14 grudnia br. odbyła się konferencja pt. ,,Żyzność gleby warunkiem zwiększania opłacalności produkcji roślinnej’’ zorganizowana przez firmę NaturalCrop. Jednym z tematów poruszonych przez organizatorów było nawożenie azotem w świetle przepisów dyrektywy azotanowej.

 Plan nawozowy – kto musi mieć?

Przed wdrożeniem ,,Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu” obowiązek sporządzania planu nawożenia azotem mieli jedynie ci rolnicy, których gospodarstwa były położone na terenach OSN. Dziś jednak, w świetle prawa, cały obszar Polski jest OSN-em i niemal każdy rolnik ma obowiązek monitorowania zużycia nawozów azotowych. Dotyczy on w szczególności:

- producentów drobiu o stanowiskach powyżej 40 tys. stanowisk, producentów trzody chlewnej powyżej 2 tys. stanowisk o wadze większej niż 30 kg lub 750 stanowisk dla macior

- rolników prowadzących produkcję roślinną na powierzchni powyżej 100 ha lub uprawiających uprawy intensywne (określone w rozporządzeniu) na powierzchni powyżej 50 ha, lub rolników utrzymujących obsadę większą niż 60 DJP według stanu średniorocznego

- rolników nabywających nawóz naturalny lub pofermentacyjny do bezpośredniego rolniczego wykorzystania.

Plan nawozowy - bez baz danych ani rusz

- Opracowanie planu nawozowego jest trudne. Wymaga wcześniejszego zbadania gleby, zweryfikowania płodozmianu, szczegółowych obliczeń, a także dostępu do specjalistycznych baz danych. W zasadzie opracowywanie planu nawożenia, w oparciu jedynie o azot, nie ma większego sensu, ponieważ nie wiadomo dokładnie, ile zastosować pozostałych składników, które będą decydowały o efektywności wykorzystania azotu – twierdzi dr Magdalena Szymańska. – Dlatego jeśli rolnik musi zrobić plan nawozowy, to niech go zrobi także dla pozostałych składników: fosforu i potasu – dodaje.

Jak zabrać się do sporządzenia planu nawozowego? Proces ten jest dość skomplikowany i trzeba go sporządzić dla każdej rośliny osobno. Przedstawiamy w wersji skróconej krok po kroku, jak to zrobić. 

Przede wszystkim konieczne jest wykonanie bilansu azotu w zmianowaniu z uwzględnieniem ilości i jakości użytych nawozów naturalnych i resztek pożniwnych.  Niezbędna jest także wiedza, jakie plony są osiągane w gospodarstwie w ciągu ostatnich lat – te informacje przydadzą się podczas określania wymagań pokarmowych uprawianych roślin. I tu pojawia się pierwszy trudny element - by dokładnie obliczyć wymagania pokarmowe należy wykorzystać bazy danych, które dostępne są jedynie w fachowej literaturze.

Po dokładnym obliczeniu wymagań pokarmowych, czyli minimalnej ilości danego składnika pokarmowego niezbędnego do uzyskania plonu odpowiedniej wysokości, trzeba wyznaczyć źródła pokrycia danego pierwiastka w glebie. Najprościej rzecz ujmując – skąd w glebie może znaleźć się dany składnik? W przypadku wszystkich pierwiastków są to:

- gleba, która stanowi podstawowe źródło składników pokarmowych dla wszelkich roślin i dlatego sporządzenie planu nawozowego zaczyna się właśnie od zbadania zasobności;

- nawozy naturalne, organiczne albo odpady - ich przybliżony skład określony jest w odpowiednich tabelach, jednak by wiedzieć, ile azotu, potasu i fosforu dokładnie się w nich znajduje można zrobić badania w Okręgowej Stacji Chemiczno – Rolniczej;

- resztki roślinne pozostawione przez roślinę przedplonową, resztki pożniwne, oraz uprawiane wcześniej rośliny motylkowe;

- nawożenie mineralne pod przedplon, które nie zostało wykorzystane podczas poprzedniego sezonu wegetacyjnego.

 O sumę wartości wyżej wymienionych elementów pomniejszamy finalną dawkę azotu, którą dostarczamy wraz z nawozem mineralnym. Analogicznie postępujemy obliczając dawkę nawozu mineralnego dla pozostałych składników pokarmowych.

Nawozy oraz środki ochrony roślin zakupisz na Giełdzie Rolnej

Jeszcze więcej biurokracji…

Czy mając sporządzony plan nawozowy można przystąpić do pracy w polu? Wcale nie.

- Po przygotowaniu planu nawozowego, przed wysianiem nawozów, trzeba uzyskać opinię Okręgowej Stacji Chemiczno – Rolniczej. Pozytywnie zaopiniowany plan należy dostarczyć wójtowi lub burmistrzowi gminy oraz Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska, którzy również muszą go zaakceptować. Dokumenty należy przechowywać przez okres 3 lat – tłumaczy dr Szymańska z warszawskiej SGGW. 

dr Magdalena Szymańska podczas wykładu dotyczącego poprawnego sporządzania planów nawozowych na konferencji firmy NaturalCrop fot. Hanna Jarosławska
dr Magdalena Szymańska podczas wykładu dotyczącego poprawnego sporządzania planów nawozowych na konferencji firmy NaturalCrop fot. Hanna Jarosławska

Środowisko najważniejsze

- Komisja Europejska wprowadziła dyrektywę azotanową z obawy o jakość wód. Jednak pierwiastkiem, który ma większy wpływ na eutrofizację jest fosfor. Rolnicy będą musieli pilnować dawek azotu i wypełniać mnóstwo dokumentów, a tak naprawdę nie będzie większej poprawy jeśli chodzi o ich jakość – zauważa dr Magdalena Szymańska. Ekspertka podejrzewa również, że kwestią czasu jest wprowadzenie dyrektywy fosforanowej, która w krajach zachodniej Europy już jest opracowywana.

- Nowe przepisy mogą w wielu przypadkach zmniejszyć zastosowanie azotu, a co się z tym wiąże – możemy mieć mniejsze plony w skali kraju. Trzeba więc zmienić podejście do nawożenia bilansując składniki pokarmowe, stosując nawozy organiczne, i przede wszystkim wapnować glebę tak, by zwiększyć aktywność mniejszych dawek azotu. Tylko w ten sposób rolnik ma szansę na utrzymanie dotychczasowego plonowania – podsumowuje dr Magdalena Szymańska.