Zmiany w technologii uprawy zbóż spowodowały, że chemiczna ochrona to nie tylko zwalczanie chwastów i chorób, lecz również walka ze szkodnikami. Najczęściej zwalczania wymagają: skrzypionki, mszyce i pryszczarki. W niektórych rejonach obserwuje się także masowe pojawianie się lednicy zbożowej i żółwinka zbożowego, ploniarek, wciornastków i miniarek.

W wielu częściach kraju wzrasta zagrożenie ze strony owadów żerujących na liściach zbóż. Są to przede wszystkim chrząszcze i larwy  należących do rodziny stonkowatych. Liczne pojawienie się ich podczas wzrostu źdźbła może wyraźnie ograniczyć wzrost roślin. Larwy skrzypionek potrafią zmniejszyć powierzchnię asymilacyjną dwóch górnych liści o połowę, a niekiedy nawet o 80 proc.

Duże zagrożenie dla zbóż stanowią mszyce, co wiąże się z ich zdolnością do bardzo szybkiego rozmnażania. W ochronie zbóż wiosną mają one znaczenie gospodarcze, gdy występują w świeżo wywiniętych kłosach. Późniejsza ich obecność, względnie zasiedlanie innych organów roślin, np. dolnych części źdźbeł, nie mają wpływu na ilość i jakość plonu. Na zbożach występuje ok. 70 gatunków mszyc. Znaczenie gospodarcze mają trzy: mszyca czeremchowo-zbożowa, mszyca zbożowa i mszyca różanotrawowa.

Progi ekonomicznej szkodliwości

Autor: M.Ptaszyński

Opis: Znaczenie szkodników zbóż w Polsce

Z uwagi na miejsce żerowania  dzieli się na łodygowe i kwiatowe. Obydwie są tak samo szkodliwe dla zbóż. Należą do rzędu muchówek, a dorosłe owady wyglądem przypominają komary. Pryszczarki źdźbłowe, a więc heski i zbożowiec, podczas wczesnego nalotu mogą wywołać znaczne uszkodzenia, w których wyniku rośliny przeważnie giną lub wytwarzają boczne źdźbła o słabych kłosach. Wyjątkowo niebezpieczne jest uszkodzenie źdźbła głównego, gdyż wówczas roślina nie wytwarza kłosa. Duże straty powodują również larwy żerujące na starszych pędach, które łamią się podczas deszczu lub burzy. Zaatakowane rośliny łatwo poznać po nadmiernie nabrzmiałych źdźbłach i zahamowanym wzroście liścia sercowego. Późniejsze żerowanie, gdy zboża są już wykłoszone, powoduje wyginanie się źdźbła oraz złe wykształcenie i bielenie kłosów. Pryszczarki kwiatowe, np. paciornica pszeniczanka, pojawiają się podczas kwitnienia zbóż. W kwiatach i zawiązkach ziarna drobne larwy wysysają soki. Jeżeli w jednym kłosie znajdzie się wiele larw, to nie wytwarza on wcale ziarna. Kłos słabo uszkodzony wprawdzie wytwarza ziarno, ale jest ono poślednie. Ubytek plonu ziarna może dochodzić do 50 proc., a zwalczanie chemiczne zaleca się tylko w rejonach masowego pojawienia się tych szkodników.

Ploniarka zbożówka żeruje przede wszystkim w owsie, choć spotyka się ją na wszystkich zbożach. Atakuje plantacje na ogół w fazie wschodów i podczas rozwoju wiech. W rejonach kraju, gdzie uprawia się owies, w ostatnich latach larwy ploniarki zbożówki niszczyły średnio 10–20 proc. ziarna, co oznacza stratę w plonie wynoszącą 0,7–0,9 t/ha.

Spośród ów największe znaczenie mają dwa gatunki: wciornastek zbożowy – kwietniczek i wciornastek pszenicznik. Owady te żerują w kłosach pszenicy ozimej i żyta.

Żółwinek zbożowy i  zbożowa to groźne szkodniki zbóż, zwłaszcza pszenżyta i pszenicy. Szkodliwe są zarówno larwy, jak i postacie dorosłe, nakłuwające i wysysające soki głównie z ziarniaków i kłosów, także z liści i pochew liściowych. Powoduje to brak lub słabe wykształcenie ziarniaków, wcześniejsze bielenie kłosów i białe plamki na liściach. Uszkodzone rośliny gorzej rosną i źle się kłoszą, a uzyskane ziarno jest słabej jakości.

Progi ekonomicznej szkodliwości

Autor: M.Ptaszyński

Opis: Progi ekonomicznej szkodliwości i terminy zwalczania szkodników zbóż

Wzrosła także szkodliwość . Drobne muchówki w okresie larwalnym są wewnętrznymi pasożytami liści zbóż. W momencie stwierdzenia rozległych uszkodzeń na liściach, tzw. min, na chemiczną ochronę przed tymi szkodnikami jest już za późno. Wstępne badania wykazały możliwość ograniczenia szkodliwości miniarek przez równoczesne chemiczne zwalczanie młodych larw skrzypionek i miniarek.

Szkodniki zbóż należy zwalczać po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości, stosując insektycydy zgodnie z aktualnymi zaleceniami Instytutu Ochrony Roślin.

Autorzy pracują w Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu

Źródło: "Farmer" 07/2008