PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pierwszy sezon bez chloropiryfosu - co go zastąpi?

Pierwszy sezon bez chloropiryfosu - co go zastąpi? NWwR Online

Chloropiryfos oraz chloropiryfos metylowy 16 kwietnia br. zostały wycofane z użycia. Oznacza to, że przed nami pierwszy sezon bez stosowania tych substancji. Które uprawy szczególnie odczują jego brak. Na jakie problemy musimy się nastawić w nadchodzącym sezonie?



- To będzie pierwszy rok bez chloropiryfosu, ostatniej substancji czynnej, która działała gazowo. Niestety od połowy kwietnia nie możemy jej stosować. Żadnego preparatu gazowego nie ma i nie będzie, trudno ją będzie zastąpić – mówił podczas debaty, która miała miejsce w sesji agrotechnicznej prof. Marek Mrówczyński, dyrektor IOR-PIB w Poznaniu.

Zdaniem eksperta największe trudności będziemy mieć ze zwalczaniem szkodników glebowych, których jest coraz więcej. Ucierpi także rzepak (zwalczanie chowaczy łodygowych, silnej presji słodyszka rzepakowego). Trudności pojawią się także w sytuacjach, kiedy interwencja przeciwko szkodnikom musiała zostać wykonana w wyższych temperaturach (np. latem). 

- Substancją, która może zastąpić chloropiryfos, ale tylko częściowo staje się w tej sytuacji acetamipryd z grupy neonikotynoidów, który będzie dostępny jeszcze przez 12 lat (na tyle ma jeszcze zezwolenie). Substancja ta nie działa jednak gazowo, czyli musi być precyzja wykonywanych zabiegów, jeszcze większa niż dotychczas – tłumaczył prelegent. Acetamipryd działa kontaktowo a w roślinie układowo, ale to działanie układowe jest powolne. Kolejnym zagrożeniem jest fakt, że będzie on stosowany częściej. To będzie powodowało powstawanie odporności szkodników na tą substancję. W IOR-PIB obserwujemy mniejszą jej skuteczność i należy się spodziewać, że to będzie się w najbliższych latach nasilało.

- Od przyszłego roku na wniosek EFSA, UE będzie wycofywała sukcesywnie także pyretroidy, czyli grupę związków która jest używana od ponad 40 lat. Wkrótce zostaną skreślone stare i tanie substancje czynne, do których rolnicy się przyzwyczaili i nauczyli stosować. Precyzyjność zabiegu musi być większa, także w zakresie technicznego wykonania oprysku. Znaczenia nabierają możliwości wykonania zabiegu tak, by jak najwięcej cieczy opryskowej docierało w trudniej dostępne miejsca,  także od spodu liści, bo tam ukrytych jest najwięcej szkodników takich jak chociażby mszyce, przędziorki, mączliki - zakończył swoją wypowiedź prof. Mrówczyński.

Czytaj także:



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (29)

  • Serwisant niezależny 2020-11-08 09:29:27
    Najbardziej śmieszą mnie ludzie, którzy nie mając bladego pojęcia o rolnictwie są święcie przekonani jaka to żywność w ue jest bezpieczna. Myślą, że rolnicy są ściśle kontrolowani, że przestrzegają okresu karencji śor, że produkowana żywność podlega badaniom itp. Słuchając tego co mówią w mediach rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Bo np. sieci marketów trąbią wszędzie, że nie kupią np. warzyw, które przekraczają normy pozostałości śor. A tym czasem prawda jest taka, że np. kiedy w kalafiorze pojawiają się szkodniki rolnik jedzie do sklepu i chce kupić odpowiedni środek. Niestety ue większość wycofała, więc sprzedawca idzie z rolnikiem na zaplecze i daje mu nieopisane opakowania, z bliżej nieokreśloną zawartością i instruuje jaką dawkę zastosować, oraz daje ostrzeżenie żeby przez dwa dni na plantację nie wchodzili ludzie, bo środek ma silne działanie gazowe. Po dwóch dniach kalafior jest zbierany i trafia do marketu, a za kilka godzin na stół przekonanego o bezpieczeństwie żywności konsumenta. Każdy większy producent warzyw ma takiego zaufanego dostawcę i stosuje takie środki. Z racji, że moja firma serwisuje maszyny i urządzenia do produkcji warzyw często jeżdżę do takich gospodarstw i w rozmowie rolnik w ogóle się z tym nie kryje. Oczywiście nie zdradzi skąd ma te środki, a nawet jeśli to ja i tak ich nie kupię, bo sprzedawca mnie nie zna, ale jakby zadzwonił do sprzedawcy i powiedział kto przyjedzie i po co to bez problemu można kupić. Więc miastowym życzę smacznego i oby ue wycofała jeszcze więcej substancji czynnych. Wtedy żywność będzie naprawdę bezpieczna.
    • Marek 2020-11-09 13:35:56
      Wydaje mi się że proceder o którym piszesz to incydentalna sytuacja i podejrzewam że dotyczy to wschodniej ściany naszego kraju. Na "zachodzie" takie numery nie przechodzą. Na pewno ma miejsce sprzedaż na zapas bo jakiś środek wypada ale sprzedaż którą opisujesz (środki "NO NAME" na zapleczu) to jakaś abstrakcja. . . . .
      • Serwisant niezależny 2020-11-10 11:42:22
        Nie kolego, to nie jest incydent. Tak postępuje zdecydowana większość dużych producentów warzyw. Wykonuję zlecenia dla wielu gospodarstw i nie znam żadnego rolnika, który sprzedawałby kapustę z gąsienicami tantnisia w główkach, albo niszczyłby całą plantację z tego powodu. A dzieje się to wszystko w okolicach Poznania. Widzę, że też tak jak większość ludzi nie możesz w to uwierzyć, ale takie są fakty. A najciekawsze jest to, że te wszystkie gospodarstwa przechodzą kontrole IOR włącznie z pobieraniem próbek do badań. Jeszcze raz życzę wszystkim smacznego jak kupujecie żywność z marketów. Ja przez 25 lat też zajmowałem się produkcją warzyw, a przestałem zanim zaczęli wycofywać większość substancji. Stosowało się chloropiryfos, po 14 dniach karencji towar nie wykazywał pozostałości ponad normę i wszystko było ok, i legalnie. Chociaż było wiadomo jaka to substancja i była pewność, że był to tylko chloropiryfos. A ten środek nie wiadomo skąd ma nieznany skład.
  • Stanio 2020-11-06 09:11:33
    Czytając komentarze mam wrażenie, że część osób czyli społeczeństwa nie rozumie rolnictwa... I myślę, że EU zlikwiduje większość środków ochrony roślin a nasz rząd zakaże uboju rytualnego. Bo tego chce społeczeństwo, które kupuje mięso w marketach a zwierzę ma w postaci pieska/kotka na kanapie.. Kobiety chcą natomiast wolnego dostępu do aborcji bo macica to ich sprawa. Ekonomia czy los rolników nikogo nie obchodzi... A jak rolnicy nie wyprodukują żywności to ją sprowadzą i nie ważne, że tam skąd sprowadzą można pryskać wszystkim...
  • Profesore 2020-11-06 08:47:29
    Dlaczego jest takie oburzenie wśród części rolników o złe stosowanie śor? Bo mieli eldorado w tym zakresie. Pryskali czym chcieli i kiedy chcieli. Teraz jak wycofują środki to wielki płacz. Na to są progi szkodliwości aby wtedy w ostateczności wykonać zabieg. A nie jak "wielcy fachowcy" pryskają jak to twierdzą "zapobiegawczo" to jest dopiero wiedza na poziomie. Sąsiad już pryskał to ja też zaraz pojadę i nawet wieczoru nie będę czekał. O kilka biedronek i pszczółek nie chodzi. Szkoda słów bo prędzej woła ciągnąć nauczysz niż niektórzy rolnicy zmądrzeją. Nie męczcie się bo już i tak nie przeczytam waszych wypocin. Nie potraficie dyskutować na poziomie tylko wszystko sprowadzacie do jak to napisał O! "gównieko kula" taki Wasz poziom. Nara
    • Rolnik89 2020-11-06 12:09:15
      Ale artykuł nie jest o prawidłowym stosowaniu SOR tylko o wycofaniu substancji aktywnych, przez co zmniejszy się rotacja substancji zwiększy odporność szkodników, a pryskać trzeba będzie jeszcze więcej. Ale nie martw się z Ukrainy idzie towar z zabronionymi substancjami więc i tak będziesz JE jadł.
    • Rolnik sam w dolinie 2020-11-06 12:38:16
      Twój nick nie jak ma się do tego co napisałeś w swoim poście. Skoro uważasz że rolnicy nadużywali środków to może lepiej było by zwiększyć kontrolę i wyeliminować tych pseudo farmerów którzy nie zważali na etykiety lub na potrzebę stosowania pestycydów a nie wycofywać wszystkie środki . Wycofanie większości SOR doprowadzi w dłuższej perspektywie do spadku produkcji a co za tym idzie albo zwiększenia cen lub sprowadzanie większej ilości żywności z krajów gdzie te środki można stosować bez limitów i kontroli. Czy według ciebie Profesorze to polepszy nasze życie ?
  • Stanio 2020-11-06 08:46:58
    Wykończą nas tak jak wykończyli hutnictwo w tej Unii.. Bo jak konkurować skoro zaraz za granicą np Ukraina, Rosja i większość świata można wszystko a u nas nie a mamy konkurować na tym samym rynku.. Z hutami jest tak samo: tutaj normy CO2 i wysokie kary za produkcję CO2 a poza EU nie ma takich norm ale można zaimportować do EU produkty gotowe z krajów gdzie nie ma żadnych norm na CO2. Dlatego w EU większość hut kończy działalność i podobnie może być z nami...
  • Kierek 2020-11-06 07:48:35
    Niektórzy rolnicy to nawet w ogródku pryskają chloropyrifosem albo bi 58 a następnego dnia to jedzą. Zostało mu z oprysku z pola to dlaczego ma nie prysnąć w ogródku?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.205.144
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.