PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak zwalczać chwasty kapustowatych w rzepaku?

Zagadnieniu zwalczania chwastów w rzepaku z każdym nowym sezonem należy przyjrzeć się inaczej. Coraz większym wyzwaniem stawianym przed rolnikami jest ograniczenie chwastów z rodziny kapustowatych, które do niedawna nie stanowiły specjalnego problemu.



Na skuteczność chwastobójczą preparatów stosowanych przeciwko chwastom ma wpływ wiele czynników. Do najważniejszych z nich należy odpowiednie dopasowanie do chwastów znajdujących się na polu. Dlatego w przypadku zabiegów doglebowych szczególne znaczenie ma dobra znajomość pola. Rolnik powinien wykorzystać tę wiedzę pod kątem chwastów występujących na danym polu, a więc znajdujących się w glebowym banku nasion, z którego w późniejszym czasie, podczas wegetacji rzepaku będą wschodzić chwasty. Zabieg chwastobójczy bezpośrednio po siewie tej rośliny stał się w standardem, także ze względu na wygodę. Pozwala na wykonanie zabiegu o dowolnej porze dnia, właściwie zaraz po skończeniu siewu, niezależnie od wilgotności i bez ryzyka nalistnego uszkodzenia roślin. Takie działanie nie zawsze ma jednak uzasadnienie. Mimo że substancji biologicznie czynnych wykorzystywanych w praktyce bezpośrednio po siewie rzepaku jest tylko kilka, występują one w różnego rodzaju formulacjach, kombinacjach fabrycznych, a paleta możliwości do własnego skomponowania również jest ogromna.

Kłopotliwa oferta

Niejednokrotnie dystrybutorzy oferują razem z kwalifikowanymi nasionami sprzedaż preparatów chwastobójczych. Jest to pewnego rodzaju ewenement, uzasadniony ekonomicznie tylko dla sprzedawcy, gdyż często, aby nabyć nasiona najlepszych odmian, trzeba to zrobić z kilkutygodniowym w stosunku do siewu wyprzedzeniem. Jakie będą panowały warunki podczas siewu, nikt nie jest w stanie przewidzieć. A to skutkuje najczęściej wykonaniem zabiegu doglebowego przy blisko 30oC na suchą glebę lub nagromadzaniem preparatów na następny sezon, na co mało kto może sobie pozwolić. Niepodważalne jest nadal, że zabiegi doglebowe w rzepaku w sprzyjających warunkach to najlepsze rozwiązanie, aczkolwiek w uprawie rzepaku zaszło kilka istotnych zmian, stąd ryzyko występowania chwastów, szczególnie z tej samej rodziny botanicznej wzrosło.

Rośnie popularność środków nalistnych

Rzepak siany jest w zależności od regionu kraju od pierwszej dekady sierpnia do jego końca, z nielicznymi przypadkami siewów z początkiem września. Okres ten coraz częściej przejawia się brakiem opadów przy jednoczesnym panowaniu wysokich temperatur. Zmiana technologii uprawy tej rośliny w większości przypadków prowadzi do stosowania coraz szerszych międzyrzędzi. Jeszcze do niedawna standardem były ok. 22 cm, a wiele systemów uprawy pasowej oferuje rozwiązania od blisko 35 cm do nawet 55 cm rozstawy rzędów. Dodatkowo w międzyrzędziach tych zalega materia organiczna. Rzepak też sieje się niezależnie od technologii uprawy w niższej obsadzie, więc w początkowym okresie wzrostu powierzchnia gleby jest w mniejszym stopniu pokryta przez pożądaną roślinność (rzepaku), a większe szanse mają chwasty pozbawione konkurencji. Powyższe czynniki sprawiają, że stosowanie preparatów nalistnych w rzepaku będzie wzrastać.

Chwasty kapustowate, czyli jakie?

Problem chwastów kapustowatych w rzepaku jest poruszany od kilku lat na łamach publikacji naukowych i prasy rolniczej. Jak dotąd problem ten występuje lokalnie, w niektórych gospodarstwach, ale z uwagi na biologię gatunków nie należy bagatelizować go. Dobrym przykładem, choć teoretycznie niepowiązanym jest miotła zbożowa. Jeszcze 30-40 lat temu ochrona chwastobójcza zbóż nastawiona była na zwalczanie chwastów dwuliściennych. Różne czynniki doprowadziły do tego, że dziś nikt nie wyobraża sobie ochrony łanu zbóż bez zabiegów przeciwko miotle. Stały się one standardem prowadzącym do uodpornień, ale to już osobna kwestia.

W przypadku rzepaku mamy o tyle lepszą sytuację, że nikt nie pozwoli sobie na udział tej rośliny w zmianowaniu na poziomie 60-70 proc. (jak mamy w przypadku zbóż) z uwagi na ryzyko namnożenia szkodników i chorób. Dlatego chwasty z tej samej rodziny nie powinny stanowić tak dużego zagrożenia, jak w przypadku traw, ale potwierdza to nieocenioną rolę zmianowania w walce z agrofagami.

Chwasty kapustowate stały się większym zagrożeniem w dużej mierze ze względu na zmiany klimatyczne, w tym przez brak wyraźnego zahamowania wegetacji. Niejednokrotnie można spotkać się z sytuacją, że chwasty uważane za jare, np. gorczyca polna, zimują razem z rzepakiem. Im szybciej zakwitną, tym lepiej, gdyż mają wtedy mniejszą zdolność do tworzenia biomasy. Z drugiej strony jednak potrafią wydać pojedyncze nasiona, co obserwuje się na zachodzie kraju. W przypadku gorczycy polnej nie jest to wielki problem, bo chwast dość łatwo zwalczać mechanicznie, aczkolwiek w przypadku innych chwastów może to prowadzić do zwiększania glebowego banku nasion. Między innymi dlatego chwasty z rodziny kapustowatych należy zwalczać na jesieni. Wiosenne zabiegi chwastobójcze w rzepaku niosą ryzyko fitotoksyczności, m.in. dlatego że ich optymalny termin aplikacji pokrywa się z występowaniem wiosennych przymrozków. Dlatego powinny być traktowane jako „zło konieczne”.

Do najbardziej problematycznych chwastów kapustowatych, które mogą wystąpić na plantacjach rzepaczanych, należą: gorczyca polna, rzodkiew świrzepa, stulicha psia, tasznik pospolity czy tobołki polne. Najmniej docenianym chwastami (bo tak należy traktować te rośliny) są samosiewy rzepaku. Cechą wspólną gatunków należących do tej rodziny kapustowatych jest tzw. długowieczność nasion sięgająca nawet kilkudziesięciu lat. Oznacza to, że mogą znajdować się w glebie w spoczynku nawet po długim okresie od uprawy. W przypadku rzepaku ozimego okres ten zazwyczaj jest krótszy, aczkolwiek im większy udział rzepaku w zmianowaniu, tym ryzyko wzrasta. W ograniczaniu samosiewów rzepaku istotną rolę odgrywa bardzo płytka uprawa ścierniska, co już staje się standardem w wielu gospodarstwach. Często pomijana jednak jest dalsza mechaniczna walka z samosiewami na ściernisku przez kolejne zabiegi uprawowe po kilku tygodniach.

Technologia Clearfield

Przeciwko samosiewom rzepaku opracowano na drodze hodowli konwencjonalnej technologię Clearfield, która polega na tym, że posiany rzepak jest odporny na działanie substancji czynnych zawartych w środku ochrony roślin, natomiast samosiewy nie posiadają takiego genu, więc po aplikacji giną. Z badań własnych wynika, że preparaty z tej grupy bardzo dobrze zwalczają także pozostałe chwasty kapustowate. Zaliczyć tu można preparaty takie, jak: Clentiga (chinomerak 250 g/l, imazamoks 12,5 g/l), Cleravis 492,5 SC
(metazachlor 375 g/l, chinomerak – 100 g/l, imazamoks 17,5 g/l), Cleravo 285 SC (chinomerak 250 g/l, imazamoks 35 g/l) czy o takim samym składzie Cleversa 285 SC.

Standardowe rozwiązanie doglebowe oparte na chlomazonie i metazachlorze wykazuje bardzo dobrą skuteczność na tobołki polne i tasznik pospolity, ogranicza również pozostałe chwasty kapustowate, ale nie zawsze jest wystarczająco skuteczne, stąd czasami konieczne są zabiegi korekcyjne. Z podobną opinią można się spotkać w przypadku chyba najbardziej popularnego preparatu stosowanego nalistnie w tej roślinie, jakim jest Navigator 360 SL.

Sposób na stulichę psią

Preparat Belkar (pikloram 48 g/l, halauksyfen metylu – Arylex – 10 g/l) jest środkiem typowo nalistnym, który radzi sobie z trudnym do zwalczenia chwastem kapustowatym, jakim jest stulicha psia. Chwast ten jest bardzo inwazyjny, ma bardzo drobne nasiona, przez co niezwalczany może szybko opanować całe pole (w kolejnych latach). W końcowym etapie produkcji zabieg desykacji również może ograniczyć chwasty kapustowate pod warunkiem, że będą one jeszcze miały zdolność do pobrania substancji czynnych. Niestety, wspomniana wcześniej stulicha psia szybko drewnieje i rozsiewa się, aczkolwiek herbicyd totalny działa także w niższych piętrach łanu.

Na przestrzeni ostatnich lat można było się spotkać z dwiema ciekawymi technologiami bardzo skutecznie zwalczającymi chwasty. Jedna z nich opiera się na użyciu glifosatu w międzyrzędziach za pomocą opryskiwacza z osłonami. Dużych szans upatruje się w mechanicznym zwalczaniu chwastów pielnikami, co na pewno można uznać za proekologiczne.          



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Warmiak 2021-05-01 10:04:40
    Clirfild super sprawa ale jest problem z samosiewami A mianowicie odporny jest na sulfonomoczniki MPMC prubuje ale wyrośnięty to ciężko go Zlamać

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.197.197.23
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.