Sytuacja na rynku rzepaku jest bardzo dynamiczna. Dotyczy to zarówno zmian związanych np. ze stosowaniem środków ochrony roślin czy zawirowań rynkowych. Po kolei zapytaliśmy o to eksperta.

Nie będzie czasowego zezwolenia na zaprawę neonikotynoidową

Wywiad zaczęliśmy od pytania dotyczącego niedawnej decyzji ministra rolnictwa o braku zezwolenia na wprowadzenie do obrotu środka ochrony roślin Cruiser OSR 322 FS (zawierający substancję czynną z grupy neonikotynoidów). Takowe zezwolenie udało się uzyskać w trzech poprzednich sezonach, w tym nadchodzącym, farmerzy będą pozbawieni możliwości pokrycia nasion zaprawą z grupy neonikotynoidów, która miała na celu zwalczanie chowacza galasówka i miniarki kapuścianki.

- Nie uzyskaliśmy zezwolenia. Będziemy musieli sobie radzić bez tego środka. Przypomnę jednak, że sytuacja się nieco zmieniła. Mamy na rynku dwie zarejestrowane zaprawy, które można stosować bez ograniczeń. One w opinii Instytutu Ochrony Roślin działają nieco krócej. Nie spełniają w pełni może naszych oczekiwań, ale nie budzą kontrowersji – powiedział nam o.in. Juliusz Młodecki.

Wysokie ceny rzepaku w roku 2021

Po drugie zapytaliśmy o ceny nasion rzepaku, które w ostatnim czasie „wystrzeliły” w górę. Dotyczy to nie tylko aktualnych cen w skupach, ale również i umów terminowych.

- Nie spodziewaliśmy się tak wysokiego wzrostu cen. Ale to dobrze. Po raz pierwsi, ci co zdecydowali się na przechowanie rzepaku i ponieśli koszty związane z jego prawidłowym przechowaniem, teraz zarobili. Druga strona medalu jest taka, że zapasy są bardzo małe. Ta cena jest trochę teoretyczna, bo rzepaku na rynku już prawie nie ma. Bardziej istotna jest teraz możliwość zawierania kontraktów na zbiory 2021 r. – podkreślał Młodecki.

Zielony Ład – założenia

Na koniec zapytaliśmy Juliusza Młodeckiego, jako niedawno wybranego wiceprzewodniczącego grupy roboczej „Rośliny Oleiste i Białkowe” Copa Cogeca, o cele i przyszłość tego rynku. Mówił o paradoksach w rolnictwie.

- Z jednej strony propagujemy i wprowadzamy programy białkowe rozwijające np. rynek bobowatych, a z drugiej strony np. zabraniamy stosowania podstawowego zabiegu ochrony roślin w roślinach białkowych, jakim byłby herbicyd zwalczający zachwaszczenie – zauważył nasz rozmówca.