Przez wiele lat żyto uważane było za zboże niewymagające odchwaszczania, stąd trudno nawet o naukowe źródła wiedzy w tym temacie. Doświadczenia wskazują jednak, że pozbawione konkurencji ze strony chwastów plonuje lepiej i pozostawia lepsze stanowisko dla rośliny następczej.

Zachwaszczenie żyta ozimego

Popularne powiedzenie głosi: „żyto po życie i tak przez całe życie”, zatem gatunek ten często jest uprawiany w monokulturze. Z tego względu łatwo może dochodzić do kompensacji uciążliwych chwastów, których presję przy prawidłowym zmianowaniu można nieco ograniczyć metodami agrotechnicznymi. Żyto zazwyczaj uprawiane jest na stanowiskach najsłabszych, niejednokrotnie o nieuregulowanym odczynie pH, dlatego też spodziewać się możemy występowania gatunków tolerujących takie warunki.

Chwasty jednoliścienne

Spośród chwastów jednoliściennych występujących na plantacjach żyta ozimego, podobnie jak w przypadku innych zbóż, szczególnie często pojawia się uciążliwa miotła zbożowa. Często na stanowiskach o najlżejszych glebach może jej towarzyszyć również tomka wonna, która mimo niewysokich źdźbeł tworzy mocny system korzeniowy utrudniający jej zwalczanie. W przypadku miotły zbożowej warto nadmienić, że jest to chwast jary zimujący, a więc mogący ujawnić się zarówno jesienią, jak i wiosną, stąd też jego zwalczanie wymaga przeprowadzenia przynajmniej dwóch zabiegów.

Chwasty dwuliścienne

Do chwastów dwuliściennych najczęściej występujących w życie ozimym zalicza się zwłaszcza takie gatunki, jak chaber bławatek, fiołek polny, mak polny, maruna bezwonna, przytulia czepna, tasznik pospolity, tobołki polne, gwiazdnica pospolita czy bodziszek drobny. Spośród nich choćby przytulia czepna, która pojawiła się na plantacji już jesienią, może przetrwać zimę i już od wczesnej wiosny intensywnie się rozwijać, utrudniając tym samym późniejsze zwalczanie.

Jesienne odchwaszczanie żyta

Żyto wymaga płytkiego siewu, tj. na 2-3 cm. Posiane głębiej wschodzi wolniej, a węzeł krzewienia wytwarza na głębokości, na którą nasiona powinny były zostać posiane. Wymaga to czasu i energii, dlatego zasiewy takie słabiej się krzewią. Należy też pamiętać, że zboże to krzewi się wyłącznie jesienią. Zatem najlepsza pogoda wiosną nie będzie czynnikiem pozwalającym na naprawienie błędu popełnionego w momencie siewu
Żyto wymaga płytkiego siewu, tj. na 2-3 cm. Posiane głębiej wschodzi wolniej, a węzeł krzewienia wytwarza na głębokości, na którą nasiona powinny były zostać posiane. Wymaga to czasu i energii, dlatego zasiewy takie słabiej się krzewią. Należy też pamiętać, że zboże to krzewi się wyłącznie jesienią. Zatem najlepsza pogoda wiosną nie będzie czynnikiem pozwalającym na naprawienie błędu popełnionego w momencie siewu
Odchwaszczanie jesienne powinno być normą w ochronie zbóż ozimych. W życie wciąż często spotykamy się z opinią, że przecież ono samo poradzi sobie z chwastami, ale w praktyce niepożądane gatunki pozostawione do wiosny mogą osiągnąć już zbyt zaawansowane fazy rozwojowe, aby udało się je zwalczyć dopuszczalnymi dawkami herbicydów. Taka sytuacja z pewnością doprowadzi do zmniejszenia dostępności wody i składników pokarmowych dla żyta, a w konsekwencji do ograniczenia plonowania.

Najlepiej tuż po siewie, optymalnie do 3, a maksymalnie do 5 dni, przeprowadzić zabieg z wykorzystaniem herbicydu działającego odglebowo. Pozwala on skutecznie ograniczyć presję chwastów wschodzących wcześniej niż gatunek uprawny. Następnie, w związku ze stosunkowo długo trwającą wegetacją jesienną żyta z optymalnego terminu siewu, warto pamiętać o jesiennym zabiegu nalistnym. Zwłaszcza w przypadku tak uciążliwych gatunków jak miotła zbożowa dwukrotny jesienny zabieg ma znaczenie w kontekście prawidłowego zwalczania.

Jesienna ochrona zasadniczo przynosi lepsze efekty niż wiosenna, gdyż pozwala zniszczyć chwasty na wczesnym etapie ich rozwoju, a więc i z większą skutecznością niższych dawek herbicydów.

Wiosenne odchwaszczanie żyta ozimego

Termin wiosenny w przypadku odchwaszczania zbóż ozimych, w tym żyta, powinien być traktowany wyłącznie jako korekta i uzupełnienie zasadniczego zabiegu jesiennego. Skuteczność odchwaszczania wiosennego jest z zasady niższa, zwłaszcza w przypadku gatunków takich jak miotła zbożowa, gwiazdnica pospolita czy przytulia czepna. Wiosenna poprawka herbicydowa jest wskazana tam, gdzie żyto słabo przezimowało, a presja chwastów jest duża.

Jeśli z jakiegoś powodu jesiennego zabiegu herbicydowego nie uda się wykonać – chociaż nie powinniśmy dopuszczać do takiej sytuacji, to trzeba się liczyć z tym, że wiosną konieczne będzie stosowanie maksymalnych dawek środków, a mimo tego ich skuteczność może być ograniczona. Jeszcze gorzej będzie, jeśli przez kapryśną wiosenną pogodę odchwaszczanie będzie trzeba przesunąć na późniejszy termin, gdyż chwasty będą wtedy rosły niezwykle szybko, przez co herbicydy mogą okazać się zbyt słabe, aby przeprowadzić skuteczne zwalczanie.

Żyto hybrydowe

Coraz większa część żyta uprawianego w Polsce to odmiany hybrydowe. Wymagają one nieco innego podejścia i należy o nie szczególnie zadbać, aby wykorzystać zwiększony potencjał plonowania. Przede wszystkim żyto hybrydowe sieje się nieco wcześniej i w mniejszej obsadzie, nawet poniżej 150 szt./m2. Z tego względu rośliny tuż po wschodach są bardziej narażone na konkurencję ze strony chwastów, a ich jesienna wegetacja jest dłuższa, przez co przeprowadzenie zabiegu herbicydowego wyłącznie wiosną byłoby stanowczo zbyt późne. W przypadku żyta hybrydowego wykonanie jesiennego odchwaszczania jest więc bez wątpienia koniecznością.

Herbicydy w życie

Do jesiennego odchwaszczania żyta wykorzystać można herbicydy takie, jak 2,4-D, chlorotoluron, diflufenikan, jodosulfuron, MCPA, mekoprop, pendimetalina czy pinoksaden. Wszystkie one przeznaczone są do stosowania nalistnego, a chlorotoluron, diflufenikan i pendimetalina również do doglebowego.

Zdecydowana większość substancji zalecana jest do stosowania w mieszaninach. Dostępne są na rynku gotowe mieszaniny, jak również powszechne jest tworzenie mieszanin zbiornikowych, gdzie rzecz jasna należy przestrzegać podstawowych zasad mieszania środków ochrony roślin. Warto wykorzystać możliwość stosowania mieszanin, gdyż jest ona sposobem na skuteczniejsze zwalczanie większej liczby gatunków.

Oprócz wymienionych w tabeli w składzie mieszanin pożądane są takie substancje, jak dikamba, flufenacet, metrybuzyna czy mezosulfuron, których działanie ma charakter uzupełniający. W przypadku dużej presji miotły zbożowej cennym składnikiem mieszaniny będzie również pinoksaden.

Wybierając herbicydy, należy mieć również na uwadze ich zmianowanie, aby zapobiec powstawaniu odporności chwastów. Ważne, aby zmieniać substancje czynne, a nie preparaty o różnej nazwie handlowej. W uprawie zbóż zagrożenie powstaniem odporności występuje zwłaszcza w odniesieniu do miotły zbożowej.

Skuteczność odchwaszczania

Duże znaczenie dla pomyślnego odchwaszczania żyta w terminie jesiennym ma prawidłowe przygotowanie gleby do siewu, jak również jakość samego siewu. Ważne jest, aby materiał siewny był umieszczony na jednakowej głębokości i równomiernie przykryty warstwą gleby. Jest to szczególnie istotne przy przeprowadzaniu zabiegu przedwschodowego, gdyż pozwala uniknąć przypadkowego uszkodzenia kiełkujących ziarniaków.

Na skuteczność zabiegu doglebowego wpływ ma również wilgotność gleby. Jeśli jest ona silnie przesuszona, należy zrezygnować z zabiegu i w miarę możliwości przeprowadzić ochronę powschodową. Wilgotnej gleby wymaga choćby diflufenikan, który najskuteczniej działa w mieszaninie z chlorotoluronem, flufenacetem i izoproturonem.

Jesiennych zabiegów herbicydowych nie można opóźniać ze względu na zakres temperatur, w jakich działają środki chwastobójcze. Często pamiętamy o tym, że ich skuteczność jest ograniczona podczas upałów, ale warto mieć na uwadze, że istnieje również dolna granica. Choćby 2,4-D, MCPA czy dikamba do prawidłowego działania potrzebują temperatury minimum 8-10°C.