Pierwszym wrogiem producenta rolnego jest przyzwyczajenie. Przy zwalczaniu wielu chorób używane są wprawdzie zarejestrowane środki, ale wiadomo, że dana grupa chemiczna lepiej zwalcza innego sprawcę choroby aniżeli tego, na którego została zastosowana. Przyczyn takiego stanu jest wiele. Głównie bierze się pod uwagę koszt zakupu danego środka, sądząc, że po jego użyciu choroba będzie skutecznie zwalczona. Nie uwzględnia się m.in. temperatury, w której substancje czynne działają z pełną skutecznością. Grupą często używaną do zwalczania praktycznie wielu chorób są triazole. Wprawdzie jest to ważna grupa chemiczna, ale nie zawsze używając s.cz. z tej grupy, wszystkie problemy da się rozwiązać. Trzeba pamiętać, że najlepiej s.cz. z tej grupy stosować, gdy w przebiegu dobowym temperatura wynosi 10-12oC. W czasie sezonu wegetacyjnego temperatura w nocy i w dzień jest często niższa. Ma to szczególne znaczenie w okresie wiosennym. W porze nocnej ta temperatura waha się często w zakresie od 2 do 12oC. Gdy mamy taką sytuację, warto stosować s.cz., które należą do grupy chemicznej morfolin i "blisko spokrewnionych" z tą grupą. Można tu wymienić takie s.cz. jak: fenpropimorf, fenpropidyna. Środków zawierających te s.cz. jako pojedyncze jest kilka. Ich nazwy handlowe to Corbel 750 EC, Limero. Zawierają one 750 g fenpropimorfu w 1 litrze środka. Dwa następne fungicydy to Leander 750 EC i Lotus 750 EC. Środki te składają się z fenpropidyny w ilości 750 g/l. Te wymienione środki można stosować jako jedyne do ochrony zbóż lub tak jak zezwala nam integrowana ochrona roślin, na własną odpowiedzialność można zaplanować sobie samemu swój skład s.cz., które posłużą do walki z istniejącym zagrożeniem. W tym składzie powinny znaleźć się takie s.cz. jak fenpropimorf czy fenpropidyna. Substancje czynne z grupy morfolin działają już w temperaturze 4oC i już w tej temperaturze można podjąć walkę ze sprawcami takich chorób jak: mączniak prawdziwy zbóż i traw, rdza bruantna czy rdza jęczmienia. Morfoliny stanowią też w kilku fungicydach jeden ze składników. Jest to duża zaleta, że środek zbudowany jest z substancji czynnych należących do różnych grup chemicznych. Przykładem takich środków jest Capalo 337,5 SE. Środek ten zbudowany jest z trzech s.cz. Jedną z nich jest fenpropimorf (200 g/l), następne to metrafenon (75 g/l) i epoksykonazol (62,5 g/). Środek budują s.cz. należące kolejno do następujących grup chemicznych: morfoliny, pochodne ketonu difenylowego i triazoli. Inny ważny fungicyd składający się fenpropimorfu (250 g/l) i epoksykonazolu (84 g/l), czyli zbudowany z morfoliny i triazolu, to Duett Star 334 SE. Z kolei środki Tern Premium 575 EC i Tilt Turbo 575 EC zawierają fenpropidynę (450 g/l) i propikonazol (125 g/l). Taki sam skład ma również fungicyd Zenit 575 EC. Również fungicyd Juwel TT 483 SE zawiera morfolinę i jest nią fenpropimorf (317 g/l); oprócz tej s.cz. środek zawiera krezoksym metylu (83 g/l - strobiluryna) i epoksykonazol (83 g/l - triazol). Wymienione środki zarejestrowane są do zwalczania sprawców chorób w pszenicy, jęczmieniu, pszenżycie i życie. Oczywiście są pewne różnice wynikające z procedury rejestracyjnej, jeżeli chodzi o zakres gatunków zbóż, które można chronić przy użyciu wymienionych środków zawierających morfoliny. Fungicydy zbudowane z morfolin nadają się do wykonania zabiegu w terminie T-1. Są to substancje o działaniu układowym działające w takim zakresie temperatur, w których samodzielnie inne grupy chemiczne mogą być mniej skuteczne. Fungicydy, jak wspomniano, można ze sobą łączyć. Trzeba to zrobić zwłaszcza przy zabiegu T-1. Zabieg ten ma tworzyć silny fundament do plonowania, a morfoliny to walka z mączniakiem prawdziwym zbóż i traw oraz rdzami, i gdy obecne są grzyby atakujące podstawę źdźbła, to przy takiej ochronie trzeba też użyć s.cz., która zwalczy sprawców łamliwości źdźbła i fuzaryjnej zgorzeli podstawy źdźbła i korzeni. Gotowym takim środkiem jest Capalo 337, 5 SE. Gdy do innego środka z morfoliną dodamy np. cyprodynil, prochloraz albo protiokonazol itd., stosując te s.cz. z morfoliną, kompleksowo ochronimy nasze zboża przed wszystkimi chorobami, które zagrażają oziminom w tym czasie. Dzięki takiej kompleksowej ochronie uzyskuje się rośliny ze zdrowym systemem korzeniowym i podstawą łodygi. Gdy komplementarnie wykona się dalszą ochronę, można w ten sposób spowodować uratowanie wysokiego plonu ziarna. Jak potwierdzono w badaniach z różnymi odmianami pszenicy, w porównaniu do pól, gdzie nie było ochrony fungicydowej, zbierano więcej ziarna nawet o 25-40 dt z hektara. Fungicydy z morfoliną najlepiej stosować z niewielkim wyprzedzeniem pojawienia się oznak obecności grzybów, które powodują chorobę, ale środki te nadają się też do walki z grzybami, wtedy gdy już są one widoczne na liściach, czyli interwencyjnie. Jak już pisano, nadają się świetnie do tworzenia mieszanin. Substancje czynne fenpropidyna i fenpropimorf są szybko pobierane przez liść i pochwę liściową i transportowane z górnej strony blaszki liściowej w jej dolną stronę, przemieszczają się też przez całą długość liścia aż do jego wierzchołka. Gdy stosuje się morfoliny w mieszaninie, pomoże nam ta s.cz. zwalczyć głównie mączniaka prawdziwego zbóż i traw, ale nie tylko, bo także rdzę brunatną, rdzę jęczmienia, plamistość siatkową jęczmienia, rynchosporiozę zbóż i septoriozy na liściach - można je zwalczyć lub przynajmniej silnie ograniczyć ich rozwój do poziomu, kiedy nie będą one wpływać na plonowanie zbóż.

Przez długi czas mieliśmy łagodną jesień, teraz panuje na większości terytorium Polski łagodna zima i już potwierdzono, że np. w pszenicy grzyby zadomowiły się na dobre. W takiej sytuacji nie można pozwolić, aby mogły się rozwijać i powodować rozwój chorób. Prawdopodobnie wegetacja ruszy wcześnie, bo wiosna nie będzie czekać na kalendarzową datę. Tuż po ruszeniu wegetacji wskazane jest wykonanie oprysku fungicydem z grupy morfolin albo zawierającym chociaż jedną s.cz. z tej grupy. Lepiej wykonać zabieg dzień wcześniej niż go opóźnić o kilka dni, bo wtedy dajemy szansę na rozwój grzyba i uwalnianie przez niego zarodników propagacyjnych, które odpowiadają za rozprzestrzenianie się choroby. Najlepiej zabieg wykonać w fazie strzelania w źdźbło (BBCH 30) i nie później jak w fazie pierwszego kolanka (BBCH 31). Fungicydy zawierające morfoliny lub podobne s.cz., np. spiroksaminę czy proquinazid, są przydatne już na samym starcie rozwoju choroby - to też daje szansę na niezakłócony rozwój. Morfoliny są substancjami, które powodują u grzybów chorobotwórczych zakłócenia poprzez hamowanie biosyntezy sterolu. Grupa chemiczna morfolin jest mniej przydatna, gdy temperatura w przebiegu dobowym jest wysoka. Dlatego że jest to grupa chemiczna znana od lat ze swej skuteczności w zwalczaniu mączniaka prawdziwego, rdzy czy rynchosporiozy w zbożach, ciągle używana jest przez rolników. Słyszeć można opinię, że gdy nie można sobie dać rady ze zwalczaniem mączniaka na wiosnę, warto użyć morfoliny samej lub w połączeniu z inną grupą chemiczną. Morfoliny są też bardzo przydatne do wykonywania zabiegów T-0. Są to zabiegi jeszcze dość rzadko wykonywane, ale ciepła jesień stymuluje rozwój mączniaka prawdziwego, a czasem jest za chłodno, by zastosować jakikolwiek inny fungicyd. Rolnicy po przeczytaniu niniejszego tekstu będą wiedzieć, że najlepiej użyć takiego, w którym jest morfolina. Przy próbach redukcji dawek morfoliny należy starać się, aby nie ograniczać dawki zbyt mocno. Dawka zarejestrowana środka Corbel 750 EC wynosi na etykiecie 1 l/ha, ale w przypadku decyzji (na własną odpowiedzialność) o obniżeniu dawki, bo np. brakuje pieniędzy w gospodarstwie, sensowne jest obniżenie dawki do 0,6 l/ha. Większe obniżenie dawki możliwe jest tylko wtedy, gdy dodajemy morfolinę do innego fungicydu - wtedy wskazane jest, aby obniżona dawka wynosiła 0,4 l/ha + pełna dawka fungicydu, do którego dodaje się morfolinę. Najlepiej w obecnej sytuacji stosować pełne zalecane dawki morfolin, ale to jest zależne od wielu czynników. Zwracamy jednak uwagę, że zagrożenie przez choroby w oziminach jest obecnie duże.

Morfoliny są znakomitym narzędziem do zwalczania powszechnie występującej w zbożach choroby grzybowej, jaką jest mączniak właściwy zbóż i traw. Najsilniej na porażenie reaguje jęczmień, silnie pszenica - szczególnie w okresie od końca krzewienia do początku strzelania w źdźbło. Mączniak jest chorobą występującą powszechnie we wszystkich rejonach naszego kraju. Powoduje duże straty w plonie ziarna, czasami sięgające nawet 40 proc. ogólnego plonu, a także obniża parametry jakościowe ziarna.

Sprawcą mączniaka prawdziwego zbóż są grzyby z rodzaju Blumeria graminis (syn. Erysiphe graminis). Podobnie jak inne mączniaki prawdziwe Blumeria gra minis to pasożyt bezwzględny. Jest to gatunek złożony, zróżnicowany biologicznie, o wysokim stopniu specjalizacji. W obrębie gatunku Blumeria graminis możemy wyróżnić formy specjalne, które są przystosowane do określonych gatunków żywicieli, np.:

- Blumeria graminis f. sp. tritici (syn. Erysiphe graminis f. sp. tritici) - poraża pszenicę, nie poraża jęczmienia i wielu innych gatunków zbóż,

- Blumeria graminis f. sp. hordei (syn. Erysiphe graminis f. sp. hordei) - poraża jęczmień, nie poraża pszenicy i wielu innych gatunków zbóż.

Oprócz form specjalnych występują rasy fizjologiczne grzyba, które podlegają ciągłym zmianom. Choroba nie rozprzestrzenia się pomiędzy gatunkami zbóż. Mączniak prawdziwy zbóż obniża dorodność i ogólną masę plonu ziarna. Największy ujemny wpływ wywiera u pszenicy porażenie kłosów, a u jęczmienia porażenie górnych liści.

Pierwsze objawy Blumeria graminis na zbożach ozimych występują już jesienią. Grzyb pasożytuje na powierzchni roślin. Jest pasożytem zewnętrznym, rozwija się wyłącznie na żywych roślinach. Najbardziej charakterystycznym objawem jest biały lub jasnobrunatny nalot na blaszkach liściowych i pochwach liściowych. Jesienią naloty są zwykle nieliczne. Wiosną, głównie w kwietniu, liczba nalotów wzrasta. Mają one zdolność łączenia się i pokrywania znacznej powierzchni liścia. Na zakażonej roślinie biały nalot to mączne, kłaczkowate, watowate skupienia grzybni (z zarodnikami konidialnymi). W porównaniu z mączniakiem pszenicy grzybnia mączniaka jęczmienia jest delikatniejsza. Grzybnię można łatwo usunąć paznokciem i dostrzec ją gołym okiem. W miarę rozwoju choroby patogen opanowuje coraz większą powierzchnię rośliny. Silnemu porażeniu ulegają z reguły najstarsze liście roślin będących w fazie strzelania w źdźbło. Na roślinach starszych nalot staje się bardziej zbity, wojłokowaty i ciemnieje. W czerwcu pojawiają się w nim widoczne gołym okiem czarne punkty. Są to owocniki grzyba - chasmotecja, dawniej nazywane kleistotecjami. Kleistotecja występują także na górnych liściach, a nawet na kłosach. Mączniak prawdziwy zbóż ogranicza zieloną powierzchnię liści i proces fotosyntezy, a także wzmaga transpirację. Atakuje od dołu rośliny i pnie się ku górze. Liście stopniowo żółkną i zamierają. Przy silnym porażeniu roślin Blumeria graminis opanowuje również kłosy (u pszenicy w fazie BBCH51). Naloty na kłosach tworzą się na ich wewnętrznej stronie. Ziarno z roślin zakażonych jest niedorodne. W ziarniakach zmniejsza się zawartość węglowodanów i nieznacznie wzrasta zawartość białka.

Źródłem infekcji są głównie zarodniki konidialne. Blumeria graminis występuje w dwóch stadiach: workowym i konidialnym. W stadium workowym powstają ciemnobrunatne owocniki typu kleistotecjum zawierające od 8 do 25 worków, w których późnym latem lub wczesną jesienią tworzą się zarodniki workowe. Są one owalne i jednokomórkowe. Gdy występują opady deszczu, dojrzałe owocniki pękają i uwalniają zarodniki workowe. Następnie zarodniki workowe zakażają trawy, samosiewy zbóż i wschodzące oziminy. Mączniak zimuje głównie w postaci grzybni na oziminach oraz na samosiewach i trawach (szczególnie na perzu właściwym). Wiosną grzybnia wytwarza duże ilości zarodników konidialnych, które zakażają liście zbóż. Konidia są bezbarwne i elipsoidalne. Tworzą się w łańcuszkach (oidia) na trzonkach konidialnych, które wyrastają ze strzępek grzybni i płożą się po powierzchni rośliny. Infekcja może zachodzić w szerokim zakresie temperatury od 5 do 30oC i wilgotności od 50 do 100 proc. Zarodnikowaniu sprzyja sucha i ciepła pogoda - temperatura od 10 do 20oC w dzień, od 5 do 12oC w nocy, oraz minimum 5 godzin nasłonecznienia. Cykl od kiełkowania zarodników do wytworzenia nowego pokolenia konidiów trwa od 7 do 10 dni. Późnym latem lub jesienią grzyb może też rozprzestrzeniać się za pomocą askospor, ponieważ część otoczni uwalnia te zarodniki jeszcze w tym samym okresie wegetacyjnym. Otocznie, czyli chasmotecja, które przezimowały, stają się źródłem infekcji pierwotnej na wiosnę.

Zapobieganie i ochrona polegają na:

- stosowaniu właściwego płodozmianu - ograniczanie nadmiernego udziału zbóż i rotacja w uprawie zbóż,

- unikaniu sąsiedztwa zbóż jarych i ozimych tego samego gatunku,

- prawidłowej agrotechnice, czyli stosowaniu szybkiej podorywki i głębokiej orki umożliwiającej rozkład resztek pożniwnych przed siewem zbóż i niszczenie samosiewów zbóż (niszczenie zarodników workowych dojrzewających na resztkach pożniwnych),

- starannym przygotowaniu gleby do siewu,

- stosowaniu doczyszczonego, zdrowego i prawidłowo zaprawionego materiału siewnego,

- stosowaniu zapraw nasiennych zabezpieczających roślinę przed grzybem już we wczesnym stadium rozwoju (do końca krzewienia),

- unikaniu zbyt gęstego siewu,

- unikaniu wysokiego nawożenia azotem,

- opryskiwaniu roślin fungicydami z różnych grup chemicznych,

- stosowaniu dwóch terminów opryskiwania: w fazie strzelania w źdźbło i na początku kłoszenia,

- stosowaniu rotacji fungicydów - żeby zapobiec uodpornieniu się mączniaka,

Zabiegi chemiczne można wykonywać dopiero po stwierdzeniu przekroczenia przez patogena progu ekonomicznej szkodliwości. Progi ekonomicznej szkodliwości dla mączniaka prawdziwego w pszenicy to:

50-70 proc. roślin z pierwszymi objawami porażenia (pojedyncze, białe skupienia nalotu grzybni) w fazie krzewienia (BBCH 21-29);

10 proc. roślin z pierwszymi objawami porażenia w fazie strzelania w źdźbło (BBCH 30-39);

5-10 proc. porażonych źdźbeł (objawy na liściu podflagowym, flagowym i kłosie) lub 5-10 proc. liści z pierwszymi objawami.