Zadaliśmy prezesowi firmy Syngenta kilka pytań. Oto one.

Jak kryzys energetyczny w Chinach może wpłynąć na nasz rynek środków ochrony roślin?

Zdaniem Marka Łuczaka problemy są przejściowe. - Zapewne będziemy mieli do czynienia z częściową, mniejszą dostępnością niektórych substancji aktywnych, niektórych produktów. Koszty produkcji w Chinach, również idą do górę. Zapewne wzrosną niektóre ceny – mówi nam prezes Syngenta. I dodaje, że w jego opinii taki stan rzeczy będzie przejściowy i potrwa prawdopodobnie do jesieni przyszłego roku.

Czy z racji tego, że Syngenta jest w strukturach chińskiej firmy ChemChina jest jej łatwiej funkcjonować na tym rynku przy obecnej trudnej sytuacji?

- Tak i nie. Bo jesteśmy może bardziej uzależnieni od produkcji w Chinach niż inne firmy na rynku. Z drugiej strony tkwimy tam mocniej i chyba mamy lepszą płaszczyznę do rozmów i do wpływania na to, żeby nasza produkcja była zabezpieczona. I pod kątem 2022 r. jesteśmy w miarę zabezpieczeni jeśli chodzi o dostawy – powiedział nam Łuczak.

Jak firma ma zamiar wspierać rolników w transformacji związanej z EZŁ?

- Rolnicy muszą mieć narzędzia, dzięki którym będą mogli poradzić obie z wyzwaniami Zielonego Ładu czy strategii od pola do stołu. Duże gospodarstwa i gospodarstwa progresywne poradzą sobie łatwo, ale chodzi o tych mniejszych, którzy muszą uzyskać większy dostęp do informacji – opowiedział.

Zapraszamy do śledzenia relacji z konferencji „Narodowe Wyzwania w Rolnictwie”.