Spotkanie podzielone było na dwie części. W pierwszej swój wykład wygłosił Marcin Kanownik, menedżer ds. upraw rolniczych Innvigo, który mówił o ochronie rzepaku (o czym więcej w poniższym tekście). W drugiej, Marcin Bystroński, również menedżer ds. upraw rolniczych, przedstawił ochronę jesienną, ale zbóż ozimych (więcej na ten temat w następnym artykule).

Co dokładnie zostało zaprezentowane podczas webinarium?

- Ochrona herbicydowa rzepaku to jest też pierwszy i bardzo ważny krok w osiąganiu tych nie tylko wysokich, ale przede wszystkim bardzo stabilnych plonów rzepaku – powiedział Marcin Kanownik. I przedstawił on ofertę firmy Innvigo, na jesień roku 2021.

Rzepak na początku swojego rozwoju ma nieco wolniejsze tempo wzrostu, stąd konkurencja ze strony chwastów potrafi czynić duże spustoszenie. Najgroźniejszymi chwastami w rzepaku są np. przytulia czepna, chaber bławatek, rumian polny, mak polny, tobołek polny, tasznik pospolity, bodziszek drobny i fiołek polny. Jak podkreślał przedstawiciel Innvigo, ważne jest, aby walkę z nimi rozpocząć jak najwcześniej, bo gdy ochronę przełoży się na okres wiosenny, niestety może się okazać, że nie będzie ona wystarczająca.
- Chwasty w rzepaku powinno się zwalczać jak najwcześniej, najlepiej sięgając po technologie przedwschodowe, tzw. doglebowe – mówił.

I podkreślał, że w ofercie firmy jest kilka substancji aktywnych, kilka preparatów na których bazie można budować skuteczne i w miarę niedrogie kompletne technologie ochrony rzepaku przed chwastami.

- W wypadku, gdy mamy trudne warunki, zachwaszczenie przewidywane jest dosyć duże, powinniśmy postawić na technologie składające się z trzech substancji czynnych. My proponujemy w naszej sztandarowej ochronie doglebowej postawienie na preparaty, które zawierają metazachlor, czyli Mezo, Mezo Super czy Mezo Plus 500 SC. Konieczne jest też zastosowanie komponentu, który będzie nam podnosić skuteczność na przytulię i tu polecamy Efector i Boa 360 SC, czyli preparaty zawierające chlomazon. Trzeci komponent, mało znany w porównaniu z dwoma poprzednimi, to preparat Baristo 500 SC, który zawiera napropamid. Ta kombinacja trzech substancji aktywnych daje dużo większą, bardziej stabilną skuteczność w porównaniu do technologii składających się chociażby z dwóch substancji aktywnych – mówił podczas webinarium Kanownik. Jak dodał, poszczególne składniki tej technologii, mają inne tempo przemieszczania się w glebie.

Warto bowiem przypomnieć, że skuteczność działania rozwiązań doglebowych wzrasta, kiedy w glebie jest wilgoć.

Następnie przedstawił rozwiązania powschodowe, które są alternatywą w sytuacji, gdy warunki klimatyczne uniemożliwiły wykonanie zabiegu doglebowego. I w tym wypadku firma proponuje technologię składającą się z takich substancji jak: metazachlor, chlopyralid i pikloram.

- Mamy jeszcze w ofercie kombinację typowo sekwencyjną, czyli taką, która będzie się sprawdzała w przypadku plantacji, które wschodzą nierówno, tam gdzie mamy uproszczenia, uprawę strip till, w uprawie bez orki. W takich sytuacja ciężko jest osiągnąć wysoką skuteczność jednym zabiegiem. Dlatego ochrona sekwencyjna składa się z dwóch zabiegów, ale nie oznacza to podwójnych kosztów – uzupełnił Kanownik. I zaproponował np. zastosowanie chlomazonu bezpośrednio po siewie i poprawkę preparatem Zorro 300 SL, czyli pikloram.

Podczas spotkania przedstawiono też portfolio firmy dotyczące graminicydów, czyli środków na chwasty jednoliścienne. Więcej informacji w video.

Zapraszamy do obejrzenia retransmisji z webinarium. Poniżej zamieszczona jest cała relacja ze spotkania.