• Wyleganie zbóż może spowodować zarówno ilościowe, jak i jakościowe straty w plonie ziarna zbóż.
  • Wielkość oraz intensywność wylęgania zbóż zależą przede wszystkim od momentu wystąpienia i nasilenia tego zjawiska.
  • Można zapobiegać wyleganiu zbóż poprzez odpowiednie praktyki agrotechniczne, w tym m.in. odpowiedni termin siewu oraz racjonalne nawożenie azotem.

Jeżeli wyleganie nastąpi np. przed kwitnieniem zbóż, to w sprzyjających warunkach rośliny zdołają powrócić do stanu wyjściowego, a co najważniejsze – nie będzie to miało istotnego wpływu na ich dalszy rozwój i plonowanie. Jeżeli jednak wyleganie wystąpi w późniejszym okresie wegetacji, np. 2-3 tygodnie przed planowanym zbiorem, to straty w plonie ziarna mogą sięgać nawet 60 proc. A w skrajnych przypadkach (gdy łan jest silnie położony, połamany i zawilgocony) zbiór ze względów technicznych, jak i ekonomicznych nie będzie możliwy do przeprowadzenia – wtedy strata może wynosić nawet 100 proc.

Na czym polega zjawisko wylegania zbóż i co mu sprzyja?

Wyleganie zbóż to zjawisko polegające na trwałym pochyleniu łanu (kąt
40-900), które może powodować istotne straty w ilości oraz jakości plonu ziarna. Na wystąpienie tego niekorzystnego zjawiska bądź jego brak wpływ ma wiele czynników (np. genetycznych, agrotechnicznych czy pogodowych). Na część z nich plantatorzy mają względny wpływ (np. poprzez uprawę odmian podatnych bądź niepodatnych na wyleganie, racjonalne nawożenie azotem i potasem czy jego brak, optymalną/zwiększoną obsadę czy wreszcie stosowanie bądź nie fungicydów ograniczających choroby podstawy źdźbła zbóż). Są też niestety i takie, na które plantatorzy wpływu nie mają (np. warunki atmosferyczne – intensywne opady deszczu w połączeniu z silnym wiatrem, gradobicie, gwałtowne burze, które ostatnio zdarzają się coraz częściej).

Wyleganie zbóż: jak mu zapobiegać?

Wyleganiu łanu zbóż możemy w znacznym stopniu zapobiec, stosując odpowiednie metody agrotechniczne, tj. racjonalne nawożenie azotowe w okresie wiosny, dobór odmiany odpornej na wyleganie (tzw. krótkosłome, które są niższe o ok. 25 proc. w porównaniu do odmian tradycyjnych), optymalny termin i gęstość siewu. A co w momencie, kiedy wysialiśmy zboża tzw. tradycyjne, podatne na wyleganie?

W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie środków wykazujących działanie regulujące. Głównym celem tych preparatów jest wpływanie na gospodarkę hormonalną zbóż poprzez przyhamowanie w odpowiednim momencie syntezy naturalnych hormonów wzrostu – giberelin.

W zależności od s.cz. preparaty te mogą powodować skrócenie źdźbła, wzrost zawartości chlorofilu, zwiększenie zielonej biomasy liści, pogrubienie źdźbła oraz zwiększenie masy korzeniowej, ponadto mogą pobudzać zboża do większej krzewistości.

Kiedy stosuje się regulatory wzrostu i rozwoju?

Najczęściej zaleca się, aby regulatory wzrostu stosować w momencie, gdy zboża zaczynają wchodzić w początek fazy strzelania w źdźbło – pierwsze kolanko (BBCH 31). Jest to okres szczególny, gdyż w tej fazie rozwojowej zboża mają wysoki poziom fitohormonów (np. giberelin). I to właśnie w tym okresie zastosowanie regulatorów wzrostu najefektywniej zabezpiecza zboża przed wyleganiem w późniejszym czasie.

Co daje nam skracanie zbóż?

Przystępując do zabiegu z wykorzystaniem regulatorów wzrostu, w pierwszej kolejności należy skoncentrować się na skróceniu i pogrubieniu dolnych międzywęźli, co zapewni zbożom solidną i odporną na wyleganie podstawę, a tym samym stworzy możliwość intensywnego rozwoju pędów bocznych.

Ponadto niektóre s.cz. regulatorów, oprócz wspomnianego już skrócenia i pogrubienia źdźbła, poprawiają ukorzenienie oraz stymulują system korzeniowy do wzrostu, co umożliwia skuteczniejsze pobieranie i wykorzystanie wody i składników pokarmowych. Pamiętajmy, że dobrze rozbudowany system korzeniowy, w połączeniu z pogrubionym i skróconym źdźbłem, powoduje, że zboża stają się silniejsze i mniej podatne na silne podmuchy wiatru czy intensywne opady deszczu, co w rezultacie w późniejszym terminie przekłada się na ich zmniejszone wyleganie.

Regulatory wzrostu: co jest w ofercie?

W sprzedaży dostępnych jest kilka s.cz. z tej grupy środków, tj. chlorek chloromekwatu (tzw. CCC), chlorek mepikwatu, trineksapak etylu, etefon i proheksadion wapnia. Substancje te działają na zboża w zróżnicowany sposób, jednak wszystkie w końcowym efekcie zapobiegają ich wyleganiu.

Stosując regulatory wzrostu, należy zwrócić uwagę na temperaturę powietrza. Zaleca się, aby nie była niższa niż 10°C, ale też nie wyższa niż 20°C.

Za przykład może posłużyć s.cz. etefon, którego nie należy stosować w temperaturze powietrza poniżej 10°C i powyżej 25°C (optymalna temperatura to 15°C), na rośliny mokre, intensywnie porażone przez patogeny oraz na 4 h przed spodziewanym opadem deszczu. Ponadto środków zawierających etefon nie należy stosować, jeżeli kilka dni wcześniej wykonano zabieg herbicydowy preparatami zawierającymi MCPA lub 2,4-D. Warto pamiętać, że niektóre fungicydy z grupy triazoli (np. tebukonazol, epoksykonazol, protiokonazol), wykazują podobne działanie na syntezę giberelin, jak np. CCC. Dlatego jeśli do zabiegu w fazie BBCH 30-31 zbóż stosuje się fungicyd zawierające s.cz. z grupy triazoli, zaleca się zredukowanie dawki CCC o 25 proc.

Szczegółowy wykaz s.cz. preparatów wykazujących działanie regulujące w zależności od warunków termicznych, fazy rozwojowej różnych gatunków zbóż ozimych oraz zakresu ich działania zamieszczono w tabeli.