Czynnikiem nasilającym rozwój choroby jest stosunkowo deszczowy i wilgotny październik. Niestety terminy zabiegów skracających rzepak, do których wybrano np. preparaty oparte na triazolach (zdolne do ograniczenia chorób grzybowych), niekoniecznie zbiegły się z terminem najintensywniejszego zarodnikowania suchej zgnilizny kapustnych. Efekt może być taki, że spora część roślin zostanie zainfekowana tym patogenem.  Najgroźniejsze są infekcje pojawiające się na szyjce korzeniowej. Widoczne są one w postaci początkowo mokrych, brunatnobrązowych, płaskich a następnie wgłębionych, suchych plam z brunatną obwódką. Osłabiona przez grzyb łodyga łatwo się łamie, a roślina przedwcześnie dojrzewa, łatwo wylega, a w skrajnych przypadkach żółknie i zamiera.

Warto pamiętać, sprawcą suchej zgnilizny kapustnych są dwa gatunki grzybów: Leptosphaeria maculans i Leptosphaeria biglobosa. Pierwszy z nich jest dość dobrze poznany, a na rynku dostępne są odmiany rzepaku wykazujące odporność na ten patogen. Zdecydowanie gorzej radzą są odmiany w przypadku infekcji na drugi gatunek grzyba.

A może to biała plamistość liści rzepaku?

Podczas monitoringu może okazać się, że dostrzeżemy nieco inne plamy infekcyjne, które z kolei mogą świadczyć o porażeniu roślin białą plamistością liści. Choroba w ostatnich sezonach występowała lokalnie i wygląda na to, że nabiera na znaczeniu.

Biała plamistość liści rzepaku Fot. IOR-PIB
Biała plamistość liści rzepaku Fot. IOR-PIB

Po mikroskopowej fitopatologicznej analizie w Zakładzie Mykologii IOR-PIB   w Poznaniu, stwierdzono występowanie tej choroby na tegorocznych zasiewach rzepak. Sprawca (Pseudocercosporella capsella) powoduje na liściach i łodygach rzepaku objawy, które mogą być mylone w początkowym okresie rozwoju choroby z symptomami: cylindrosporiozy, mączniaka rzekomego oraz suchej zgnilizny kapustnych. W przypadku tej choroby nie ma zarejstrowanych fungicydów. Jednak standardowa ochrona fungicydowa kierowana przeciwko pozostałym chorobom, skutecznie ogranicza jej rozwój.

Dlatego zalecamy dokładną lustrację plantacji rzepaku pod kątem występowania objawów chorób grzybowych i jeśli jest taka konieczność rozważenie jeszcze zabiegu fungicydowego pozwalającego na ograniczenie dalszych infekcji.

Czytaj także: