Liście rzepaku są raczej przeciętnym miejscem dla zimowania mączlika warzywnego w porównaniu do niezwykle mocno pokędzierzawionych i odpornych na mróz liści jarmużu, które zapewniają znacznie lepsze, bo „zaciszniejsze” warunki do przetrwania zimy. Liście rzepaku znajdują się bliżej gruntu, a w tym położeniu temperatura osiąga zimą niższe wartości niż na wyniesionych wyżej liściach jarmużu. Mimo tego szkodnik jest widoczny na spodniej stronie liści rzepaku ozimego. Postacią zimującą są samice w stadium doskonałym, które znoszą spadek temperatury do -18°C.

Wiosną, w maju, samice składają jaja i rozpoczyna się rozwój pierwszego pokolenia. Gdy średnia dobowa temperatura osiąga 10°C rozpoczynają się dogodne warunki do rozwoju mączlika. Temperatura progowa umożliwiająca rozwój z jaj na ogół przypada na okres drugiej połowy maja.

Oprócz wymienionych stadium doskonałego i jaj wyróżnia się 4 stadia larwalne. Ostatnie stadium niedoskonałe mączlika określa się zwyczajowo mianem puparium. Rozwój mączlika w tym stadium jest daleko bardziej złożony niż w poprzednich. Po osiągnięciu pełnych rozmiarów dochodzi do przepoczwarzenia i w następstwie – do wylotu osobnika doskonałego.

Mączlik warzywny prowadzi przede wszystkim osiadły tryb życia. Tylko osobniki doskonałe i pierwszego stadium larwalnego mają zdolność przemieszczania się. W przypadku larw jest to bardzo krótki odcinek na liściu.

Owady doskonałe unoszą się chętnie tylko w ciepłe, gorące dni lub w takich porach dnia. Zapału do pokonywania nieco większych odległości nabierają od pełni lata, czemu sprzyja nieco inne spektrum światła słonecznego. Mogą wtedy migrować na małą odległość na inne uprawy, w tym na młode oziminy. Tylko diapauzujące samice (które będą zimować) podejmują dłuższą wędrówkę. Jesienią w celu poszukiwania zimowisk i nowych siedlisk potrafią przelatywać na odległość 2 km.

Fragment artykułu ”Mączlik warzywny - nowy szkodnik rzepaku” autorstwa prof. M. Mrówczyńskiego z IOR i dr hab. Henryka Ratajkiewicza z UP w Poznaniu, który ukazał się w najnowszym, kwietniowym wydaniu Farmera.