Wiosna to czas intensywnych prac polowych, również oprysków. Rolnik zwraca wówczas dużą uwagę na wybór konkretnego środka ochrony roślin, na termin zabiegu, ale już mniejszą na przygotowanie cieczy roboczej, a dokładnie wodę potrzebną do jej wykonania. Błąd. Czasem bowiem właśnie jakość wody może wpłynąć na końcowy efekt oprysku, a także jego opłacalność.

Co jest szczególnie istotne?

- Twardość, bo w zbyt twardej wodzie większość pestycydów, zwłaszcza herbicydów, działa gorzej.
- Temperatura, gdyż zbyt zimna (poniżej 10ᵒC) wpływa na wytrącanie się osadu na dnie zbiornika opryskiwacza. Najlepiej, gdy temperatura wody oscyluje wokół temperatury otoczenia. Odczyn wody zależy od temperatury. Generalna zasada: wzrost temperatury powoduje obniżenie odczynu wody.
- Czystość wody, czyli brak zanieczyszczeń.
- I wreszcie pH wody – to zagadnienie omówimy szerzej w dalszej części artykułu.

Na co wpływa odczyn wody?

Za optymalne pH wody uznaje się przedział od 5-6, ale są w tej kwestii pewne wyjątki, dlatego warto przed zabiegiem zapoznać się z etykietą-instrukcją środka i sprawdzić, czy ten parametr odbiega od ogólnie przyjętej normy. Ta o niskim odczynie odznacza się działaniem korozyjnym, a z kolei o wysokim – ma skłonność do pienienia się. Dodatkowo odczyn wody ma wpływ na stabilność zaaplikowanego pestycydu, tzn. czas, kiedy nie ulegnie on rozkładowi (hydrolizie) od momentu sporządzania mieszaniny.

Generalnie odczyn cieczy opryskowej wody, wyrażony wskaźnikiem pH, może być obojętny (ok. 7), kwaśny (poniżej 7) lub zasadowy (powyżej 7). O wartość pH wody decydują ilość i rodzaj rozpuszczonych w niej naturalnych związków mineralnych.

Istnieje zasada, że woda użyta do zabiegu powinna mieć pH zbliżone do pH zastosowanego herbicydu. Zdecydowana większość dostępnych w handlu herbicydów charakteryzuje się kwaśnym odczynem. Z tego względu optymalne pH wody stosowanej do zabiegów herbicydowych mieści się w zakresie od 4 do 6,5 (odczyn lekko kwaśny). W badaniach wykazano, że podniesienie pH zaledwie o jedną jednostkę przyczynia się do dziesięciokrotnego zwiększenia tempa hydrolizy herbicydu w cieczy użytkowej. Do herbicydów szczególnie wrażliwych na pH powyżej 7 należą np. te oparte na 2,4-D (forma amonowa). Herbicydy sulfonylomocznikowe bardziej skuteczne, gdy rozpuszczone są w wodzie lekko alkalicznej. Z kolei nieliczne substancje, jak np. pendimetalina, jest w małym stopniu zależna od odczynu wody.

– Odczyn 4-6 pozwala przetrzymać ciecz w zbiorniku do 24 godzin od jej sporządzenia (sulfonylomoczniki zaczynają się szybciej rozkładać w pH 4,5). Ciecz mająca pH w 6,1-7 powinna być zastosowana bezpośrednio po jej sporządzeniu. Jeżeli pH wynosi 7, konieczne jest użycie środków buforujących (kondycjonery) – radzi w rozmowie z nami herbolog inż. Adam Paradowski z Instytutu Ochrony Roślin PIB.

Warto wiedzieć, że wysokie pH wody (powyżej 7) i sporządzonej na jej bazie cieczy opryskowej jest niekorzystne dla większości insektycydów i fungicydów, gdyż prowadzi często do szybkiego rozkładu chemicznego substancji czynnych już w zbiorniku opryskiwacza.

– W przypadku tych środków celowy jest pomiar pH cieczy opryskowej i ewentualne jej zakwaszenie, np. za pomocą specjalnie dostosowanych i dostępnych w handlu adiuwantów o wielokierunkowym mechanizmie działania. Często dołączone są do nich paski pomiarowe, za pomocą których można łatwo określić pH cieczy opryskowej i ustalić dawkowanie tak, aby pH cieczy opryskowej spadło poniżej 5 – dodaje prof. Zenon Woźnica z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Więcej o tym, dlaczego i czym warto badać pH wody użytej do zabiegu oprysku chemicznego, w najnowszym numerze miesięcznika "Farmer".