Omacnica prosowianka to obecnie najgroźniejszy szkodnik kukurydzy w kraju, wymagający bezpośredniego zwalczania na coraz większej liczbie plantacji kukurydzy. Bezpośrednia walka ze szkodnikiem jest niemożliwa bez precyzyjnego monitoringu jego pojawu w uprawie. Do tego celu coraz częściej wykorzystuje się pułapki świetlne.

Omacnica jako motyl o nocnej aktywności (ćma) pozytywnie reaguje na bodźce świetlne. Nie każde jednak światło działa wabiąco na owada, stąd też są pułapki bardzo efektywne, efektywne i praktycznie nieprzydatne do użytku, o czym należy wiedzieć. Niezmiernie ważną cechą samołówek jest odławianie osobników obojga płci. Jest to kluczowe w monitoringu i ustalaniu terminu zwalczania, gdyż to samice są najważniejszą płcią, która daje początek nowemu pokoleniu szkodnika. Samołówka jak żadne inne urządzenie pozwala precyzyjnie określić terminy nalotu szkodnika w ściśle określonych warunkach pogodowych, wyznaczyć dynamikę lotu motyli razem ze szczytami liczebności, a zwłaszcza zbadać strukturę płci owadów w danym roku. Jest to kluczowe z tego względu, że wskazuje na potencjalny poziom zagrożenia, jakie będzie szkodnik stanowił w sezonie wegetacyjnym. Zachodzi tu dość prosta zależność: dominacja samic w odłowach = większa liczba jaj (jedna samica składa do 400-600 jaj) = więcej gąsienic (w tym sprzyjające warunki pogodowe + podatna odmiana) = duża szkodliwość.

W ostatnich latach przybyło w kraju samołówek, choć daleko jeszcze do ideału, czyli pełnego pokrycia Polski siecią takich urządzeń. Dysponują nimi już niektóre jednostki prowadzące urzędowy monitoring agrofagów, firmy komercyjne obsługujące sektor rolniczy, a także indywidualne osoby. Niestety, nie zawsze po ich zakupie i uruchomieniu odławiały się motyle. Aby pułapka świetlna spełniała swoje zadanie, musi być po pierwsze skuteczna, a po drugie poprawnie obsługiwana. Poniżej przedstawiono kilka ważnych elementów wpływających na efektywność odłowu szkodnika za pomocą tego typu urządzeń.

POSTAĆ PUŁAPKI

Standardowa pułapka świetlna składa się z trzech elementów: daszku chroniącego przed deszczem, pionowej ramy (zwykle na kształt litery X rozdzielającej falę świetlną na cztery kierunki), w którą wbudowane jest miejsce na żarówkę, oraz lejka na dole pułapki połączonego z pojemnikiem, do którego wpadają owady. Do daszku może być przymocowany uchwyt do zawieszania całości na wysięgniku bądź samołówka wyposażona w stelaż do wbijania w ziemię. Pułapki dostępne w Polsce są najczęściej kupowane w krajowych lub zagranicznych firmach, ale także są dziełem rąk własnych, gdyż ich skonstruowanie jest dość proste. Najprostsza wersja pułapki, jaką można zastosować, to nic innego, jak rozciągnięte białe płótno podświetlone żarówką - owady wówczas siadają na płótnie. Amatorska z kolei wersja wymyślona przez samych rolników to światła traktora skierowane na łan kukurydzy, które stają się tłem przyciągającym motyle - taka pułapka służy wyłącznie do sprawdzania, czy motyle już są w łanie, a na jej podstawie nie da się prognozować terminów zwalczania.

OBSŁUGA PUŁAPKI

Każda pułapka wymaga obsługi, ale w zależności od jej budowy i zastosowanych rozwiązań jedne są mało-, a inne bardzo pracochłonne. W praktyce żaden rolnik, doradca itd. nie ma czasu na poświęcanie wielu nocy na obserwowanie nalotu omacnicy prosowianki, stąd też już bardzo rzadko ktokolwiek stosuje białe płótna podświetlane lampą. Takie prymitywne pułapki wymagają bowiem całonocnego czuwania przy nich i odławiania czerpakiem motyli siadających na materiale. Obecnie najpowszechniej stosuje się pułapki, które wymagają jedynie włączenia lampy wieczorem i wyłączenia rano, uzupełnienia płynów owadobójczych, a następnie posegregowania odłowionego materiału owadziego. Wersje profesjonalne opierają się na włącznikach i wyłącznikach czasowych, stąd też działają niezależnie od obecności użytkownika, który tylko rano musi wybrać odłowione motyle, a wieczorem uzupełnić preparat owadobójczy.

CZYNNIK PRZECHWYTUJĄCY

Jak już wspomniano, najprostsze (niemal prymitywne) pułapki opierające się na podświetlonej płachcie wymagają stałego nadzoru i ręcznego odławiania motyli przez większą część nocy. Elementem chwytnym motyli jest tu materiał, niemniej nie przytrzymuje on owadów, które ręcznie trzeba odłowić np. czerpakiem. Tak samo zachowują się światła traktora skierowane na rośliny kukurydzy. Ponieważ takie obserwacje są bardzo pracochłonne, rzadko się je stosuje. Nowoczesne pułapki opierają się na pojemnikach na owady. Sam pojemnik nie przytrzyma szkodnika, stąd też do jego wnętrza wkłada się mniejszy z perforowanym wieczkiem, w którym umieszcza się substancję o gazowym działaniu owadobójczym. Zwykle jest to octan etylu, chociaż czasami dostępny jest i chloroform. Ulatniające się opary z mniejszego pojemnika ulegają skoncentrowaniu w większym, do którego wpadają owady, uśmiercając je tym samym. Taki sposób odłowu pozwala uzyskać owady w dobrym stanie, które później łatwo zidentyfikować. Jeżeli jednak do pojemnika wleje się wodę z detergentem (zmniejsza napięcie powierzchniowe), glikol lub inne płyny, to trzeba się liczyć z tym, że powstała w ten sposób "zupa owadzia" może całkowicie uniemożliwić identyfikację gatunku odłowionych owadów, nie mówiąc już o ich płci. Inną formą przechwytywania motyli omacnicy jest umieszczanie w pojemniku chwytnym pasków pokrytych klejem na owady. Są one skuteczne, ale szybko się zapełniają, stąd też po pewnym czasie już nie przechwytują motyli, które mogą wylecieć zpojemnika.

LOKALIZACJA PUŁAPKI

Urządzenie powinno być umieszczone w polu, a nie bezpośrednio przy zabudowie gospodarskiej z dala od kukurydzy. Lampa nie musi być instalowana w łanie kukurydzy, może stać tuż obok, ale ważne jest, aby źródło światła w miarę możliwości było ponad roślinami, tak żeby emitowało fale we wszystkich kierunkach równomiernie, co zwiększa efektywność odłowu. Nie zaleca się umieszczania pułapek wewnątrz wysokiego łanu nisko nad ziemią czy też ustawiania ich na ziemi obok wyrośniętych roślin kukurydzy, gdyż wówczas zasięg takiej pułapki to zaledwie kilka metrów. Ważne jest także, aby pułapka pracowała z dala od innych źródeł światła, np. oświetlenia domostw, lamp ulicznych czy ruchliwych dróg. Przy stosowaniu samołówek trzeba mieć także na uwadze to, że nocą mogą zwracać na siebie uwagę osób trzecich. W wyjątkowych sytuacjach zdarza się, że urządzenia te są dewastowane albo kradzione z uwagi na niektóre elementy konstrukcyjne (większe panele fotowoltaiczne, blaszaną obudowę, żarówki). Na szczęście, liczba dewastacji nie jest duża, gdyż rośnie świadomość, po co te urządzenia są stosowane.

MATERIAŁ BUDULCOWY I ROZMIARY

Zazwyczaj pułapki składają się z elementów stalowych, połączonych z plastikowymi. Są także pułapki tylko stalowe, tylko plastikowe lub zbudowane w całości z pleksi. Rozmiary urządzeń również są różne. Średnica daszka (jeżeli pułapka go ma) może zawierać się w przedziale od 20 do nawet 100 cm, a wysokość całej pułapki (włącznie z pojemnikiem) -w granicach od 30-40 do nawet 120 cm.

ŹRÓDŁO ZASILANIA

W obserwacjach nalotu motyli omacnicy prosowianki stosuje się różne pułapki o różnym systemie zasilania w energię elektryczną. Najuciążliwsze w obsłudze są pułapki zasilane napięciem 230V, które wymagają albo dostępu do prądu sieciowego, albo użycia generatora. Potrzebne są tu także przewody elektryczne, nieraz o długości kilkunastu metrów. Zaletą jednak tych pułapek jest możliwość stosowania żarówek o różnej mocy, w tym dochodzącej do 500W. Bardziej mobilne i prostsze w obsłudze są pułapki zasilane energią z akumulatora, które jednak wymagają co pewien czas naładowania go (niekiedy po każdej nocy, jeżeli jest to akumulator do motocykla). W tego typu pułapkach stosuje się żarówki o niższej mocy, zwykle nieprzekraczającej 12W. Na rynku dostępne są także pułapki solarne. Zazwyczaj mają one wbudowane akumulatory, które nocą oddają energię, a w ciągu dnia są ładowane energią z panelu fotowoltaicznego. Tego typu urządzenia zwykle także wymagają użycia żarówek o małej mocy, przy czym zazwyczaj opierają s ię na diodach LED.

ŹRÓDŁO ŚWIATŁA

Jest to najważniejszy element pułapki, bez którego nie są w stanie działać. Błędne jest niekiedy myślenie, że motyle nocne przylecą do każdego światła, jakie zostanie użyte. O tym, że tak jest, można się przekonać, obserwując nocą np. lampy uliczne niedaleko pól rolniczych. Przy jednych gromadzą się spore ilości owadów, a przy innych jest pusto. To samo z oświetleniem domostw - do niektórych źródeł światła lecą motyle nocne, a inne omijają. Z czego zatem to wynika? Przede wszystkim z reakcji owada na określoną jaskrawość światła, spektrum barwy, a nawet wydzielane ciepło z lampy. Owady zwykle reagują na światło o długości fali w zakresie od 300-400 nm (bliskie światłu UV) do 600-650 nm (barwa pomarańczowa). Niekiedy bardzo trudno jest, stosując pułapki świetlne, operować wartościami długości fali, jaką dają różne źródła światła dostępne w sprzedaży, stąd zazwyczaj decyzję o zakupie takiego, a nie innego sprzętu podejmuje się na podstawie temperatury barwowej, która powinna być podana na opakowaniu każdej żarówki/świetlówki. Temperatura ta jest wyrażona w kelwinach (K). Przykładowo, wartość 2000K i niżej emituje barwę świecy, 2000-3000K - światło żółto-białe, 3000- 5000K - światło ciepłe białe, 5000-6500K - światło białe dzienne, 6500-8000K - światło chłodne białe itd. Najlepiej owady reagują na lampy rtęciowe, które dają jaskrawe światło z odcieniem niebieskim, wchodzącym w UV. Dobrze się tu sprawdzają lampy metalo-halogenowe, produkujące duże ilości fali UV. Lampy sodowe z kolei wytwarzają światło o żółtym zabarwieniu, głównie w jednym zakresie fali, które nie jest już tak atrakcyjne dla owadów, jak rtęciowe. Motyle o nocnej aktywności zwykle bardzo słabo lub w ogóle nie reagują na chłodny czy zimny odcień światła. Najlepsze efekty uzyskuje się, stosując żarówki rtęciowo-żarowe o mocach od 160W do ponad 400W, które dają barwę światła od 3000 do 3500 K (barwa biała, lekko ciepła). Tego typu oświetlenie stosowane jest przez wielu obserwatorów omacnicy prosowianki w innych krajach. Nie stosuje się lamp dających światło bardzo ciepłe i zimne, gdyż nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań. Moc żarówki powinna być dobrana do wielkości pola - na mniejszych areałach stosuje się słabsze, a na większych mocniejsze, ale zawsze trzeba pamiętać o tym, żeby światło równomiernie rozchodziło się we wszystkich kierunkach, co pozwala skutecznie zwabiać motyle. Samo źródło światła może mieć różną postać - zwykle są to typowe żarówki lub świetlówki o różnej mocy, a także zestawy diod LED. W monitoringu omacnicy wykorzystuje się źródła świata od bardzo słabych 6-8W do osiągających nawet 450-500W.

LICZBA PUŁAPEK NA POLU

Przyjmuje się, że na jednym polu kukurydzy powinna być jedna pułapka świetlna, jeżeli moc jej żarówki/świetlówki jest niewielka. Gdy jednak wykorzystuje się pułapki o dużej mocy, to wystarczająca jest jedna na całą miejscowość, a nawet powiat, jeżeli jest umieszczona na dość reprezentatywnym stanowisku.

WARUNKI I GODZINY PRACY PUŁAPKI

Pułapka powinna być uruchamiana od trzeciej dekady czerwca co najmniej do końca lipca lub pierwszych dni sierpnia. Najlepiej odłów prowadzić codziennie, ale gdy jest to niemożliwe, to minimum 2 dni w tygodniu. Samołówkę należy włączać z chwilą zapadnięcia zmierzchu i powinna świecić nieprzerwanie do rana. Najwięcej motyli odławia się zwykle pomiędzy 22:00 a 24:00, wówczas jest kulminacja nalotu. Najsłabsze efekty odłowu uzyskuje się w czasie bezchmurnych nocy przy pełni księżyca oraz w okresie nocnych opadów deszczu. Przy stosowaniu pułapek o dużej mocy, zasilanych napięciem 230V z przedłużaczy nie zaleca się ich uruchamiania w czasie opadów, gdyż może grozić to porażeniem prądem.

LICZBA ODŁAWIANYCH MOTYLI

Jest to kluczowe zagadnienie, gdyż stosując różne pułapki, o różnej mocy, w tym raz z lepszą, raz z gorszą ich obsługą, uzyskuje się zróżnicowane wyniki odłowu. Efektywna pułapka z prawidłową jej obsługą pozwala bardzo dokładnie uchwycić dynamikę lotu motyli. W rejonach licznego występowania szkodnika takie pułapki odławiają w okresie intensywnego jego lotu po kilkadziesiąt, a nawet kilkaset motyli w ciągu nocy. Przy takiej liczbie motyli bez większego problemu można wyznaczyć terminy zwalczania. Problem pojawia się wówczas, gdy w rejonach znanych ze szkodliwości omacnicy prosowianki użyje się pułapek mało efektywnych, gdy odłów motyli jest nieregularny, a ich ilość to tylko pojedyncze sztuki w ciągu nocy (czasem to tylko 1-5 osobników). Nie da się za ich pomocą wyznaczyć terminów intensywnego nalotu szkodnika, a tym bardziej poznać dokładnie struktury płciowej. W takiej sytuacji operator pułapki musi prowadzić bezwzględnie dodatkowe obserwacje roślin kukurydzy na obecność jaj/pustych osłonek jajowych, w tym komunikat sygnalizacyjny musi podeprzeć o biologię szkodnika tudzież komunikaty podawane przez innych obserwujących, jeśli ci dysponują bardziej precyzyjnymi wynikami odłowów.

Artykuł ukazał się we wrześniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"