Aktualny stan zdrowotny zbóż jest bardzo zróżnicowany i w dużej mierze uzależniony od terminu siewu oraz podatności uprawianej odmiany. Należy pamiętać jednak, iż szybki rozwój roślin w połączeniu z szybkim wzrostem temperatur spowoduje przyspieszenie rozwoju kolejnych faz rozwojowych, a tym samym wpłynie również na rozwój grzybów chorobotwórczych zagrażających oziminom.

Zaczyna się jesienią

Jednym z ważniejszych dla upraw zbóż jest bytujący w łanach ozimin już od jesieni grzyb Blumeria graminis, powodujący wystąpienie mączniaka prawdziwego zbóż i traw. Jest to choroba występująca powszechnie we wszystkich rejonach naszego kraju. Przenosi się wiosną ze zbóż ozimych na jare, następnie poraża samosiewy, skąd zarodniki konidialne rozprzestrzeniane są przez wiatr ponownie na oziminy. Źródłem pierwotnego porażenia ozimin jesienią, jak również i wiosną, są także czarne, kuliste zarodniki workowe, które tworzą się w otoczniach na resztkach pożniwnych porażonych roślin, jeśli są niedostatecznie głęboko przyorane. Jeżeli temperatura powietrza w ciągu dnia nie spada poniżej 5°C, to grzybnia potrafi rozwinąć się na blaszce liściowej po ok. 14 dniach od momentu infekcji. Poniżej tej temperatury następuje zahamowanie rozwoju tego patogenu.

Wiosenny burzliwy rozwój

Na wiosnę na grzybni rozwijają się zarodniki konidialne, które powodują bardzo szybkie rozprzestrzenianie się grzyba. Rozwój patogenu od momentu wniknięcia zarodnika do początku infekcji następuje w ciągu 4-8 godzin zależnie od panujących warunków pogodowych, po 9-12 godzinach strzępka zarodnika penetruje ściany komórki gospodarza. Największe porażenie zbóż tym patogenem obserwuje się wiosną, natomiast nieco mniejsze w okresie letnim. Przy temperaturze zawierającej się w przedziale 10-20°C rozwój choroby przebiega bardzo szybko i trwa ok. 5-7 dni, natomiast w temperaturze 20-22°C (optymalnej) rozwój tego patogenu jest bardzo dynamiczny i wynosi jedynie 3-4 dni. W pełni lata, gdy temperatura powietrza przekracza 25°C, na liściach i kłosach nie tworzy się charakterystyczny, obfity, wojłokowaty biały lub szarobiały nalot, a występują jedynie żółte lub brunatne zlewające się plamy z charakterystycznymi „czarnymi kuleczkami”. Są to chasmotecja, czyli owocniki grzyba, które są przenoszone za pomocą wiatru na inne plantacje.
Pierwsze jego objawy są zauważalne już jesienią na plantacjach zbóż ozimych. Na pierwszych liściach lub pochwach liściowych mogą pojawiać się białe skupiska grzybni z niewidocznymi gołym okiem zarodnikami. Rośliny początkowo rozwijają się pozornie prawidłowo, jednakże wraz z ruszeniem wiosennej wegetacji grzyb szybko opanowuje również zdrowe liście i przemieszcza się w górę wraz ze wzrostem roślin. Nalot przyjmuje barwę szarą, jeśli zalega na roślinach przez dłuższy czas, a jeżeli porażenie jest świeże, nalot jest biały.

Ozimy jęczmień i pszenica najbardziej narażone

Spośród roślin zbożowych najsilniej na porażenie mączniakiem reaguje jęczmień w fazie od końca krzewienia do ukazania się liścia flagowego. Silnie porażana jest również pszenica, z największą szkodliwością w okresie od końca krzewienia do początku strzelania w źdźbło. W przypadku jęczmienia silne porażenie dolnych liści bardziej obniża plon niż w uprawie pszenicy, gdzie plon budują liście podflagowy i flagowy. Nie oznacza to jednak, że nieistotny jest stan zdrowotny dolnych liści, ponieważ ich silna infekcja przyczynia się do porażania górnych partii roślin, co powoduje obniżenie plonu i pogorszenia jego parametrów jakościowych.

Progi szkodliwości

Jak widać, zagrożenie tym patogenem wzrasta wraz ze wzrostem roślin. Jest to spowodowane tym, że mączniak, osłabiając rośliny, ułatwia ich porażenie także przez inne patogeny grzybowe. Powszechna opinia głosi, że rozwój mączniaka związany jest z wilgotnością powietrza. Ostatnie badania wskazują jednak na to, iż patogen ten świetnie radzi sobie również w okresach deficytu wody i niskiej wilgotności powietrza. Warto zatem podjąć walkę z nim najwcześniej, jak tylko będzie to możliwe. Średnie roczne straty plonu powodowane przez grzyb Blumeria graminis wynoszą 10 proc., jednak przy jego epidemicznym wystąpieniu sięgać one mogą nawet 40 proc.

Zwalczanie chemiczne

Nadal najważniejsza pozostaje jednak ochrona chemiczna skutecznym fungicydem mączniakobójczym. Bardzo ważny jest prawidłowy dobór substancji, aby nie potęgować zjawiska odporności tego patogenu. Grzyb Blumeria graminis ma wiele cech, które wspierają zjawisko odporności, na przykład względnie krótki czas infekcji, rozwój praktycznie przez cały rok, rozprzestrzenianie się zarodników z prądami powietrza. Dlatego do skutecznej walki z tym patogenem warto wybierać substancje typowo mączniakobójcze. Silne działanie wyniszczające uzyskamy, stosując fenpropidynę, fenpropimorf lub spiroksaminę. Działanie zapobiegawcze zagwarantuje nam cyflufenamid lub proqinazid. Przy silnej infekcji warto wykorzystać oba mechanizmy działania, co pozwoli nam dłużej cieszyć się efektem grzybobójczym.

Inny typ walki

Jedną z metod zapobiegania stratom powodowanym przez mączniaka jest hodowla odmian odpornych. W latach 90. ubiegłego wieku w ochronie jęczmienia przed mączniakiem dużego znaczenia nabrała wysoce efektywna odporność Mlo. Odporność ta jest powszechnie używana w programach hodowlanych jęczmienia prowadzonych przez wszystkie znaczące firmy hodowlane w Europie. Nie jest ona odpornością rasowo-specyficzną i warunkowana jest jednym recesywnym genem. Gen Mlo ma 1599 par zasad i koduje białko składające się z 533 aminokwasów. Ma ono strukturę helikoidalną i umocowane jest w błonie komórkowej w 7 miejscach tak, że koniec z wolną grupą aminową znajduje się na zewnątrz komórki, a koniec z grupą karboksylową wewnątrz komórki. Rezultatem właściwego wykorzystania odporności Mlo przez genetyków, fitopatologów, hodowców jest zwiększone i bardziej stabilne plonowanie jęczmienia. Jak podaje literatura, w populacji mączniaka w Polsce występują z różnym nasileniem patotypy wirulentne w stosunku do większości genów obecnych w zarejestrowanych w Polsce odmianach za wyjątkiem genu Mlo. Odporność typu Mlo odgrywa zatem bardzo ważną rolę w hodowli nowych odmian jęczmienia jarego w Europie, ponieważ jak dotąd nie stwierdzono na świecie występowania patotypów Blumeria graminis f. sp. hordei wirulentnych w stosunku do genu Mlo.