Podczas webinarium „Wybrane problemy integrowanej ochrony roślin uprawnych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego” prof. Paweł Bereś z Instytutu Ochrony Roślin PIB przedstawił bardzo ciekawy wykład pt. „Nowe szkodniki oraz aktualne zagrożenia w uprawie zbóż i kukurydzy w Polsce uwzględniające integrowaną ochronę roślin”. Organizatorem spotkania w formie internetowej były: Warmińsko-Mazurski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
i IOR – PIB w Poznaniu.

Od kilku lat pojawia się coraz więcej sygnałów, zarówno od rolników, jak i od ogrodników, o mniej lub bardziej licznym pojawie szkodników znanych wcześniej z żerowania w innych uprawach. Chodzi przede wszystkim o fitofagi (roślinożerców), głównie z gromady owadów znanych z innych roślin, również dziko żyjących. Jest kilka czynników, które przyczyniają się do migracji gatunków. Jednym z nich, jak podkreślał prof. Bereś, jest rosnący areał uprawy właśnie kukurydzy, w tym bliskie sąsiedztwo z innymi uprawami, np. ogrodniczymi. Nie bez znaczenia jest też ograniczona możliwość zwalczania części gatunków na roślinach z powodu braku zarejestrowanych chemicznych środków ochrony i biopreparatów. Nie można też zapominać o tym, że zmienia się klimat. To dzieje się od wielu lat, ale obecnie staje się bardziej widoczne. – Zim praktycznie w Polsce nie ma. Są coraz łagodniejsze. Brakuje okrywy śnieżnej, nie ma wysokich mrozów i wydłuża się okres wegetacji. To wszystko wpływa na to, że część gatunków ciepłolubnych, tzw. termofilnych, ma lepsze warunki do udanego przezimowania. Dotyczy to również gatunków obcych dla naszej fauny – podkreślał naukowiec. Jakie stare i nowe zagrożenia mogą być problemem dla upraw kukurydzy w najbliższych latach?

ZNANY PROBLEM

Omacnica prosowianka to najgroźniejszy szkodnik kukurydzy w Polsce. Jest co prawda gatunkiem ciepłolubnym, nie mniej łatwo adaptuje się do lokalnych warunków klimatyczno-środowiskowych.

Do niedawna szkodnik ten wydawał na terenie naszego kraju jedno pokolenie w roku. Teraz jest coraz więcej sygnałów o dwóch, zwłaszcza z rejonów południowych. Ryzyko wystąpienia rasy dwupokoleniowej jest bardzo duże.

– Kolejna generacja osobników dorosłych tego szkodnika pojawia się we wrześniu i październiku. Dla kukurydzy nie ma to dużego znaczenia, bo wówczas jest ona zbierana, ale jest to niepokojący sygnał zmian zachodzących w przyrodzie. Może się tak zdarzyć, że jeśli będą cieplejsze wiosny (a niekiedy one zaczynają się już pod koniec marca), to szkodnik ten będzie pojawiać się wcześniej – nawet kiedy kukurydza będzie miała 1-3 liście. W warunkach wysokich temperaturach szybko zakończy okres larwalny, przepoczwarczy się i już w lipcu wylecą motyle drugiego pokolenia. To bardzo realny scenariusz. Z taką sytuacją mamy do czynienia np. w południowych Niemczech – mówił naukowiec. Żerowanie gąsienic ma miejsce od czerwca do nawet listopada – póki jest pokarm. Jest to wybitny polifag, czyli wielożerca, który może występować na roślinach systematycznie nie spokrewnionych ze sobą, a zakres jego roślin żywicielskich stale się poszerza.

Kolejnym przybyszem z rejonów o cieplejszym klimacie i dużej zdolności do aklimatyzacji w Polsce jest chrząszcz – stonka kukurydziana. Szkody wyrządzają zarówno jego larwy, jak i osobniki dorosłe. Owad jest bardzo płodny, bo pojedyncza samica składa w glebie do 1400 jaj. Wylęgłe larwy wgryzają się w korzenie, penetrując je aż do nasady. Ich żerowanie obejmuje okres od maja do sierpnia, a chrząszcze wyjadają pyłek kwiatowy, znamiona kwiatów, rzadziej liście i odsłonięte ziarna od czerwca do października.

Polifagiem wydającym jedno pokolenie w roku jest też urazek kukurydziany. Jego stadium szkodliwym są chrząszcze. Pierwszy raz pojawił się bardziej masowo w roku 2000 w Małopolsce, wcześniej obserwowany był w okolicach Turka w 1995  r.

Słonecznica orężówka to motyl nocny. Gatunek ten nie występuje naturalnie w Polsce, ale przylatuje do naszego kraju z Bałkanów, a nawet z Północnej Afryki. W rejonach jej naturalnego występowania może rozwijać do sześciu pokoleń w ciągu roku, w Polsce na razie jedno, ale nie ma przeszkód, żeby owad ten przezimował w warunkach szklarniowych. To motyl nocny, który okresowo nalatuje na rośliny. Nalot motyli i żerowanie gąsienic trwają od lipca do września. Istnieje duże ryzyko przezimowania gatunku i wzrostu liczby pokoleń w ciągu roku. W USA owad ten uszkadza 130 gatunków. W Polsce wiadomo o żerowaniu na: kukurydzy, pomidorze i papryce.

W uprawie kukurydzy coraz częściej można spotkać też mączlika warzywnego. To pluskwiak, którego szkodliwe są larwy i imago. Został wykryty na roślinach kapustowatych w 2015 r. Lubi rzepak. W lata chłodne rozwija 3-4 pokolenia, a w upalne nawet 10-12. Gatunek ten wytwarza spadź. Występuje od marca do października i może przezimować na resztkach roślinnych w warunkach polowych. Jest trudny do zwalczania, bo żeruje na spodzie blaszek liściowych.

Gatunkiem rodzimym, który w przyszłości może być groźnym szkodnikiem, jest motyl nocny – wieczernica szczawiówka. Wydaje dwa pokolenia w roku. Poczwarki zimują w ściółce. Osobniki dorosłe odbywają loty od kwietnia do września. Żerujące gąsienice uszkadzają nie tylko kukurydzę, lecz także wiele gatunków warzyw, m.in. sałatę, a także drzew owocowych, zwłaszcza śliw. Jeszcze kilka lat temu ten fitofag nie miał żadnego znaczenia, ale wystarczyły 2-3 cieplejsze lata i mamy informacje o jego masowych pojawach.

ZMIANY KLIMATU MAJĄ ZNACZENIE

Prof. Paweł Bereś na spotkaniu wymienił też gatunki, które zaczęły żerować w uprawach kukurydzy, ale skala ich występowania nie jest jeszcze wysoka. Przykładem jest wtyk straszyk – pluskwiak, którego larwy i osobniki dorosłe powodują szkody. Żerują one od kwietnia do września. Pluskwiak ten uszkadza m.in. rabarbar, maliny, jeżyny, kukurydzę, buraki i sałatę. Wytwarza do obrony substancje chemiczne, które mogą psuć smak owoców.

Skoczek kukurydziany to pluskwiak, którego obecność na kukurydzy została potwierdzona w Wielkopolsce (Winna Góra w 2019 r.). Biologia jego rozwoju w naszym kraju nie jest rozpoznana. Gatunek znany jest z przenoszenia patogenów we Francji. Przyszłościowo, jeśli zmiany klimatyczne będą postępowały, to pluskwiaki z rodziny skoczkowatych mogą zyskać na znaczeniu – mówił prof. Paweł Bereś.

Jak dodał podczas spotkania, znane są już przypadki szkodników zbóż, które zaczynają przechodzić na inne rośliny. Przykładem są skrzypionki, które masowo wędrują na plantacje tego gatunku i mogą na niej przechodzić cały cykl rozwojowy. Szkodliwe są zarówno chrząszcze, jak i larwy. Coraz większym problemem są ślimaki. W ubiegłym roku żerowały one również na kukurydzy  – zaznaczył naukowiec. Z upraw zbożowych na kukurydzę, „przeszła” też np. lednica zbożowa i żółwinek zbożowy.

 Lokalnie pojawiają się w tej uprawie również: błyszczka jarzynówka, przędziorek chmielowiec, śmietka kiełkówka, ale też Helotropha leucostigma (nie ma polskiej nazwy) –  fitofag, którego gąsienice żerują wewnątrz cienkich łodyg młodej kukurydzy. Mogą powodować całkowite zniszczenie siewki. Występuje on na terenach błotnistych i bagiennych. Owad pojawia się na razie lokalnie i atakuje głównie rośliny w pasach brzeżnych uprawy. Na korzeniach kukurydzy występuje bawełnica wiązowo-zbożowa, która okrada roślinę z wody. Problem stanowi też pienik ślinianka, którego cechą charakterystyczną jest to, że w miejscu żerowania larwy pojawia się śluz w postaci piany.

Gąsienice włócznicy białożyłki masowo mogą żerować na blaszkach liściowych kukurydzy i je sztyletować. Ten owad pojawia się lokalnie i uszkadza pojedyncze rośliny. – Od pewnego czasu narasta też problem ze zwójkami, które występują np. w początkowym okresie wegetacji i powodują charakterystyczne skręcanie się blaszek liściowych. Gdyby te blaszki rozłożyć, to będzie w nich ukryta gąsienica – zaznaczał.

Naukowiec zaznaczał podczas wykładu, że wraz z ociepleniem klimatu wzrośnie problem z miniarkami. Można znaleźć też uszkodzenia powodowane przez turkucia podjadka, który z jednej strony jest pożyteczny, a z drugiej jednak te straty powoduje. – W uprawach rolniczych nie jest on raczej uznawany za szkodnika. Inaczej w ogrodniczych, na działkach, gdzie może powodować duże szkody – dodał ekspert.

Na liściach kukurydzy można też zaobserwować niekiedy uszkodzenia powodowane przez pasikonika zielonego (nieregularne otwory), ale jest to owad, który przede wszystkim szuka pożywienia w postaci innych osobników, a dopiero jak takiego nie znajdzie, lokalnie może żerować na roślinach. Kłopotem w ostatnim roku były też ptaki i zwierzyna łowna, które również dziesiątkowały uprawę kukurydzy i stanowiły dla rolników i producentów tej rośliny duży problem.   

Środki do ochrony kukurydzy znajdziesz na Giełdzie Rolnej!