Na skuteczność zabiegu przede wszystkim wpływa termin jego wykonania najlepiej w okresie wystąpienia pierwszych objawów chorobowych. Spóźnione zabiegi są o wiele mniej skuteczne niż te zabiegi wcześniejsze – mówił podczas Konferencji Przez Innowacyjność do Sukcesu Online Marcin Kanownik z firmy Innvigo.

Po drugie ważny jest właściwy dobór substancji czynnych do zabiegu.
Jak zaznaczył Kanownik, nie ma na rynku substancji, która zwalczałaby absolutnie wszystkie choroby. Dlatego w strategii ochrony należy sięgać po kombinacje 2-3 substancji czynnych, najlepiej o różnym mechanizmie działania.

Zdaniem Kanownika w ochronie rzepaku bardzo ważny jest jeszcze jeden czynnik. To jest dawka s.cz. na hektar. Jak tłumaczył - rzepak należy do roślin bardzo intensywnie rosnących i roślin o dużej biomasie. I zupełnie inne dawki powinniśmy stosować u roślin niskich, które mają 20-30 cm, gdyż wtedy zupełnie inna koncentracja s.cz. jest w roślinie niż przypadku starszych i bardziej rozwiniętych roślin, które osiągają już 1-1,5 m. Im większa roślina i bardziej rozwinięta tym dawka s.cz. powinna być wyższa (oczywiście w ramach etykiety).

Jego zdaniem stosując preparaty o niskiej koncentracji s.cz. i niskie dawki , przy bardzo wysokich roślinach, zabiegi te będą relatywnie krótko działały i mogą stać się nieskutecznie.