Motyl omacnicy żyje do 2-3 tygodni i przez cały ten czas (z przerwami na proces tworzenia nowych jaj) samice nalatują na pola i składają jaja. Z tego powodu nie da się szkodnika w pełni zwalczać, gdyż lot motyli trwa od czerwca do sierpnia i żaden środek ochrony roślin nie ma szans na tak długie działanie. Dlatego ustalając terminy chemicznego zwalczania dobiera się je tak, aby za pomocą 1-2 zabiegów (tyle jest zalecanych) ograniczyć jak największą populację szkodnika.

Omacnica prosowianka to motyl nocny, którego aktywność jest najwyższa po zapadnięciu zmroku. W okresie lipca liczniejszy nalot motyli (zwłaszcza samic) z miejsc dziennego spoczynku (zarośla) na plantacje kukurydzy odbywa się zwykle już po godzinie 19:00-20:00, a kulminacja następuje po 22:00. Najwięcej motyli lata w łanie kukurydzy pomiędzy 22:00 a 23:00 w nocy co pokazują odczyty z pułapek świetlnych. Po północy (zazwyczaj po godzinie 24:00 do 2:00 w nocy) ich liczebność spada.

Samice omacnicy prosowianki umieszczają najwięcej złóż jaj w pasach brzeżnych plantacji kukurydzy, gdzie najłatwiej im dolecieć z miejsca dziennego spoczynku. Dopiero potem lecą w głębsze partie łanu, gdzie składają resztę jaj. Zazwyczaj w ciągu jednej nocy omacnica składa do 2-3 złóż jaj o różnej wielkości.

Zabiegi późno wieczorne, zwłaszcza wykonywane w porze najintensywniejszego lotu szkodnika to rozwiązanie pozwalające podnieść efektywność walki chemicznej. Za jednym przejazdem można zwalczyć dwa stadia rozwojowe: dorosłe osobniki i gąsienice. Późno wieczorny zabieg chemiczny wykonywany o tej porze zwiększa szanse, że insektycyd oprócz tego, że dostanie się do gąsienic trafi na motyle szkodnika.

- Motyl nie pobiera tkanek kukurydzy traktowanych insektycydem, stąd też nie zginie nalatując na pola opryskane środkiem owadobójczym kilka godzin wcześniej. Poza tym motyle zwykle zasiedlają spodnie strony blaszek liściowych, które trudno jest potraktować cieczą roboczą. Dlatego w przypadku osobników dorosłych ich bezpośredni kontakt z insektycydem znajdującym się na liściu jest znacznie mniejszy niż gąsienic, które migrują po całej roślinie i żerują na różnych organach. Co oznacza, że w przypadku gąsienic preparat działa kontaktowo i żołądkowo - powiedział w rozmowie z redakcją dr hab. Paweł Bereś z Terenowej Stacji Doświadczalnej w Rzeszowie Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu – Państwowego Instytutu Badawczego.