania laboratoryjne, które pozwalają ocenić dawkę LC50 dla pszczół - im wyższy czynnik LC50, tym środek jest mniej toksyczny dla organizmów.

LC50 dla pszczół. Im wyższy czynnik LC50, tym mniejsza toksyczność dla organizmów. źródło: IOR-PIB
LC50 dla pszczół. Im wyższy czynnik LC50, tym mniejsza toksyczność dla organizmów. źródło: IOR-PIB

- Jeżeli chodzi o substancje, o których możemy mówić jako bezpiecznych dla pszczół, to zdecydowanie jest to acetamipryd, a także tau-fluwalinat - z grupy pyretroidów. Działanie acetamiprydu było testowane w badaniach IOR, również w jego mieszaninie z fungicydami i adiuwantami. Tym samym, nie odnotowywano żadnych oznak toksyczności tych mieszanin. Jednak jeśli chodzi o stosowanie insektycydów w sposób bezpieczny dla zapylaczy, zawsze na szkoleniach przypominam zasady stosowania tych środków. Bowiem często pracownicy IOR dokonując ekspertyz, spotykają się z podstawowymi błędami stosowania insektycydów – zwracała uwagę dr Zamojska. 

Podstawowe zalecenia stosowania insektycydów

  • Nie stosować środków ochrony roślin w godzinach nocnych nad ranem,
  • Stosować środki ochrony roślin wyłącznie wieczorem po oblocie pszczół,
  • Nie przekraczać dawek zalecanych do stosowania,
  • Mszyce i inne szkodniki wydzielające spadź, zwalczać zanim rośliny pokryją się spadzią,
  • Stosować strategię zapobiegania odporności agrofagów na śor, w celu ograniczenia chemizacji środowiska.