Rzepak ozimy w okresie jesiennym może być atakowany przez kilka istotnych gospodarczo szkodników, z których najważniejsze znaczenie mają: pchełki, śmietka kapuściana, chowacz galasówek, gnatarz rzepakowiec, tantniś krzyżowiaczek, miniarka kapuścianka, szkodniki glebowe, ślimaki oraz mszyce, których problem zostanie szerzej omówiony w kolejnym numerze "Farmera". Lokalnie szkody mogą powodować gąsienice bielinków, drążyny, mączlik warzywny, nicienie, gryzonie, zwierzęta łowne i ptaki.

CO GRYZIE RZEPAK JESIENIĄ?

Pchełki (pchełka rzepakowa i pchełki ziemne) coraz częściej spotykane są na uprawach rzepaku w dużej liczebności. Sprzyja im ciepła i sucha pogoda, a ich masowy pojaw może prowadzić w skrajnych przypadkach do całkowitego zniszczenia plantacji. Chrząszcze pchełek szkieletują liścienie i liście, natomiast larwy pchełki rzepakowej żerują w nerwach głównych liści, a wędrując przez ogonek liściowy, przedostają się do łodygi i szyjki korzeniowej, gdzie mogą uszkadzać stożek wzrostu.

Obecnie do najgroźniejszych szkodników rzepaku ozimego zaliczana jest śmietka kapuściana, której larwy żerują na korzeniach. Szczególnie groźne jest trzecie pokolenie śmietki pojawiające się we wrześniu i październiku. Uszkodzone rośliny słabiej rosną, są pozbawione korzeni bocznych, a w korzeniu palowym larwa drąży chodnik. Silnie zaatakowane rośliny zamierają już jesienią, z kolei te, które dotrwają do wiosny, słabiej się regenerują i są bardziej podatne na niesprzyjające w tym okresie warunki rozwoju.

Korzenie rzepaku mogą być także uszkadzane przez larwy chowacza galasówka. Objawy uszkodzeń przez tego ryjkowca to charakterystyczne beczułkowate narośla (tzw. galasy), czasami po kilka na jednej roślinie, z wyraźnym chodnikiem drążonym przez żerującą wewnątrz larwę.

Ciepła jesień to optymalne warunki rozwoju dla gnatarza rzepakowca, którego larwy potrafią w ciągu kilku dni przy sprzyjającej pogodzie doprowadzić do całkowitych gołożerów. Początkowo żerują na dolnej stronie liścia, wygryzając niewielkie otwory, a następnie starsze larwy zjadają liście w całości, przechodząc na sąsiednie rośliny.

We wrześniu i październiku także larwy tantnisia krzyżowiaczka żerują na liściach rzepaku ozimego. Początkowo minują liście, później zeskrobują tkankę miękiszową, prowadząc do powstawania licznych otworów, czasami obejmujących całą blaszkę liściową. Z kolei nieregularne korytarze wygryzionego miękiszu pomiędzy skórkami liścia (tzw. miny) to objaw żerowania larw ostatniego pokolenia miniarki kapuścianki.

Wzrost znaczenia w ostatnich latach szkodników glebowych (drutowców, pędraków, leni i rolnic) to przede wszystkim efekt stosowanych uproszczeń w uprawie. Polifagiczne gąsienice rolnic są zagrożeniem dla siewek rzepaku głównie w fazie liścieni i pierwszych liści. Młode siewki rzepaku są przez nie podcinane, wciągane pod powierzchnię gleby i zjadane, czego obrazem są placowe ubytki w zasiewach (najczęściej w brzeżnej części plantacji).

W niektórych latach poważny problem we wschodzącym rzepaku ozimym stanowią w niektórych rejonach kraju ślimaki, którym sprzyjają wysoka wilgotność i uproszczenia płodozmianu. Ślimaki mogą zjadać już kiełkujące nasiona i młode siewki, a w późniejszych fazach wzrostu roślin całe liście wraz ze stożkiem w zrostu pędu głównego.

ROŚNIE ZAGROŻENIE ZE STRONY SZKODNIKÓW

Przestrzeganie podstawowych zaleceń agrotechnicznych ma duże znaczenie i jest podstawą skutecznych programów ochrony rzepaku przed szkodnikami (tab. 1). Postępujące uproszczenia agrotechniczne prowadzą do wzrostu nasilenia występowania szkodników. Brak podorywek, stosowanie upraw bezorkowych oraz postępujące uproszczenia w płodozmianie roślin w połączeniu ze zmianami klimatycznymi są czynnikami zwiększającymi prawdopodobieństwo masowego wystąpienia szkodników.

W celu prowadzenia monitoringu pojawu szkodników na plantacjach rzepaku ozimego należy już bezpośrednio po wschodach wystawić żółte naczynia, które są wypróbowanym sposobem obserwowania pierwszych nalotów i aktywności owadów. Ta metoda nie pozwala na określenie liczby owadów na roślinach, dostarcza natomiast informacji o aktualnym zagrożeniu przez poszczególne gatunki owadów. W okresie jesiennej wegetacji rzepaku, gdy szkodniki występują w dużym nasileniu i przekraczają progi szkodliwości (tab. 2), należy w miarę możliwości przemiennie (by ograniczać powstawanie odporności u lokalnych populacji szkodników) stosować insektycydy n alistne (tab. 3).

POWRACA ZAPRAWIANIE NASION INSEKTYCYDAMI

Powszechnie stosowanym, najskuteczniejszym, bezpiecznym dla środowiska i najtańszym sposobem zwalczania szkodników występujących bezpośrednio po siewie jest przedsiewne zaprawianie nasion. Wycofanie zapraw spowodowało ponadtrzykrotny wzrost zużycia insektycydów nalistnych w jesiennej ochronie rzepaku ozimego. Przy braku naukowych dowodów na negatywne oddziaływanie zapraw neonikotynoidowych na pszczoły i inne zapylacze taka sytuacja była całkowicie sprzeczna z podstawowymi założeniami integrowanej ochrony roślin.

W ubiegłym roku została zarejestrowana zaprawa Lumiposa 625 FS zwalczająca szkodniki gryzące (pchełki, śmietkę i gnatarza). Zaprawa w roślinach rzepaku działa układowo, natomiast na szkodniki żołądkowo, czyli musi być pobrana z części rośliny (najskuteczniej działa do fazy 3-4 liści).

Natomiast 9 lipca br. na wniosek Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski zezwolił na czasowe (przez okres 120 dni - do 1 listopada) stosowanie dwóch zapraw zawierających substancje czynne z grupy neonikotynoidów. Zaprawa insektycydowa Modesto 480 FS (beta-cyflutryna + chlotianidyna) zwalcza chowacza galasówka, pchełki ziemne, miniarkę kapuściankę, mszycę brzoskwiniową oraz ogranicza występowanie rolnic. Zaprawa insektycydowo-fungicydowa Cruiser OSR 322 FS (tiametoksam + fludioksonil + metalaksyl-M) zwalcza chowacza galasówka, pchełki ziemne, miniarkę kapuściankę i mszycę brzoskwiniową. 13 lipca minister zezwolił na stosowanie zaprawy Cruiser 70 WS (tiametoksam) zwalczającej chowacza galasówka, pchełki ziemne, miniarkę kapuściankę, mszycę brzoskwiniową oraz ograniczającej rolnice. Wymienione zaprawy neonikotynoidowe należy stosować przy użyciu profesjonalnego sprzętu do zaprawiania, zgodnie z systemem ESTA (certyfikat ESTA ma aktualnie w Polsce siedem podmiotów gospodarczych, w tym trzy do zaprawiania rzepaku).

Coraz większego znaczenia nabiera hodowla odpornościowa, która pozwoli rolnikom korzystać z odmian odpornych i tolerancyjnych na stresy abiotyczne oraz przystosowanych do wystąpienia negatywnych skutków zmian w technologiach produkcji. W przyszłości uprawa odmian odpornych lub tolerancyjnych pozwoli na zmniejszenie ilości wykonywanych zabiegów chemicznych - na pewno o jeden, a być może nawet o kilka.

Artykuł ukazał się w sierpniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"