Kiełkowanie to naturalny proces i jednym z pierwszych jego przejawów jest synteza β-amylazy, którą pobudzają gibereliny (hormony wzrostu). Początkowo zachodzi w tarczce zarodka, a później w warstwie aleuronowej. Z warstwy aleuronowej enzymy wydzielane są do bielma, gdzie inicjują rozkład skrobi. Efektywność rozkładu skrobi może być zwiększona dzięki działaniu kilku innych enzymów syntetyzowanych podczas kiełkowania, np. β-glukanazy, β-ksylanazy, które rozluźniają bądź częściowo rozkładają ściany komórkowe i w ten sposób ułatwiają β-amylazie wnikanie do bielma. Są to zmiany niewidoczne, które zachodzą we wnętrzu ziarniaka i wiążą się z syntezą lub zmianą aktywności hormonów oraz enzymów biorących udział w procesie rozwoju i dojrzewania ziarniaków do kiełkowania. Dopiero w kolejnym etapie następuje pękanie okrywy owocowo-nasiennej i pokazanie się kiełka, a później pierwszego listka i korzonków zarodkowych. Obserwuje się wówczas kiełkowanie ziaren będących często jeszcze w kłosach, czyli porastanie, co jednoznacznie wiąże się ze stratami.

KIEŁKOWANIE UTAJONE

Proces kiełkowania nie powinien zaczynać się przedwcześnie. Dlatego sprawdza się przydatność ziarna, określając aktywność β-amylazy na podstawie liczby opadania Hagberga, która wskazuje, w jakim stopniu doszło do uruchomienia niewidocznego dla oka utajonego kiełkowania. W skupie interwencyjnym według Polskich Norm minimalna liczba opadania dla pszenicy konsumpcyjnej wynosi 220 s, dla żyta 120 s. Stąd jeśli normy są przekroczone, ziarno nie zostanie przyjęte. Takie ziarno nie nadaje się też do siewu, ponieważ traci swoją zdolność kiełkowania i wigor. Nie powinno być wykorzystywane w paszach dla świń, gdyż procesowi porastania towarzyszy zazwyczaj rozwój grzybów pleśniowych produkujących mykotoksyny. Jeśli jednak zajdzie konieczność stosowania go, wówczas powinno się jednocześnie sięgać po dodatki wiążące metabolity wtórne.

Na porastanie bardziej podatne są formy nieoplewione (żyto, pszenica, pszenżyto) niż oplewione (owies, jęczmień). Okrywa owocowo-nasienna może stanowić fizyczną barierę dla wymiany tlenu i dwutlenku węgla między atmosferą i zarodkiem lub może być przeszkodą we wzroście korzonka. Porastanie związane jest z długością okresu spoczynkowego, tj. brakiem lub szybkim zanikaniem spoczynku ziarna. Ponadto odporność na porastanie jest cechą odmianową, warunkowaną genetycznie. Łatwiej porastają formy ozime niż jare, szczególnie odmiany wczesne, które dłużej pozostają na polu po dojrzeniu niż odmiany późniejsze.

MORFOLOGIA MA ZNACZENIE

W przypadku pszenicy duży wpływ na skłonność do porastania ma budowa kłosa, a szczególnie te cechy, które decydują o dostępie wody opadowej do ziarniaków i zdolności szybkiego wysychania po powtarzających się krótkotrwałych opadach. Kłos pochylony, o dużych, ściśle przylegających i pokrytych woskowym nalotem plewach może w znacznym stopniu ograniczać dostęp wody do ziarniaków. Wolno wysychają kłosy, które mają ściśle upakowane kłoski i dłużej utrzymują wodę. Jednak niezależnie od uwarunkowań genetycznych decydujący wpływ odgrywają warunki na polu. Największy ma nawożenie azotowe, ponieważ zbyt wysoka koncentracja azotu sprzyja wytwarzaniu β-amylazy i wzrostowi jej aktywności. Jednak pszenica ma swoje wymagania pokarmowe, a produkcja zbóż o wyższej zawartości białka niejako z automatu wiąże się ze wzrostem zagrożenia porastaniem ziarna, dlatego wybierając odmiany, lepiej sięgać po takie, które wykazują większą odporność na tę cechę (tab.). Poza tym, jak zawsze w produkcji roślinnej, znaczenie ma pogoda. Jeśli jest przekropna, występują częste, ulewne deszcze rolnicy mają trudności ze zbiorami, zboża wylegają. Wysokie temperatury i utrzymująca się wilgoć doprowadzają do zmian biochemicznych w dojrzałych ziarnach zbóż. W takich warunkach wystarczy rozgarnąć wyległy łan, by zobaczyć porośnięte kłosy.

 

Artykuł ukazał się czerwcowym numerze miesięcznika "Farmer"