Okazuje się, że w praktyce to wygląda różnie. Informują o tym sami rolnicy i apelują o zajęcie stanowiska organy, które kontrolują farmerów. Bo przecież, nakładanie kar na użytkowników środków ochrony roślin, którzy świadomie stosują dany środek ochrony roślin w większej niż zalecana liczba zabiegów podczas sezonu wegetacyjnego, jednak przestrzegając maksymalnej zalecanej dawki środka ochrony roślin oraz okresu karencji (tzw. technologia mikrodawek), nie powinna mieć miejsca.

Potwierdza to prof. Mrówczyński. - Instytut Ochrony Roślin- PIB popiera racjonalne stosowanie mikrodawek herbicydów, ale pod warunkiem nie przekroczenia maksymalnej sumarycznie dawki ś.o.r. oraz, żeby nie dopuścić do powstania gatunków chwastów odpornych na herbicydy. IOR- PIB jest przeciwny nakładaniu kar za stosowanie mikrodawek o ile sumaryczna dawka nie przekracza zalecanej dawki maksymalnej, co nie powinno być w tym przypadku łączone z maksymalną liczbą zabiegów ochronnych – mówi.

Dlatego Instytut zwrócił się z oficjalną prośbą do Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa o jednoznaczną interpretację dotyczącą stosowania mikrodawek herbicydów, co pozwoli na uniknięcie karania producentów rolnych. Jak się okazuje, w obecnej chwili na rolników redukujących dawki środków ochrony roślin, jednak stosujących więcej razy niż dopuszcza etykieta są nakładane mandaty karne oraz potrącania w dopłatach bezpośrednich.

IOR - PIB uważa, że nakładanie kar za stosowanie mikrodawek nie powinno mieć miejsca i należy poinformować kontrolerów z PIORiN oraz ARiMR, żeby nie podchodzili do sprawy w sposób, który uniemożliwia wprowadzenie innowacji i postępu w ochronie roślin. Jak będzie ogłoszone stanowisko oficjalne to je opublikujemy.

Jak tłumaczą takie rozwiązanie sami producenci? - Jest naukowo udowodnione, że stosując herbicyd w optymalnej dla jego działania fazie rozwojowej chwastu, można zastosować wielokrotnie niższą dawkę niż jest zalecana i uzyskać pełną skuteczność chwastobójczą. Jest to uzasadnione, ponieważ jednokrotne lub nawet dwukrotne zastosowanie herbicydu w maksymalnych, zalecanych dawkach nie pozwala na uzyskanie pełnej skuteczności zabiegów w całym sezonie uprawy u roślin, które potrzebują bardzo długi czas na zakrycie międzyrzędzi (burak cukrowy, ziemniak, kukurydza) Iub wcale nie zakrywają korzyści rolnikowi w postaci uzyskania wysokiej skuteczności zwalczania chwastów przy sumarycznie zredukowanej dawce herbicydu oraz idealnie wpisują się w działania prośrodowiskowe i integrowaną ochronę roślin – podają.

- Technologia stosowania herbicydów w tzw. mikrodawkach jest uzasadniona względami użytkowymi oraz środowiskowymi, jednak dla możliwości propagowania i użytkowania tej technologii przez rolników jest przyzwolenie na stosowanie herbicydów w większej liczby zabiegów niż dopuszczalna przy zachowaniu maksymalnej dawki oraz okresu karencji – piszą w oficjalnym liście do IOR-PIB.